Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Polityczna rozgrywka dotyczy też Dolnego Śląska - Radio Wrocław

Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Polityczna rozgrywka dotyczy też Dolnego Śląska

Joanna Jaros
Joanna Jaros, PAP
| Dzisiaj, 15:21
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Polityczna rozgrywka dotyczy też Dolnego Śląska - Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości dotyczy także Dolnego Śląska.
Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości dotyczy także Dolnego Śląska.
Fot. RW

W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył b. premier, poseł i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki.

Kaczyński w piątkowym oświadczeniu podkreślił, że „trzydziestu kilku (…) posłów formacji zrezygnowało z członkostwa”. - W związku z tym we wtorek w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości - dodał.

Jak wskazał lider PiS, cała sprawa jest związana nie tylko ze stowarzyszeniem Morawieckiego „Rozwój Plus”, „ale przede wszystkim z propozycją, która padła już wiele tygodni temu, żeby podzielić naszą partię”. Kaczyński powiedział, że w tej sytuacji kierownictwo PiS nie mogło patrzeć na stowarzyszenie Morawieckiego „inaczej niż jako na element właśnie tego planu, planu podziału partii”. Dodał, że podpisanie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - na co był czas do czwartku do północy - miało być „niczym innym, jak zdeklarowaniem”, że nie będzie się uczestniczyło w przedsięwzięciu polegającym na „podziale partii”.

Decyzja kierownictwa partii, by brak złożenia oświadczenia był równoznaczny z rezygnacją z członkostwa w PiS, oznacza, że kilkudziesięcioosobowa grupa polityków PiS związanych z Morawieckim - członków jego stowarzyszenia - znajdzie się poza partią, a także poza klubem parlamentarnym. Prawdopodobnie założą własne ugrupowanie. Przy czym europoseł PiS i członek stowarzyszenia Morawieckiego Piotr Müller po oświadczeniu Kaczyńskiego napisał na platformie X, że „żaden z członków Prawa i Sprawiedliwości, który jest w stowarzyszeniu »Rozwój Plus« nie złożył rezygnacji z członkostwa w partii”. „Oświadczenia, które były przedstawiane do podpisu nie dotyczyły członkostwa w partii” - dodał.

Mateusz Morawiecki odpowiada

Morawiecki zapytany na późniejszej konferencji prasowej, „jak będzie podzielona scena polityczna po prawej stronie”, gdyż Kaczyński informował, że z członkostwa zrezygnować miało trzydziestu kilku posłów, powiedział, że „nie ma tych wszystkich obliczeń teraz w głowie, ilu, gdzie zostanie”. - Ale wiem, że u nas jest czterdziestu. (...) Rzeczywiście, nikt z posłów nie uległ tutaj tym ultimatom różnym i nikt nie podpisał tej »lojalki« - powiedział.

Sprawę skomentowała związana z Dolnym Śląskiem posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka.

"Mateusz Morawiecki stworzył stowarzyszenie Rozwój+, organizuje największy event polityczny tego lata, zgromadził wokół idei nowoczesnej centroprawicy kilkadziesiąt znanych postaci ze świata polityki i życia publicznego, a bez formalnego rozpoczęcia nowej inicjatywy osiąga ok. 7% poparcia w sondażach. To pokazuje, że jest jedną z najważniejszych postaci polskiej polityki w 2026 roku. A to dopiero początek." - napisała Mirosława Stachowiak-Różecka.

- Samo to (oświadczenie i ultimatum) było słabym pomysłem, drodzy koledzy intryganci – powiedział Morawiecki. – Może o to wam chodziło, żeby wypchnąć nas z Prawa i Sprawiedliwości, ale to jest niestety skutek tych intryg, do których wy jesteście przyzwyczajeni – tłumaczył też dziś Mateusz Morawiecki. Dopytywany o których „kolegach” mówi, zastrzegł, iż „nie będzie podawał żadnych personaliów”.

Na pytanie o twierdzenia, że ci, którzy nie podpisali oświadczenia, zrezygnowali z członkostwa w partii, Morawiecki zwrócił uwagę, że jego grono nie ma przygotowanych „żadnych kwestii, ani nie mają omówionych, ani klubu, ani dalszych kroków”. - Szczerze mówiąc, nawet wczoraj mieliśmy długą dyskusję i do końca wierzyliśmy w ramach naszego grona, że będzie tutaj zgoda – dodał.

