Legnica: Przez 30 lat mieszkańcy Zosinka walczyli z podtopieniami. Problem zniknie w 2 tygodnie

Po każdym deszczu zalewa im posesje i piwnice. Mieszkańcy ulic Gładysza i Małej przez 30 lat nie doczekali się działań ze strony miasta. Po naszej interwencji na miejscu pojawiła się w końcu ekipa remontowa i problem zostanie rozwiązany w... dwa tygodnie. Po dwóch latach zapewnień i kilku unieważnionych przetargach wczoraj na miejscu rozpoczął się remont sieci kanalizacji deszczowej na najbardziej newralgicznym fragmencie tej ulicy. O szczegółach Grzegorz Koczubaj z legnickiego magistratu
- Ta kanalizacja jest bardzo stara, nie odbierała takiej ilości wody. Już samo wykonanie separatora odprowadzenie nadmiaru wód z tego łuku drogi do potoku Pawłówka już powinno dać się odczuć mieszkańcom, gdy przyjdzie jakiś większy deszcz.
Ks. Daniel Gołębiowski proboszcz tamtejszej parafii nie ukrywa, że kaloszy jeszcze nie chowa, ale widok pracującego, ciężkiego sprzętu za oknem bardzo go cieszy.
- Dopóki to nie zostanie zrobione i będzie działało jak trzeba, to każdy deszcz jest wielką niewiadomą. Mamy nadzieję, że kiedy to zostanie zrobione, to te obawy znikną. Gdy dzisiaj rano zobaczyłem ten ciężki sprzęt tutaj podjeżdżający to sobie pomyślałem, że no sen się spełnił. Marzenia się spełniają!
Notoryczne podtopienia w tej części miasta to wina tzw. kanalizacji ogólnospławnej, do której od 30 lat są odprowadzane wszystkie rodzaje ścieków w tym woda deszczowa. Cała inwestycja została podzielona na trzy etapy i docelowo obejmie obie ulice, ale już wykonanie prac na tym niewielkim odcinku powinno rozwiązać problem podtopień. Ekipa budowlana rozpoczęła montaż separatorów wód deszczowych. Urządzenia te będą oczyszczać wodę zbieraną z ulic, zanim trafi ona bezpośrednio do cieku Pawłówka.
Przeczytaj także: Gdzie jest Nasze Radio? 11 czerwca "Para dla Dolnego Śląska" nadaje z Legnicy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

