Reakcja24: Monika Janus, komornik sądowa, ekspertką w studiu Radia Wrocław

W powszechnej świadomości komornik to mroczna postać – urzędnik, który puka do drzwi o świcie i według własnego widzimisię wynosi z domu telewizor, bizuterię czy komputer. Rzeczywistość jest jednak do bólu sformalizowana. Komornik nie jest wolnym strzelcem. Nie działa na telefon od znajomego ani na „słowo honoru”.
Żeby machina ruszyła, dłużnik musi uporczywie nie spłacać zobowiązań, a wierzyciel z kolei musi dostarczyć mu sądowy tytuł wykonawczy. To prawniczy „Święty Graal”, na który składają się dwa elementy: tytuł egzekucyjny (np. wyrok sądu lub nakaz zapłaty) - dowód na to, że dług istnieje - oraz klauzula wykonalności - oficjalna pieczęć sądu, która daje zielone światło do przymusowego ściągnięcia pieniędzy.
Do tego dochodzi formalny wniosek wierzyciela, wskazujący z czego należy egzekwować dług (np. z pensji czy konta bankowego). Wbrew opinii publicznej, komornik nie jest sędzią. Nie bada, czy wyrok jest sprawiedliwy i czy dłużnik miał ciężkie życie.
Jego zadaniem jest bezdyskusyjne wykonanie woli sądu. Choć jego wizyta nikogo nie cieszy, te rygorystyczne, papierkowe procedury chronią nas przed zawirowaniami – dzięki odpowiednim dokumentom nikt nie zajmie naszego majątku bez twardego, sądowego dowodu.
W poniedziałkowym wydaniu Reakcji24 o procedurach, teorii i praktyce egzekucji zobowiązań porozmawiamy z Moniką Janus – komornik sądową przy Sądzie Rejonowym w Wałbrzychu i członkinią Krajowej Rady Komorniczej.
Jeśli którakolwiek z naszych słuchaczek czy ktoś ze słuchaczy ma pytania czy wątpliwości, może wszystko wyjaśnić. Wystarczy, że zadzwoni: 71 391 00 00, napisze: [email protected] lub skorzysta z poniższego miejsca na komentarze.
Do usłyszenia po 12:00.
Przeczytaj: Zaparkowanie na tej ulicy na Popowicach jest dużym wyzwaniem. To efekt wprowadzenia opłat przy Magnolii
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

