Afera z zatruwaniem środowiska czy nieczysta gra konkurencji? Zamieszanie wokół legnickich kotłowni - Radio Wrocław

Afera z zatruwaniem środowiska czy nieczysta gra konkurencji? Zamieszanie wokół legnickich kotłowni

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| Dzisiaj, 09:52
Afera z zatruwaniem środowiska czy nieczysta gra konkurencji? Zamieszanie wokół legnickich kotłowni - Ciepłownia WPEC przy ulicy Dobrzejowskiej w Legnicy.
Ciepłownia WPEC przy ulicy Dobrzejowskiej w Legnicy.
Fot. Andrzej Andrzejewski

Nowa ekologiczna kotłownia w Legnicy nie ma pozwolenia na działalność, a od 2025 roku dostarcza ciepło do mieszkań. Taki zarzut szef lubińskiego Termalu - miejskiej spółki ciepłowniczej - postawił prezesom "Polskiej Miedzi". KGHM jest właścicielem WPEC-u, do którego należą obie legnickie kotłownie. Adam Siwek, prezes Termalu, zasugerował również, że stara ciepłownia truje środowisko:

- Czy zarząd potwierdza, że instalacja przy ulicy Dobrzejowskiej w Legnicy w 2025 roku była eksploatowana w zgodności z pozwoleniem zintegrowanym oraz czy wystąpiły przekroczenia dopuszczalnych wartości emisji - w tym pyłu, tlenków siarki i NOx (tlenki azotu - dop. red.)?

Przeczytaj też: Zaparkowanie na tej ulicy na Popowicach jest dużym wyzwaniem. To efekt wprowadzenia opłat przy Magnolii

 

"To nie technologia, a przepisy się zmieniły"

Prezesi KGHM-u zgodnie z procedurą spółek giełdowych oficjalnie odniosą się do tych zarzutów jeszcze w tym tygodniu. Natomiast Radio Wrocław zdobyło komentarz szefa legnickiej ciepłowni. - Nie łamiemy prawa. To nie technologia naszej ciepłowni, ale przepisy się zmieniły - tłumaczy Tomasz Panasiuk, prezes legnickiego WPEC-u (to spółka-wnuczka KGHM-u):

- Czy ona truła? Na pewno nie. Kotłownia jest oparta o stare paliwo węglowe. Jest to kotłownia, która od 60 lat emituje dokładnie tak samo. Normy środowiskowe wprowadziły bardzo rygorystyczne ograniczenia, ale przepisy też umożliwiały kotłowniom dostosowanie się do tych ograniczeń. I do tej pory jesteśmy w terminach.

Tomasz Panasiuk zastrzega, że WPEC Legnica nie łamie prawa, a wystąpienie Adama Siwka to nieczysta gra konkurencji. Legnicki WPEC korzysta z przepisów przejściowych, bo zainwestował ponad 100 milionów złotych w budowę ekologicznej kotłowni przy ulicy Niklowej. Od 2025 roku trwa jej technologiczny rozruch.

Ważne: Pracownik obsługi autostrady zginął w wypadku na A4. Trasa w stronę Wrocławia zablokowana

 

Sprawa trafiła do WIOŚ i Urzędu Marszałkowskiego

- Sprawa musi zostać dokładnie zbadana przez niezależne instytucje - uważa Marcin Borys, radny sejmiku Dolnego Śląska:

- Tę wiedzę przekazałem do Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego i dzisiaj rano sprowokowałem pismo do WIOŚ-u. Te dane, które tam są, będą zweryfikowane przez najważniejsze w województwie komórki, które odpowiadają za ochronę środowiska i nasze bezpieczeństwo.

Stara ciepłownia docelowo nie zostanie zlikwidowana i ma stanowić alternatywne źródło zasilania dla około 40 tysięcy mieszkańców Legnicy. Szefowie spółki jednoznacznie dementują również, by miała być ona w przyszłości spalarnią śmieci. Za takim pomysłem jeszcze kilka lat temu lobbowali właśnie samorządowcy z Lubina.

Kudowa-Zdrój: Te chodniki wyremontują po 50 latach. W mieście powstanie też skatepark

 


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Marceli 2026-06-22 21:03:42 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Ee tam ciepłownia. Ja jezdze starym dieslem i wyciąłem dpf, katalizator, zaslepilem egr i wyciąłem klapki w dolocie. Wiec Siwek, koleżka peowcow i pslowcow niech się nie zesra.
~Fauk 2026-06-22 10:59:12 z adresu IP: (2a00:f41:7078:ef52:0:x:x:x)
Na pewno urzędnicy będą działać w interesie mieszkańców. :-D