Wrocław kupił zdjęcia Marilyn Monroe za miliony złotych. Od 12 lat leżą w archiwum. Jaki będzie ich los? - Radio Wrocław

Wrocław kupił zdjęcia Marilyn Monroe za miliony złotych. Od 12 lat leżą w archiwum. Jaki będzie ich los?

Piotr Osowicz
Piotr Osowicz
| 2 miesiące temu, 2026-05-20, 14:34
Wrocław kupił zdjęcia Marilyn Monroe za miliony złotych. Od 12 lat leżą w archiwum. Jaki będzie ich los? - Wrocław kupił zdjęcia Marilyn za miliony. Po 10 latach nadal ich nie pokazano.
Wrocław kupił zdjęcia Marilyn za miliony. Po 10 latach nadal ich nie pokazano.
Fot: RW (zdjęcie ilustracyjne)

Mija 12 lat od zakupu przez Wrocław ponad 3200 zdjęć Marilyn Monroe za ponad 6 milionów złotych. Fotografii nie można zobaczyć, choć już ponad dekadę temu miało dla nich powstać specjalne muzeum czy galeria. Na szczęście pamięć o aktorce jest wciąż żywa:

- Aktorka amerykańska. Gwiazda... zmarła z niewiadomych przyczyn. "Pół żartem, pół serio" - to był taki film.
- A wie pan ze we Wrocławiu jest kolekcja zdjęć Marlin Monroe?
- Wydawało mi się, że widziałem to w jakiejś kawiarni.
- Pop star bym powiedziała, pop kultura od razu mi się nasuwa

Postać aktorki owiana jest wieloma legendami ale też kontrowersyjnymi faktami z jej życia:

- Kobieta, która zawsze charakteryzowała się pozą, gdzie włosy i sukienka była po prostu podwiewana, była piękną kobietą.
- Była narzeczoną z prezydentem USA chyba, tak? Miała romans.
- Teraz już się nie ogląda tych filmów.

Wrocław wydał 6 mln złotych na zdjęcia aktorki. Przez 12 lat nie zorganizowano stałej wystawy

Słynne zdjęcia Marilyn Monroe kupione przez Wrocław za ponad 6 milionów złotych wciąż leżą w Archiwum Państwowym. Pomysłodawcą tej transakcji był ówczesny Prezydent Miasta Rafał Dutkiewicz. Zakupu miała dokonać miejska spółka Hala Stulecia, którą kierował wtedy Andrzej Baworowski. - To było jasne, że ten zakup nie będzie miał sensu, jeśli na te zdjęcia nie znajdziemy miejsca – mówi dyrektor Baworowski:

- To nie był taki interes, że my sobie weźmiemy, ładnie oprawimy i sprzedamy pojedynczo, tylko że trzeba będzie bardzo poważne środki zainwestować w ekspozycję.

Kwotę, jaką 10 lat temu zapłaciła Hala Stulecia za kolekcję Miltona H. Greene’a, uznano za rekordową jednorazową transakcję na polskim rynku sztuki. Dziś pewnie ich wartość jest większa, choć wciąż miasto zastanawia się, jak wykorzystać te fotografie. W 2014 roku - przy zakupie zdjęć - mówiło się o specjalnym muzeum czy miejscu w centrum miasta, gdzie będzie można zobaczyć fotografie, jednak do tej pory nic z tego nie wyszło. Niedługo małą część zobaczymy w Kruppa Art Fundation.

Posłuchaj rozmowy Piotra Osowicza z Andrzejem Baworowskim - prezesem Hali Stulecia w czasie zakupu kolekcji zdjęć Marilyn Monroe:

1.0x
00:00
00:00

Przeczytaj również: Dwulatka tygodniami umierała w męczarniach. Sąd apelacyjny wypuścił na wolność rodziców podejrzanych o znęcanie

 


