Opactwo w Lubiążu potrzebuje drogiej renowacji, żeby dalej funkcjonować. Fundacja szuka partnerów, ale póki co bezskutecznie
Lubiąskie opactwo to jeden z największych zespołów klasztornych Europy, drugi co do wielkości obiekt sakralny na świecie i największa tego typu budowla cysterska. Opiekuje się nim niewielka Fundacja Lubiąż z zaledwie milionowym rocznym budżetem.
Cały czas aktualny pozostaje temat tego, co powinno sie w nim znajdować i jak zagospodarwać ponad 300 sal, które można tam znaleźć. Posłuchajcie, jakie pomysły mają mieszkańcy i turyści:
- Stworzenie jakiegoś muzeum, które pomieści nie tylko historie tego miejsca, ale również lokalnego terenu na przykład Gminy Wołów.
- A skąd te pieniądze? (red.)
- Jakieś dotacje unijne i programy.
- Wrocław jako aglomeracja też miałaby tutaj dużo do powiedzenia.
- No nie wiem co można zrobić, ale powinien być to piękny kościół.
- Unia Europejska ma pieniądze, dużo pieniędzy ma.
Byłym Opactwem opiekuje się fundacja Lubiąż która robi co może aby zabezpieczyć to miejsce na tyle, na ile ma na to fundusze. O pomyśle co dalej z opactwem mówi były Wojewoda Dolnośląski, a dziś Prezes tej fundacji Witold Krochmal:
- Szukamy partnera do koncepcji która pozwali nam to wszystko wyszykować tak, aby mógł ten obiekt pełnić różne funkcje w zależności od tego co wymyślimy i jakie funkcje będziemy się starali wtłoczyć w ten obiekt.
Dzięki staraniom wrocławskiej Fundacji Lubiąż w opactwie prowadzone są prace renowacyjne, ale wiadomo, że na to potrzeba bardzo dużych pieniędzy.
Jak przywrócić dawny blask tej perle śląskiego baroku? O tym porozmawiamy dziś w Parze Dla Dolnego Śląska po godz 16.30!
CZYTAJ WIĘCEJ: Tauron nie wypłaci odszkodowań za katastrofę na Bobrze. "Nie ma podstaw formalno-prawnych"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


