Ewakuacja obozów harcerskich na Dolnym Śląsku. Wszystko przez nawałnice przechodzące przez nasze województwo

23 z 34 obozów harcerskich na Dolnym Śląsku zostały prewencyjnie ewakuowane przez organizatorów. Na szczęście w wyniku wszystkich zdarzeń związanych z przejściem frontu burzowego nie odnotowano osób poszkodowanych.
Jednym z ewakuowanych obozów był ten w Polkowicach
- Namioty nie przemokły, ale harcerze zostali ewakuowani. Na wszelki wypadek przenieśliśmy się do wiejskich świetlic - mówią organizatorzy.
Chodzi o dwa zgrupowania: na peryferiach Sobina i na polanie w Szklarkach.
Nocna ulewa nie wywołała tu większych strat, jednak organizatorzy obu obozów uznali, że nie ma co ryzykować - tym bardziej, że prognozy meteorologiczne sugerują kolejne intensywne opady.
35-ciu harcerzy zostało ewakuowanych - przez strażaków z OSP. I w jednym i w drugim przypadku trafili do pobliskich świetlic wiejskich. Mają tam być do odwołania.
Nie wszyscy harcerze są zadowoleni z decyzji swoich przełożonych. Kilku druhów zasugerowało nam, że odebrano im możliwość zmierzenia się z prawdziwą naturą.
Wczorajsza ewakuacja w okolicy Wałbrzycha
Wczoraj wieczorem harcerze po otrzymaniu alertów pogodowych zdecydowali się ewakuować trzy obozy. 90 osób z obozu w Łomnicy schroniło się w szkole w Głuszycy, a dwa 20-osobowe obozy, które rozbite były w Jugowicach trafiły do tamtejszych budynków przykościelnych.
Jak poinformował nas brygadier Tomasz Kwiatkowski z wałbrzyskiej Straży Pożarnej, "była to ewakuacja profilaktyczna, w związku z prognozowanymi obfitymi opadami deszczu i burzami harcerze zdecydowali się opuścić obóz."
CZYTAJ WIĘCEJ: Ulewa nad Wrocławiem paraliżuje ruch w mieście. Zalane drogi i torowiska, skrócone i zmienione trasy [AKTUALIZACJA]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

