Awaria prądu na OIOM-ie w Jeleniej Górze po nawałnicy. "Woda lała się przez szachty"
Ograniczona liczba miejsc na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w jeleniogórskim szpitalu. Wczorajsza nawałnica, o skutkach której informowaliśmy na antenie Radia Wrocław, zniszczyła instalację elektryczną. Woda lała się z szóstego piętra, przez co na najniższym poziomie działa obecnie sześć, a nie trzynaście stanowisk na OIOM-ie.
- Był incydent nie docierania prądu na pierwszą salę, gdzie mamy czterołóżkową salę na Intensywnej Terapii, sprzęty i respiratory, pompy infuzyjne przestawały działać, bo nie było dopływu prądu, więc tutaj była szybka akcja z działem technicznym - mówi p.o. pielęgniarki oddziałowej Oddziału Intensywnej Terapii, Agnieszka Michalska.
Opady były wyjątkowo intensywne, choć krótkotrwałe. Woda lała się z szóstego piętra przez wszystkie kondygnacje, a także wlewała się przez drzwi i dalej klatką schodową i korytarzami.
- Woda lała się przez szyby wentylacyjne i przez szachty, którymi poprowadzona jest woda, prąd, ogrzewanie - mówi dyrektor ds. lecznictwa, Zbigniew Markiewicz.
Wszyscy pacjenci zostali przeniesieni do innych sal, a sprzęt był zasilany z akumulatorów.
- Pacjenci, że tak powiem, zostali opracowani wewnątrz naszego szpitala. Nie musieliśmy przekazywać pacjentów do innych jednostek, ale było takie zagrożenie. Ale dzięki pomocy dyrektorów szpitali w Lubaniu, w Legnicy i pomocy Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego mieliśmy zabezpieczone miejsca w razie, gdyby taka konieczność zaistniała - mówi dyrektor ds. lecznictwa, Zbigniew Markiewicz.
Trwa szacowanie strat po nawałnicy, ale szpital przyjmuje pacjentów.
CZYTAJ WIĘCEJ: Nawałnica nad Wrocławiem sparaliżowała ruch w mieście. Zalane drogi i torowiska, skrócone i zmienione trasy [AKTUALIZACJA]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


