Polityczny impas w powiecie wrocławskim? Los starosty nadal niepewny: "Rozmawiamy o różnych wariantach"

Wielka tajemnica z odwołaniem Starosty Powiatu Wrocławskiego. 21 stycznia do Biura Rady Powiatu Wrocławskiego wpłynął wniosek o przeprowadzenie głosowania nad odwołaniem Włodzimierza Chlebosza ze stanowiska, o czym informowaliśmy na portalu Radia Wrocław. Podpisało się pod nim 9 radnych Koalicji Obywatelskiej: Grzegorz Waksmundzki, Ryszard Pacholik, Edyta Ostrowska, Tomasz Ostaszewski, Julita Ignatowicz, Maria Wilk, Wojciech Kozak, Wiktor Adamek, Andrzej Jamrozik.
POSŁUCHAJ RÓWNIEŻ: Włodzimierz Chlebosz - dlaczego chcą go odwołać z funkcji starosty?
Starosta miał nie współpracować z radnymi
Przewodnicząca klubu Koalicji Obywatelskiej Edyta Ostrowska wyjaśniała wtedy na antenie Radia Wrocław, że starosta nie współpracuje z radnymi. - Przede wszystkim marginalizowanie ich roli. Decyzje były i są podejmowane bez konsultacji z radnymi, którzy są przez to narażeni na krytykę swoich wyborców. Ignorowanie naszych wniosków, pomijanie głosu radnych w kluczowych decyzjach - mówiła Ostrowska w rozmowie z Radiem Wrocław.
Ówczesny skład powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej miał cofnąć Chleboszowi rekomendację do pełnienia tej funkcji. Minęły cztery miesiące, a wniosek dalej leży gdzieś na biurku i nie został poddany pod głosowanie. Przewodnicząca Ostrowska nie wyjaśniła dzisiaj przyczyn tej zwłoki:
- Nie udzielę pani w tej chwili odpowiedzi na to pytanie. To nie jest ta sesja. Dzisiaj absolutnie nie. Na razie się nic nie zadziało. Czekamy na decyzję. Nie udzielam dzisiaj informacji na ten temat. Dziękuję.
Chlebosz nie rozważa podania się do dymisji
Równie tajemniczy jest Włodzimierz Chlebosz. Został poproszony przez partię o to, aby sam zrezygnował ze stanowiska. Co zamierza zrobić? Nie odpowiedział na zadane przez Radio Wrocław pytanie:
- Toczą się różne rozmowy i powiem w ten sposób rozmawiamy o różnych wariantach. Każdy wariant trzeba po prostu przeanalizować.
- Czyli nie rozważa pan podania się do dymisji?
- Na obecną chwilę nie.
Tuż po wpłynięciu wniosku o jego odwołanie, Włodzimierz Chlebosz wydał oświadczenie w którym wskazywał, że to Przewodniczący Dolnośląskiej Koalicji Obywatelskiej Michał Jaros ma stać za tymi działaniami. I ostrzegał partię, że to może doprowadzić do rozbicia koalicji z PSL-em w powiecie.
Koalicja Obywatelska zdobyła w wyborach 14 z 29 mandatów w radzie powiatu. Aby mieć większość, weszła w sojusz z PSL-em i ówczesną Polską 2050. Razem mają 18 głosów. To za mało do odwołania starosty - do tego potrzebna jest większość 3/5, czyli 18 szabel. Dodatkowo sam PSL nie musi być chętny do poparcia tego wniosku. Odwołanie starosty jest bowiem równoznaczne z odwołaniem całego Zarządu, a stanowisko w nim piastuje Hieronim Kuryś z PSL-u. Czy w nowym rozdaniu ponownie będzie mógł liczyć na ten fotel, nie wiadomo.
PSL może stracić na zerwaniu koalicji w powiecie
Konieczne jest więc także porozumienie z pozostałymi klubami. Głosowanie nad odwołaniem jest tajne. Zarząd Powiatu Wrocławskiego jest przed sesją absolutoryjną i wotum zaufania. Ale nawet gdyby go nie udzielono, nie oznacza to automatycznego odwołania Zarządu. Po dwóch tygodniach następuje głosowanie, w którym także trzeba mieć większość 3/5 głosów.
Przeczytaj również: Ten 41-latek zaatakował toporkiem! Miliccy policjanci zatrzymali go nad ranem
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

