Tauron nie wypłaci odszkodowań za katastrofę na Bobrze. "Nie ma podstaw formalno-prawnych"

Zakaz rekreacyjnego korzystania z rzeki Bóbr obowiązuje od kilku tygodni w związku z masowym śnięciem ryb po spuszczeniu wody z Jeziora Pilchowickiego. Przedsiębiorcy, którzy do tej pory prowadzili działalność na rzece, m.in. spływy kajakowe i pontonowe, domagali się zadośćuczynienia w związku z zamknięciem dostępu do rzeki. Kilka dni temu przedstawiciele spółki Tauron, która zarządza zaporą i odpowiadała za spuszczanie wody ze zbiornika, spotkali się z przedsiębiorcami, by uzgodnić formę rekompensaty za poniesione straty finansowe.
22 lipca redakcja Radia Wrocław otrzymała oświadczenie od firmy Tauron, w którym ta podkreśla, że nie będzie wypłacała odszkodowań dla indywidualnych przedsiębiorców, ponieważ nie ma do tego podstaw formalno-prawnych.
"Zdecydowanie należy tu podkreślić, że TAURON nie jest właściwym adresatem roszczeń odszkodowawczych, a wyłączenie z użytkowania rzeki nie jest związane bezpośrednio z remontem zapory.
Rzeczywiście remont, a dokładniej sytuacja związana ze śnięciem ryb, zwróciła uwagę na rzekę i jej problemy, które jednak z TAURONEM nie mają nic wspólnego. Spółka nie odpowiada za problemy z odprowadzaniem ścieków do rzek czy też za osady denne, których nie jest ani właścicielem ani użytkownikiem" - czytamy w oświadczeniu przygotowanym przez Zespół Prasowy Tauron.
- Przede wszystkim poruszamy się wyłącznie w granicach obowiązującego prawa. Nie ma podstaw do wypłaty odszkodowań, a więc nie będą one realizowane – mówi Przemysław Rutkowski, Wiceprezes Zarządu TAURON Ekoenergii - Jednak w oparciu o wartości grupy TAURON w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu, w odpowiedzi na prośby mieszkańców, Spółka zaproponowała konkretne i wymierne działania na rzecz całej społeczności Doliny Bobru.
Spółka zaproponowała rozwiązania, które w jej opinii mają podnieść atrakcyjność turystyczną regionu, a tym samym pomóc przedsiębiorcom pozyskać większą liczbę klientów. Wśród nich jest przekazanie darowizny w wysokości 1 mln złotych Starostwu Powiatowemu w Lwówku Śląskim, która miałaby sfinansować rozbudowę infrastruktury turystycznej uzgodnionej z przedsiębiorcami. Kolejną propozycją jest realizacja imprez promujących region - koszt 500 tys. zł. Tauron sfinansuje również program środowiskowy dla Doliny Bobru przy współpracy z instytucjami związanymi z rzeką.
Na koniec oświadczenia Tauron podkreśla, że oferuje mieszkańcom regionu rozłożenie na raty płatności za energię elektryczną bez naliczania odsetek. Najważniejsze jednak, co podkreśla spółka, to zainwestowanie przez Tauron 100 mln zł w remont zapory, "aby wszyscy mieszkańcy, w tym przedsiębiorcy mogli bezpiecznie żyć i prowadzić swoje działalności przez kolejne lata".
„Korporacyjny bełkot” – tak przedsiębiorcy z Doliny Bobru komentują oświadczenie Taurona.
Posłuchajcie Mieczysława Wróbla z Tęczowych Spływów:
- W tamtym roku zakupiliśmy samych kajaków i pontonów za około 120 tyś złotych, a teraz zostaliśmy z tym. Nie zarobimy na to, żeby cokolwiek tam zacząć spłacać. Pracuje moja narzeczona i z tego można się utrzymać.
Wypowiedział się również Mariusz Kołodziej:
- Musimy utrzymać całą infrastrukturę, nieruchomości. Ja nie mówię tylko o Kajakach, bo mamy też gospodarstwa agroturystyczne. Z tym się wiążą dzierżawy terenów, utrzymanie budynków, utrzymanie floty samochodowej. Przecież nikt nam nie pozwoli za AC czy za podatek od gruntu tylko na trzy miesiące w roku.
Czytaj także: Lubin: Chcą wyburzyć bloki, by odsłonić zabytkowy kościół oraz starówkę. Mieszkańcy mówią stanowcze "nie"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
