Zabytkowa mozaika w Kowarach pod ochroną. Mieszkańcy uratowali mural w ostatniej chwili
Kowarska mozaika będzie wpisana do rejestru zabytków. Ma to być szansa na ocalenie tej wyjątkowej i jedynej pamiątki, po tamtejszej fabryce dywanów. Mural, wykonany jest ze 170 tysięcy szklanych płytek wyprodukowanych w Hucie Szkła "Wałbrzych". Niestety obiekt jest w coraz gorszym stanie. Jak mówi wojewódzki konserwator zabytków, Daniel Gibski, możliwość objęcia dzieła najwyższą ochroną daje szansę na jego uratowanie:
- Wpis do rejestru zabytków dokonuje się właśnie. Wszczęcie jest z tego tygodnia. Stan tej mozaiki się z roku na rok pogarsza. Ustawa przewiduje w przypadku zabytków ruchomych konieczność zgody właściciela, chyba że mamy zagrożenie, więc myślę że uda się tą mozaikę chronić.
Jak mówi Andrzej Olszewski z Muzeum Sentymentów - mural, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków w Kowarach:
- Zadaje jedno pytanie: z czym kojarzą wam się Kowary? Z dywanami! Wszyscy odpowiadają, że z dywanami i z niczym więcej. Dywany wciąż są żywe w świadomości Polaków i dlatego trzeba to zachować. Tak na prawdę, to jest najważniejsza pamiątka po historii produkcji dywanów w Kowarach.
"Kazał mi go zburzyć, więc burzę. Za dobrą kasę"
W środę 20 maja na zlecenie nowego właściciela dawnej Fabryki Dywanów, firma budowlana rozpoczęła rozbiórkę ściany, na której znajduje się ten niepowtarzalny i historyczny mural:
- Zlecił mi to inwestor, żebym rozburzył. Dla inwestora i dla mnie on nie jest zabytkiem. Kazał mi go zburzyć, więc go burzę. Za dobrą kasę. Proste.
- Nie mieści mi się w głowie, że coś takiego jest możliwe. Jest decyzja wojewódzkiego konserwatora zabytków, o tym że ta ściana ma być wpisana do rejestru zabytków, w związku z tym wszelkie czynności jakie oni chcą prowadzić są zabronione. – mówi burmistrz Kowar – Elżbieta Zakrzewska.
Mieszkańcy wezwali policję - obecnie prace wyburzeniowe zostały wstrzymane z powodu trwającej procedury wpisywania muralu na listę zabytków. Grupa mieszkańców Kowar od kilku lat walczy o ocalenie mozaiki. Wpisanie do rejestru i przejęcie ściany to pierwsze kroki. Później przyjdzie czas na odrestaurowanie tego dzieła. Szacunkowy koszt renowacji to około 300 tys. zł.
Posłuchaj relacji reportera Radia Wrocław - Jakuba Thauera:
Zobacz również: Pierwsza ofiara katastrofy budowlanej w Görlitz. Ratownicy odnaleźli ciało pod gruzami
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


