Rzeka Bóbr wciąż pod nadzorem. Jest mniej śniętych ryb, ale zakaz korzystania z rzeki nadal obowiązuje [AKTUALIZACJA] - Radio Wrocław

Rzeka Bóbr wciąż pod nadzorem. Jest mniej śniętych ryb, ale zakaz korzystania z rzeki nadal obowiązuje [AKTUALIZACJA]

RW
| 3 godziny temu
Rzeka Bóbr wciąż pod nadzorem. Jest mniej śniętych ryb, ale zakaz korzystania z rzeki nadal obowiązuje [AKTUALIZACJA] - Nowe informacje odnośnie sytuacji na rzece Bóbr
Nowe informacje odnośnie sytuacji na rzece Bóbr
fot. RW

AKTUALIZACJA 15:40

Spytaliśmy mieszkańców o to co uważają o aktualnej sytuacji na rzece Bóbr i Jeziorze Pilchowickim. Mówią: „50 lat temu było tak samo”. Rozmawialiśmy również o sposobie komunikacji z inwestorem, który zlecił remont zapory:

- Pierwsze co to powinni z nami ustalić, tak na prawde z mieszkańcami, z grupami agroturystyk. Jak to będzie. Jaki to będzie kryzys i są mieszkańcy, którzy widzieli w latach spuszczania zapory, dajmy na to 50 lat temu i na te chwile nic się nie zmieniło z ich opowieści, czyli jest podobnie. Płynął muł i było nie do zniesienia, a później przyszły muchy komary - opowiada Mieczysław Wróbel z „Tęczowych Spływów” w Nielestnie.

Rozmowy z Tauronem były prowadzone już od dłuższego czasu, ale dotyczyły jedynie kilku gospodarstw agroturystycznych wokół Jeziora Pilchowickiego. Nikt nie spodziewał się jednak, że skutki prac obejmą blisko 30-kilometrowy odcinek rzeki Bóbr.

- Wsłuchujemy się z najwyższą powagą w głosy mieszkańców, instytucji środowiskowych, takich jak PZW i wszystkich innych i traktujemy te głosy z najwyższą powagą, i traktujemy je jako bardzo istotny wkład w dalszą dyskusje nad przyszłością tego regionu - mówi prezes Tauron Ekoenergia, Sławomir Czuchrij.

W opublikowanym dziś (5 lipca) oświadczeniu Tauron Ekoenergia poinformował o powołaniu Rady Społecznej do spraw sytuacji na rzece Bóbr i Jeziorze Pilchowickim. Co myślą o tym mieszkańcy?

- Do końca nie wiemy na jak długo rzeka Bóbr będzie wyłączona z tego użytkowania rekreacyjnego, więc straty będziemy podsumowywali do końca sezonu - mówi organizator spływów pontonowych Berga, Artur Barczyński.

Tauron Ekoenergia w wydanym dziś oświadczeniu informuje, że zadaniem powołanej rady będzie także ocena ewentualnych skutków gospodarczych związanych z sytuacją na Bobrze.

- Nasza odpowiedzialność nie zakończy się wraz z podpisaniem protokołu odbioru. Deklarujemy, że przeprowadzimy bardzo gruntowną rekultywację tego terenu połączoną z odbudowaniem bio-życia w całym systemie ekologicznym - przekazuje prezes Tauron Ekoenergii, Sławomir Czuchrij.

Sanepid wskazuje, że wyniki badań rtęci przedstawione przez WIOŚ nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Mimo to nadal obowiązuje zakaz zbliżania się do koryta Bobru na odcinku od korony Zapory Pilchowickiej do zbiornika Rakowice.

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY

Od kilku dni relacjonujemy temat zapory w Pilchowicach i monitorujemy stan katastrofy ekologicznej na Jeziorze Pilchowickim i rzece Bóbr. W ramach remontu Zapory Pilchowickiej TAURON musiał spuścić wodę z jeziora w Pilchowicach. Na tę sytuację nałożyło się wiele różnych zdarzeń, które doprowadziły do śnięcia wielu tysięcy ryb. Stanowią one teraz zagrożenie ekologiczne dla regionu.

Wojewoda Dolnośląski wprowadził zakaz korzystania z wód Bobru na odcinku od zapory w Pilchowicach do zbiornika Rakowice. Obejmuje on m.in. zakaz wchodzenia do wody, kąpieli, pojenia zwierząt, amatorskiego i gospodarczego połowu ryb, wykorzystywania wody do celów gospodarczych oraz używania jednostek pływających. Zakaz obowiązuje do odwołania.

Jest mniej śniętych ryb, ale zagrożenie nie minęło

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu poinformował, że podczas niedzielnej (5 lipca) wizji terenowej na Bobrze – od zapory w Pilchowicach do mostu we Włodzicach Wielkich – stwierdzono jedynie niewielką liczbę śniętych ryb.

Kilkanaście martwych ryb znajdowało się wyłącznie w rejonie zapory. Na pozostałych kontrolowanych odcinkach, m.in. w Nielestnie, Marczowie i Lwówku Śląskim, nie odnotowano śniętych ryb.

Inspektorzy przekazali również, że wizualne zanieczyszczenie rzeki nadal występuje na odcinku od zapory w Pilchowicach do Jeziora Rakowickiego I. Woda przy zaporze miała ciemnobrązową barwę, natomiast poniżej – w Nielestnie, Marczowie i Lwówku Śląskim – była brązowa. Przy moście we Włodzicach Wielkich była już klarowna. Nie stwierdzono także występowania zapachu gnilnego.

Pracownicy Centralnego Laboratorium Badawczego Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska pobrali sześć próbek wody do dalszych analiz.

Wstępne pomiary terenowe wskazują, że parametry tlenowe utrzymują się na poziomie zbliżonym do wyników z 4 lipca. Wyjątkiem jest punkt w Marczowie, gdzie odnotowano spadek zawartości tlenu rozpuszczonego, oraz Lwówek Śląski, gdzie zaobserwowano jego wzrost.

WIOŚ podkreśla, że oczekuje jeszcze na wyniki szczegółowych badań laboratoryjnych pobranych próbek.

SPRAWDŹ: Przez wiele tygodni czuwają przy swoich dzieciach, często zapominając o własnych potrzebach. Ruszyła akcja „Kawa dla Mam

 

TAURON powołuje Radę Społeczną

W odpowiedzi na obecną sytuację Zarząd TAURON Polska Energia podjął decyzję o powołaniu Rady Społecznej ds. sytuacji na rzece Bóbr i Jeziorze Pilchowickim. Będzie ona obradować w formule okrągłego stołu pod patronatem Starosty Lwóweckiego, a jej pierwsze posiedzenie zaplanowano na 9 lipca.

Jak poinformowała spółka, celem przedsięwzięcia jest stworzenie platformy merytorycznej współpracy pomiędzy przedstawicielami samorządów, przedsiębiorców, instytucji oraz lokalnych społeczności. Rada ma zająć się przede wszystkim identyfikacją i oceną ewentualnych skutków gospodarczych obecnej sytuacji na Bobrze, a także wypracowaniem zasad współpracy oraz rekomendacji działań wspierających rozwój regionu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Przedsiębiorcy liczą straty po spuszczeniu wody z Jeziora Pilchowickiego. "Spotyka nas po raz kolejny to samo"


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wowka54. 2026-07-05 13:55:34 z adresu IP: (46.112.xxx.xxx)
Błagam nie piszcie bzdur ! Świętych ryb jest mniej nie dlatego, że poprawiła się sytuacja, ich jest mniej bo reszta wytruta. Droga Redakcji tej katastrofy nie przeżyje żadna ryba!