Miał prawie 3 promile we krwi i sądowy zakaz prowadzenia. Mimo to wsiadł za kierownicę i spowodował poważny wypadek

Do wypadku doszło 16 kwietnia około godziny 22:30. Kierujący samochodem marki Skoda Octavia pędził ulicami Lubawki, znacznie przekraczając dozwoloną prędkość. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z jezdni i uderzył w betonowy słup przy markecie na ulicy Kamiennogórskiej.
Najpoważniejsze obrażenia odniósł siedzący z przodu 33-letni pasażer, który w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala. Poszkodowana została także 27-letnia pasażerka. Kierującemu nic się nie stało, ale poważne mogą być konsekwencje jego szaleńczej jazdy.
41-latek z powiatu kamiennogórskiego prowadził pojazd, mając 2,8 promila alkoholu we krwi. Posiadał także ważny do 2028 roku zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczony za podobne przestępstwo. Co więcej, prowadzony samochód nie należał do niego, a został "zabrany w celu krótkotrwałego użycia" - za to także odpowie oskarżony.
Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i obecnie przebywa w areszcie. Grozi mu do 10 lat więzienia. Sprawę rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze.
Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia na drodze? A może stoisz w korku i chcesz przestrzec innych kierowców? Zadzwoń na telefon drogowy Radia Wrocław: 71 339 33 55.
Sprawdź też: Brutalne pobicie na Wyspie Słodowej. Banda rówieśników zaatakowała 19-latka za rozmowę po ukraińsku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

