Wrocław wydał na te zdjęcia ponad 6 mln zł. Mieszkańcy, którzy chcą je zobaczyć będą musieli za to dopłacić

Miasto wypożyczy za darmo 200 zdjęć Marilyn Monroe prywatnej wrocławskiej galerii Krupa Art Foundation. 12 lat temu magistrat zapłacił za 3200 fotografii amerykańskiej gwiazdy ponad 6 mln zł. Mimo że fotografie zostały kupione z miejskich pieniędzy, teraz wrocławianie nie zobaczą ich za darmo.
- Kolekcja będzie kolekcją płatną, ale te ceny nie są zbyt wygórowane. Są standardowymi cenami, jakie płaci się w galeriach. Też koszty związane z przygotowaniem tej wystawy, a mianowicie zabezpieczenie jej, również potrzebują pokrycia, dlatego wydaje nam się, że wystawa powinna być, chociaż symbolicznie płatna.
Przez 12 lat tylko nieliczni mogli zobaczyć część tych zdjęć. Od 15 lipca 200 z nich zobaczymy, pod warunkiem, że kupimy bilet za 35 zł.
Według wcześniejszej koncepcji zdjęcia miały być prezentowane w Hali Stulecia, ale jak mówi wiceprezes Hali Magdalena Piasecka to niemożliwe.
- Hala Stulecia nie jest na ten moment dobrym obiektem pod tę wystawę. Liczba wydarzeń, które organizujemy, a jest ich ponad 280 i zajętość hali, głównie koncertowa, która bardzo cieszy, powoduje, że mielibyśmy utrudnienia z prezentacją tej kolekcji.
Szef Wydziału Kultury Jarosław Perduta zapowiada, że za dwa, trzy lata powstanie w mieście duże centrum fotografii gdzie ta kolekcja znajdzie swoje miejsce. Do tego czasu portrety będą prezentowane na przykład w NFM i Muzeum Współczesnym Wrocław.
Posłuchaj także: Różne punkty słyszenia: Murale na wrocławskich (i nie tylko) ścianach
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

