Partia Razem z posłanką Martą Stożek poparła referendum o odwołanie burmistrza Kłodzka

Przedstawiciele partii Razem z kolei zarzucają burmistrzowi, że cenzuruję on mieszkańców, blokuję ludzi na oficjalnych profilach w internecie i próbuję zwalniać niewygodnę dla siebie osoby. Była mowa również o powodzi.
Jak powiedziała Marta Stożek, popierają referendum o odwołanie burmistrza, bo zależy im na zmienieniu polityki, a ona zaczyna się od samorządu:
- To jest miejsce i to jest burmistrz, który jest przykładem tego, że nie daje mieszkańcom swojego miasta, swoim wyborcom, takiej pewności, że są wysłuchani. Nie daje im odpowiedniej uwagi, nie zajmuje się ich sprawami.
Michał Piszko, burmistrz Kłodzka tłumaczy, że w ostatnim czasie przeszedł operację i dlatego nie był dostępny dla mieszkańców, wyciągnął konsekwencje zwalniając komendanta Straży Miejskiej, blokuje osoby, które wcześniej upominane są o to, by używały w komentarzach odpowiedniego języka, a zarzuty grupy referendalnej uważa za bezzasadne:
- Sam proces chociażby odbudowy po powodzi, to jest okres pięciu, sześciu lat. Wystarczy się przejść lub przejechać po Kłodzku i zobaczyć, co jest robione. Te wszystkie argumenty uważam za nietrafione, chybione. Jest to stricte podyktowane jakimiś kwestiami personalnymi. Ja jeszcze raz chciałbym zaapelować o rozwagę.
Na konferencji w Kłodzku była podnoszona kwestia braku zleceń dla jednego z przewodników Twierdzy Kłodzko, który uważa, że to konsekwencja decyzji burmistrza po niewygodnych dla niego komentarzach w sieci.
Zaprzecza temu zarówno sam burmistrz, jak i dyrektor Twierdzy Kłodzko. Do decyzji przyczyniły się inne sytuacje, o których dyrektor Daniel Jakubowski nie chce mówić publicznie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Ruszyło dochodzenie w sprawie kart z danymi wrażliwymi, które znaleziono w śmietniku w Kłodzku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

