Poderżnął gardło potrąconej sarnie na oczach policjantów. Prokuratura stawia zarzuty myśliwemu

Jak informowało Radio Wrocław, 14 kwietnia służby zostały wezwane do sarny, która potrącona przez auto leżała na poboczu drogi w Szczytnicy pod Bolesławcem. Na miejsce wezwano policję i przedstawiciela Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. Sarna nie doczekała jednak pomocy specjalistów.
Mężczyzna, który był jednym z obserwatorów zdarzenia, zabił ją podcinając jej gardło. Sprawa trafiła do prokuratury. Śledztwo powoli się kończy. Mężczyźnie przedstawiono zarzut zabicia zwierzęcia, ale jak podkreśla prokurator Sebastian Woźniak z bolesławieckiej prokuratury – nie ma w tym zdarzeniu szczególnego okrucieństwa.
Podejrzany odmówił wyjaśnień i nie przyznał się do winy. Grozi mu do 3 lat więzienia.
Do osobnego postępowania wyszczególniono również sprawę policjanta, który był na miejscu podczas zabicia sarny i nie zareagował na to, że podejrzany zabił sarnę, mimo że miał wiedzę iż na miejsce jedzie specjalista z organizacji ratującej dzikie zwierzęta.
CZYTAJ WIĘCEJ: To pierwszy rezerwat przyrody we Wrocławiu! Las Pilczycki pod specjalną ochroną
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

