Z Dolnego Śląska do Cannes i z powrotem. Za nami pierwszy duży pokaz "Ojczyzny" Pawlikowskiego w Polsce

Z Dolnego Śląska na Lazurowe Wybrzeże i z powrotem. Film "Ojczyzna" Pawła Pawlikowskiego, który został nagrodzony za reżyserię w Cannes, we Wrocławiu miał swój pierwszy polski pokaz z szerszą publicznością. Nowy projekt reżysera "Zimnej wojny" i "Idy" opowiada historię niemieckiego pisarza Thomasa Manna i jego córki, którzy wspólnie podróżują przez Niemcy w 1949 roku. Zdjęcia realizowano w Legnicy, Wałbrzychu, w pałacu Goszcz czy w Zamku Kliczków. Dlaczego kręci się filmy akurat na Dolnym Śląsku? Podczas przedpremiery w DCF-ie tłumaczyła producentka Ewa Puszczyńska:
- Generalnie ten obszar, i ja myślę, że on poprzez swoją historię - poprzez czy dzięki, czy jakkolwiek by to nazwać - jest po prostu tak interesujący i przez to inspirujący. Inspirujący twórców, inspirujący, że takie, a nie inne filmy tu powstają.
Premiera nowego filmu Pawła Pawlikowskiego 19 czerwca, lecz przez długi weekend we wrocławskich kinach organizowane są pokazy przedpremierowe. Historia pisarza Thomasa Manna i jego córki to subtelna opowieść o szukaniu narodowej tożsamości, opowiadała publiczność po seansie:
- Bardzo mi się podobał film, bardzo był kameralny, taki w stylu Pawlikowskiego.
- Bardzo dobry film, chociaż smutny. I o trudnych relacjach, i o trudnym związku z własną ojczyzną.
- Bardzo mi się podobał minimalizm, który tam był pokazany. Film mi jest też bliski dlatego, bo był kręcony również w Ludwikowicach, a niedaleko obecnie mieszkam.
Film "Ojczyzna" typowany jest obecnie na polskiego kandydata do Oscarów.
Raport: Sutryk ma Harleya, a Roman 10 nieruchomości. Sprawdzamy majątki prezydenta i wiceprezydentów Wrocławia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