Dopytywany o zapowiedzianą procedurę Komitetu Politycznego PiS odparł, że nie jest „ultra biegły” w procedurach. – Ale rozumiem, że koledzy będą chcieli nas wypchnąć do końca i jakoś tam doprowadzą tę procedurę do końca – powiedział Morawiecki.

Nie sprecyzował, czy grupa parlamentarzystów usuwanych z partii będzie się od decyzji kierownictwa PiS odwoływać. Pytany, czy weźmie udział we wtorkowym posiedzeniu Komitetu Politycznego, Morawiecki odparł, że „nie planował tego”. - Nie dostałem zaproszenia jeszcze - dodał.

W obronie Mateusza Morawieckiego stanął poseł Ireneusz Zyska, związany z naszym regionem:

"Po wczorajszym podpisaniu lojalki przez Pana Prezesa wobec samego siebie, czuję się jakoś dziwnie. Po co to było i czemu miało służyć? Dostaliśmy zadanie pracy na rzecz poszerzenia elektoratu i zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych w 2027 roku, a teraz okazuje się, że jesteśmy nielojalni. O co tu chodzi? Mimo wszystko, wierzę że porozumienie i współpraca nadal jest możliwa. Nie upokarzajcie nas jakimiś lojalkami. Nie wypychajcie nas z PiS! Polacy oczekują od nas jedności i walki o niepodległą i silną Polskę!" - napisał poseł Zyska. 

Po stronie Jarosława Kaczyńskiego opowiedział się za to lakonicznie poseł Paweł Hreniak:

- Podjęli decyzję o wyjściu z Prawa i Sprawiedliwości. To jest o tyle zła informacja, że pewnie nie ułatwi, a utrudni nam starania o odsunięcie Donalda Tuska od władzy. Z drugiej strony Prawo i Sprawiedliwość niejednokrotnie przeżywało tego typu rozłamy - dodał dla Radia Wrocław poseł Paweł Hreniak. 

Co dalej z PiS-em na Dolnym Śląsku?

7 parlamentarzystów, a także jeden europoseł z naszego regionu nie podpisało "lojalki" i zgodnie z dzisiejszymi zapowiedziami, mają oni zostać we wtorek usunięci z partii. Europoseł Michał Dworczyk liczy jeszcze na zmianę tej decyzji:

- Dla mnie dzisiejszy dzień był smutnym zaskoczeniem. No i jeżeli rzeczywiście dojdzie do wyrzucenia nas z partii, to pomijając kwestię, że to jest dla mnie niezrozumiałe, no to wtedy będziemy też zastanawiać się, jakie działania podejmować dalej. Na pewno będziemy chcieli kontynuować działalność publiczną.

Poseł Grzegorz Macko dodaje, że piątkowe działania w partii za niezrozumiałe:

- Ja, ale też absolutna większość moich koleżanek i kolegów całe życie polityczne jesteśmy związani tylko z tą jedną partią, z naszą partią, z Prawem i Sprawiedliwością, no i dzisiaj niestety, na bazie, no w moim przekonaniu, pewnych intryg grupy członków naszej partii, jesteśmy poza nią wypychani.

O ostatecznym wykluczeniu polityków z partii ma zdecydować we wtorek Komitet Polityczny. Mateusz Morawiecki ma jeszcze w tej sprawie rozmawiać z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Jeżeli faktycznie dojdzie od usunięcia z partii 7 dolnośląskich posłów, to w Prawie i Sprawiedliwości w naszym regionie zostanie ich 5.

ZOBACZ TEŻ: Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Posłowie z Dolnego Śląska nie chcą podpisywać deklaracji 

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zdrada 2026-07-24 17:07:50 z adresu IP: (2a02:a318:40e9:6d80:6cfd:x:x:x)
Tragedia zdradzili Kaczyńskiego dla władzy, dla pieniędzy, tyle gadali o zjednoczeni partii. Jeśli PiS z Morawieckim potrafią zdradzać się między sobą, to zdradza też Polskę.
~karzeł żoliborski 2026-07-24 15:43:11 z adresu IP: (2a09:bac3:4f9d:18f0::x:x:x)
Bolszewicki gnom stracił kontrolę :)) MoRadziecki nie dostanie się do Sejmu na następną kadencję, a PiS wejdzie może z 14% poparciem, brawo! :))