Które stawy wymagają pilnej pomocy? Wrocław opracował ranking i plan działań do 2027 roku

Magistrat ustala kolejność działań dotyczących miejskich stawów na podstawie przygotowanej Strategii Gospodarowania Wodami Opadowymi i Roztopowymi, a nie wyłącznie na podstawie bieżących problemów zgłaszanych przez mieszkańców. W dokumencie przeanalizowano 57 zbiorników znajdujących się na terenie Wrocławia i oceniono je według kilku kryteriów - technicznych, przestrzennych, środowiskowych oraz społecznych:
- Każdy z tych zbiorników został zrangowany, ale na podstawie tej analizy wytypowaliśmy te, którymi należy zająć się w pierwszej kolejności, mówiąc wprost z uwagi na ich znaczenie dla systemu gospodarowania wodami opadowymi we Wrocławiu. - mówi Katarzyna Szymczak-Pomianowska, Dyrektor Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia.
NASZ TEMAT: Miejsca dla niepełnosprawnych w autobusach miały być ułatwieniem, ale pani Bogumile uniemożliwiły bezpieczne podróżowanie
Każdy zbiornik wymaga indywidualnego podejścia
Wśród najważniejszych zadań są m.in. staw Pilczycki, zbiornik Czarnej Wody na Swojczycach oraz działania prowadzone w zlewniach krytycznych, takich jak Brochówka i Ługowina. Jednocześnie miasto podkreśla, że każdy zbiornik wymaga indywidualnego podejścia - przykładem jest staw Kazimierski, gdzie ze względu na szybkie obniżanie się poziomu wody i obecność cennych gatunków płazów podjęto dodatkowe działania.
W ramach analizy oceniono 57 zbiorników znajdujących się na terenie Wrocławia, dzięki temu ustalono priorytety, mówi Katarzyna Szymczak-Pomianowska, Dyrektor Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia:
- I wyniki tej analizy nie powinny zaskakiwać, bo tak naprawdę najwięcej zbiorników, które zakwalifikowały się do zajęcia się nimi w pierwszej kolejności, zlokalizowanych jest na terenie zlewni krytycznych rzeki Brochówki oraz zlewnia rzeki Ługowiny.
Które zbiorniki wymagają pilnej interwencji?
Staw Pilczycki znalazł się wysoko w miejskich priorytetach jako jeden z hotspotów suszowych - zajmuje 12. miejsce z ponad 44 tys. przyznanych punktów. Odmienna sytuacja dotyczy stawu w parku Tołpy, który zajmuje 29. miejsce i nie wymaga pilnej interwencji. Zdaniem Jarosława Skórskiego, radnego osiedla Ołbin, sytuacja się pogarsza i warto objąć ten zbiornik działaniami:
- Jest coś takiego jeszcze jak zagrożenie wykwitami, zakwitami sinic i to jest spore ryzyko, ponieważ tych sinic jest sporo w tym zbiorniku. W pewnych warunkach one zaczynają wytwarzać silne toksyny.
Niska pozycja nie oznacza, że problem pozostaje bez uwagi. Ze względu na ograniczenia techniczne obecnie nie ma możliwości prostego zasilenia zbiornika wodami deszczowymi. Dlatego działania koncentrują się na bieżącym utrzymaniu zbiornika, poprawie jakości wody oraz pracach prowadzonych przez Zarząd Zieleni Miejskiej, m.in. związanych z napowietrzaniem i ochroną istniejącego ekosystemu.
Obecna Strategia Gospodarowania Wodami Opadowymi i Roztopowymi obowiązuje jeszcze przez dwa kolejne lata. Po tym czasie zostanie przygotowana nowa analiza.
Wrocław planuje precyzyjne działania na kolejne lata
Strategia Gospodarowania Wodami Opadowymi dla Wrocławia obejmowała ocenę 57 istniejących zbiorników. Celem było wytypowanie tych, które najlepiej nadają się do zwiększenia retencji i ograniczania skutków intensywnych opadów. Analizę wykonała firma DHI na zlecenie MPWiK, wykorzystując metodykę AWW-17.
Jak oceniano zbiorniki?
Pełna metodyka przewiduje cztery kryteria: techniczne (KT), przestrzenne (KP), społeczne i środowiskowe. Na etapie wstępnego rankingu uwzględniono tylko dwa najważniejsze: techniczne i przestrzenne. W pierwszych z nich oceniano połączenie zbiornika z systemem odwodnienia, pojemność retencyjną oraz powierzchnię zbiornika. Każdy element otrzymywał od 1 do 9 punktów.
W kryterium przestrzennym sprawdzano przede wszystkim lokalizację: bliskość zabudowy, planowaną zabudowę, występowanie miejsc zagrożonych podtopieniami (tzw. hotspotów). Im większe znaczenie zbiornika dla miasta i mieszkańców, tym wyższa ocena.
Skąd próg 37 500 punktów?
Granica 37 500 punktów nie wynikała z obliczeń matematycznych. Została ustalona przez zespół ekspertów oraz zaakceptowana przez kierownictwo MPWiK i Urzędu Miejskiego jako próg kwalifikujący zbiorniki do dalszych analiz.
Oznacza to, że wysoka pozycja w rankingu nie gwarantowała realizacji inwestycji. O ostatecznym wyborze decydowały również inne czynniki, m.in. planowane inwestycje i potrzeby miasta. Strategia zakłada stopniowe przekazywanie większości zbiorników do zarządzania przez MPWiK. Budżet Strategii na lata 2023–2027 wynosi 70,9 mln zł.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Niebezpieczne sceny na wrocławskim Muchoborze. Uzbrojony mężczyzna groził ludziom przy przystanku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