Komentarze (15)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~SSS 2026-06-11 12:45:23 z adresu IP: (165.225.xxx.xxx)
Zakup zdjęć to jedna sprawa, ale zupełnie nie rozumiem dlaczego "miasto" nie przeznaczy jakiegoś budynku gdzie te zdjęcia można pokazać, zarabiać na biletach itd. Mógłby ktoś w magistracie jednak pomyśleć trochę biznesowo.
~Bird33 2026-05-22 13:18:06 z adresu IP: (77.252.xxx.xxx)
kupić zdjęcia to jedno, ale mieć do nich prawa autorskie to drugie i chyba tego zabrakło Magistratowi wrocławskiego, dlatego tak szybko upchnął te materiały w Archiwum Państwowym we Wrocławiu, a nie w jakichś Archiwach
~ssssss 2026-05-21 19:31:40 z adresu IP: (91.150.xxx.xxx)
xD haha, tylko takie chore miasto jak Wrocław mogło wydać kilka milionów złotych za zdjęcia aktoreczki, które są warte coś chyba tylko w US&A, nawet żadnego związku z miastem ona nie ma (jeśli w ogóle rozbijając się po Hollywood wiedziała, że coś takiego jak Wrocław istnieje). Co tam - pieniądze publiczne - można szastać nie oglądając się na realne potrzeby. Co tam umierający ludzie w przychodni, to nudne, wydajmy kasę na zdjęcia aktorki z lat 50.
~Finansista 2026-05-21 16:09:21 z adresu IP: (2a00:f41:b0b1:61a0:576:x:x:x)
Czyli 12 lat temu zapłacili prawie 2000 tyś zł za jedno zdjęcie tej baby? Uwzględniając stopę inflacji to tak jakby dzisiaj zapłacić już 3300 zł za jedno zdjęcie. Gratuluję przedsiębiorczości Wrocław! Jest już kolejka chętnych aby kupić jedno zdjęcie tej kurtyzantki zza wielkiej kałuży po 5 tysięcy. Ustawiają się w kolejce pod ratuszem.
~wowka54. 2026-05-25 10:20:15 z adresu IP: (46.112.xxx.xxx)
Sorry miało być dlaczego a nie dlatego.
~wowka54. 2026-05-25 10:19:34 z adresu IP: (46.112.xxx.xxx)
W tle lekko śmierdzi. Wypada tylko spytać kto był ich właścicielem i dlatego sprzedał.
~Mieszkaniec pola kapusty 2026-05-21 13:24:12 z adresu IP: (2a00:f41:70b4:6bd1:1423:x:x:x)
To dlatego mamy takie dziurawe drogi? Po co Wrocławowi zdjęcia amerykańskiej aktorki?
~vipera 2026-05-21 11:55:44 z adresu IP: (2a09:bac2:299:24f0::x:x:x)
Pewnie część tych zdjęć już dawno wyparowała. To chyba proste że jak nie ma zdjęć to i z wystawy nici
~tutejszy 2026-05-20 19:53:08 z adresu IP: (2a09:bac5:5068:295f::x:x:x)
Kłodzkie zabawy, zdjęcia w archiwum co jeszcze przyniosą nam apologeci brukselskich wartości postępu
~Kamilek 2026-05-21 10:43:41 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Zapytaj tych apologetów deklaratywnego patriotyzmu, którzy kupowali fortepian Paderewskiego, wyprodukowany 50 lat po jego śmierci, 1000-letni miecz dla Rydzyka i te nosze, który Nawrol (jako dyrektor muzeum) kupił jako te, na których transportowano rannych powstańców, a potem okazało się, że to nosze ze szpitala psychiatrycznego w Tworkach wyprodukowane w roku 1954.
~Xxx 2026-05-21 07:19:14 z adresu IP: (37.31.xxx.xxx)
Jakże prymitywny przykład antyokcydentalizmu...
~xx2 2026-05-20 16:24:01 z adresu IP: (198.184.xxx.xxx)
A gdzie prokurator?
~Marylin Manson 2026-05-23 09:07:46 z adresu IP: (2a00:f41:70e9:fd28:2c6d:x:x:x)
@xx2 w sprawie niepochlebnych opinii.
~Xxx 2026-05-21 07:19:36 z adresu IP: (37.31.xxx.xxx)
A w jakiej sprawie?
~Jolen 2026-05-20 15:58:52 z adresu IP: (2a00:f41:7021:99ec:0:x:x:x)
Przecież to był dutek Wałkiewicza, znanego przedstawiciela niemieckiej agentury wpływu.