Jest śledztwo w sprawie śniętych ryb. Nawet 10 lat więzienia i gigantyczna grzywna za zatrucie Kaczawy - Radio Wrocław

Jest śledztwo w sprawie śniętych ryb. Nawet 10 lat więzienia i gigantyczna grzywna za zatrucie Kaczawy

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| 6 godzin temu
Jest śledztwo w sprawie śniętych ryb. Nawet 10 lat więzienia i gigantyczna grzywna za zatrucie Kaczawy – Śnięte ryby w Kaczawie. Jest śledztwo w sprawie zatrucia
Śnięte ryby w Kaczawie. Jest śledztwo w sprawie zatrucia
/fot. Andrzej Andrzejewski

Mariusz Kluczyński, szef wydziału śledztw Prokuratury Rejonowej w Legnicy właśnie poinformował o wszczęciu śledztwa:

- Impulsem do wszczęcia tego postępowania było ujawnienie przez jednego z mieszkańców Prochowic w rzece Kaczawie śniętych ryb oraz znajdującej się w pobliżu piany unoszącej się na powierzchni rzeki.

Mieszkaniec Prochowic powiadomił o swoim odkryciu policję. Jako jedyny zwrócił uwagę na pianę pojawiającą się na Kaczawie. Gdy przez pola dotarł na brzeg okazało się, że w nurcie pływają śnięte ryby. Mężczyzna nie uważa, by zrobił coś wyjątkowego i chce pozostać anonimowy:

- Rzeka chce nam coś powiedzieć. Nie musimy myśleć, że jeśli włożymy tam nogę i nie zostanie nic z tej nogi, bo zostanie ona rozpuszczona. Powinniśmy myśleć o tym, jak o żywym ekosystemie. Osady w Kaczawie są bardzo złej jakości i jeśli do tego dołączymy presję ludzką w postaci jakichś substancji, które tam wyciekają, to nie dajemy jej nawet możliwości, żeby się oczyściła.

Prokuratorzy ustalili już, z którego zakładu ścieki wypłynęły do Kaczawy. W tej chwili śledczy we współpracy z ekspertami badają okoliczności, w jakich doszło do skażenia. Za takie przestępstwo grozi kara do 10 lat więzienia. Sąd może też orzec grzywnę nawet do 10 milionów złotych. Na razie śledztwo prowadzone jest "w sprawie", to oznacza, że jeszcze nie postawiono nikomu zarzutów.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mają dość hałasu i ciężarówek, które notorycznie przekraczają prędkość pod samymi oknami


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.