DRJ wROCK for Freedom 2014

Ewa Zając | Utworzono: 2014-08-26 13:53 | Zmodyfikowano: 2014-08-26 13:53
DRJ wROCK for Freedom 2014 - Fot. Anna Skupień
Fot. Anna Skupień

Impreza tradycyjnie odbyła się w miejscu wyjątkowym, o historycznym znaczeniu - w Zajezdni Autobusowej przy ul. Grabiszyńskiej, tam gdzie w sierpniu 1980 roku rodziła się wrocławska Solidarność. Mimo padającego - od czasu do czasu - deszczu, zabawa była doskonała, a publiczności, która tłumnie pojawiła się się w zajezdni, niezbyt słoneczna pogoda absolutnie nie przeszkadzała.


Koncert rozpoczął Oddział Zamknięty. który w tym roku świętuje obchodzi swoje 35-lecie - ze sceny popłynęły popłynęły największe przeboje z "Party" i "Ten wasz świat" na czele. Po Oddziale na scenie zameldował się Shakin Dudi. Irek Dudek i jego kompania w znakomitej formie i doskonałym stylu zawojowali wrocławską publiczność. Były bisy, tańce i radosne wymachiwanie parasolkami w rytm przebojów takich jak za "Za pięć minut trzynasta" "Au sza la la la" czy nieśmiertelna "Oh Ziuta".


Zupełnie inne klimaty zapanowały, gdy na scenie pojawili się muzycy kolejnej legendy polskiego rocka -zespołu Republika. Sławomir Ciesielski, Zbigniew Krzywański, Leszek Biolik po raz pierwszy we Wrocławiu zaprezentowali unikalny projekt "Nowe sytuacje". 30 lat minęło od ukazania się ich pierwszej, legendarnej płyty o tym własnie tytule. Z tej okazji członkowie zespołu Republika w oryginalnym składzie wraz z trzema wokalistami - Piotrem Roguckim, Tymonem Tymańskim i Jackiem Szymkiewiczem zaprezentowali cały materiał z tego albumu w oryginalnych aranżacjach i w taki sposób, w jaki Republika grała w latach 80-tych. Widzowie w skupieniu słuchali utworów takich jak "Arktyka", "Śmierć w bikini" czy "Halucynacje". Na bis popłynęła jeszcze dodatkowo "Moja krew" - to był bardzo udany i intrygujący występ, który z pewnością na długo pozostanie w pamięci słuchaczy.


No i na finał - ci na których czekano najbardziej - The "Original" Blues Brothers Band. Nie zawiedli! Fantastyczny koncert, na którym nie zabrakło takich klasyków jak "Sweet Home Chicago" czy zagranego na koniec „Everybody Needs Somebody To Love". Występ amerykańskich muzyków porwał widzów zgromadzonych w zajezdni i wywarł ogromne wrażenie. Potrójny bis - mówi wszystko.

Następny " "wROCK for Freedom" już za rok, a za dwa lata w zajezdni przy ul. Grabiszyńskiej powstanie tworzone przez Ośrodek Pamięć i Przyszłość Centrum Historii poświęcone całej powojennej historii Wrocławia i Dolnego Śląska.




Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.