Koniec obławy za owcami w Gęsińcu pod Strzelinem. Niesforne stado Wieśki złapane - Radio Wrocław

Koniec obławy za owcami w Gęsińcu pod Strzelinem. Niesforne stado Wieśki złapane

Beata Makowska
Beata Makowska
| Wczoraj, 12:21
Koniec obławy za owcami w Gęsińcu pod Strzelinem. Niesforne stado Wieśki złapane - Owczy gang wreszcie złapany. Teraz będą bezieczne
Owczy gang wreszcie złapany. Teraz będą bezieczne
/fot. Pani Dorota

O losach owcy Wieśki, jej syna Wieśka i pozostałych członkach owczej ekipy pisaliśmy na początku czerwca: Owce "na gigancie". Mieszkańcy Gęsińca od tygodni próbują złapać stado

Rodzinka owieczek, po śmierci właściciela uciekła z gospodarstwa i wybrała koczownicze życie w Gęsińcu. Część mieszkańców wsi polubiła niesforne stadko, ale obawiała się, że może im się coś stać. Jedno jagnię zostało pokąsane przez psa i zaopiekowała się nim Dorota Maniecka.

Pani Dorota zainteresowała się pozostałymi owcami. Znalazła im nowy dom, gdzie mogłyby żyć w spokoju. Niestety mimo wielu prób stado pozostawało nieuchwytne. Istniało zagrożenie, że ktoś może zrobić im krzywdę, gdyż zdarzało się, że wchodziły w szkodę różnym gospodarzom.

Owczy gand udało się wreszcie złapać.

- To był podstęp. W pomieszczeniu, w którym kiedyś były trzymane inne zwierzęta, rozłożyliśmy przysmaki i sianko. Łakomczuchy skusiły się, weszły do środka, a my zasunęliśmy drzwi. No i wreszcie je mamy – opowiada Pani Dorota.

Wcześniej kobieta dostała od siostry byłego właściciela, owce w darowiźnie. To gwarantuje, że w ekologicznym gospodarstwie, gdzie zamieszkają, czeka je bezpieczne i wygodne życie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Policyjny dron czuwał dzisiaj nad bezpieczeństwem na przejeździe kolejowym w Chrzanowie


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.