Zamkną ważną ulicę na osiedlu, bo jest prywatna

| Utworzono: 2014-09-25 09:12 | Zmodyfikowano: 2014-09-25 16:14
A|A|A
REAKCJA 24

fot. Przemek Gałecki (Radio Wrocław)

Chociaż trasa jest ogólnodostępna to grunt jest jej własnością i mieszkańcy ponoszą z tego tytułu ogromne koszty. Właściciele większych mieszkań płacą rocznie nawet 800 zł za utrzymanie drogi. Aby pozbyć się kosztów Wspólnota chciała przekazać drogę miastu. Za darmo. Urzędnicy postawili jednak warunki narażając mieszkańców na dodatkowe duże koszty. I na tym rozmowy się skończyły.

Arkadiusz Filipowski z Urzędu Miejskiego mówił w Akcji Reakcji Radia Wrocław twierdzi, że miasto nie może przejąć drogi: 

Arkadiusz Filipowski dodał jednak że magistrat jest gotowy na negocjacje. Zaskoczony był Andrzej Radzik, przewodniczący wspólnoty, która 15 października chce zablokować drogę:

Alternatywą dla Jabłecznej jest ul. Świeradowska, ale tam już teraz tworzą się w godzinach szczytu korki. Ponadto Jabłeczna to dojazd do kościoła pod wezwaniem Św. Franciszka z Asyżu, Szkoły Podstawowej nr 90 i Gimnazjum 25. Na ulicy znajdują się sklepy, poczta i bank.

Drogę publiczną od prywatnej na pierwszy rzut oka ciężko odróżnić. Ale już za 3 tygodnie z pewnością zauważą tą różnicę mieszkańcy wrocławskiego Gaju - rozpocznie się wtedy procedura zamknięcia jednej z ulic.

Oznacza to wielkie problemy, zarówno dla mieszkańców całego osiedla, ale także poszczególnych wspólnot. Dlatego wracamy z AKCJĄ REAKCJĄ na ulicę Jabłeczną we Wrocławiu, by pomóc znaleźć rozwiązanie. Posłuchajcie:

Jedna ze wspólnot mieszkaniowych chce ogrodzić i zamknąć dla postronnych osób niemal całą ulicę. Stanowi ona ważny ciąg komunikacyjny na osiedlu. Wspólnota ma do tego prawo, bo chociaż trasa jest ogólnodostępna, to grunt jest jej własnością i mieszkańcy ponoszą z tego tytułu ogromne koszty. Każdy mieszkaniec – w zależności od wielkości swojego lokum, musi zapłacić od 500 do 800 złotych rocznie za drogę, z której korzystają wszyscy wrocławianie. Do tego dochodzą koszty ubezpieczenia, bo jeśli na drodze komukolwiek cokolwiek się stanie, to odpowiedzialność ponosi właściciel - w tym przypadku mieszkaniec. Kolejne wydatki to sprzątanie i naprawa drogi.

Decyzja o zamknięciu Jabłecznej już zapadła i uprawomocniła się. Wspólnota, do której należy ulica, przegłosowała odgrodzenie jedni i cała procedura rozpocznie się już za 3 tygodnie. Oznacza to problem dla całego Gaju, bo jest to idealne połączenie Borowskiej z Orzechową. Ale przede wszystkim to problemy dla mieszkańców innych wspólnot na Jabłecznej – kilkaset osób straci możliwość dojazdu do swoich mieszkań. Co więcej, to dojazd także do kościoła pod wezwaniem Św. Franciszka z Asyżu, szkoły podstawowej nr 90 i Gimnazjum 25. Na ulicy znajdują się sklepy, poczta i bank. Wizja ogrodzenia terenu wydaje się jednak bardzo realna.

Tak naprawdę miasto mogłoby kupić ulicę za symboliczną złotówkę, bo wspólnota z chęcią pozbędzie się problemu. Jednak urzędnicy twierdzą, że nie mogą przejąć drogi, która jest niekompletna. Bo np. jeden z chodników przy jezdni należy do innej wspólnoty, a miasto chce kupić całość. Po ostatniej AKCJI REAKCJI z Jabłecznej doszło do kilku rozmów z urzędem miasta, ale nie przyniosło to żadnych skutków. Wspólnota więc nadal musi ponosić koszty i w takim razie chce aby teren był odgrodzony. Co na tym zyska?

Mieszkańcy wspólnoty tłumaczą, że absurdem jest posiadanie własnej drogi przy której nie mogą nawet zaparkować swoich samochodów, bo inni zajmują prywatne miejsca. Teraz więc stanie szlaban i droga zamieni się w prywatny parking. Mamy jednak nadzieje, że dzisiejsza akcja Radia Wrocław przyniesie skutek. To rozmowy ostatniej szansy. Będą przedstawiciele wspólnoty, która zamyka ulicę, ale także mieszkańcy odciętych od drogi bloków. I co najważniejsze, urząd miasta tym razem przyjął zaproszenie do rozmowy twarzą w twarz z mieszkańcami Jabłecznej. Mamy więc nadzieję, że tym razem uda się problem rozwiązać.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~lewe interesy
2014-09-28 18:34:30
z adresu IP: (94.42.xxx.xxx)
Ocena: 11
Miasto nie odkupi tej drogi, bo urzędnicy nie mają w tym żadnego prywatnego interesu. W ogóle miasto nie odkupuje żadnych dróg, bo jak potrzebują ze względu na swój interes, to sobie taką upatrzoną drogę zwyczajnie najeżdżają i bezprawnie okupują, wydając przy tym potajemnie decyzje z rażącym naruszeniem prawa. Tak jest właśnie na Gaju z ul. Wambierzycką, chociaż nie ma tam ani apteki, ani poczty, szkoły, czy też sklepów. A ogrodzenie prywatnego osiedla domków, jak potrzebowali, to i tak bezprawnie usunęli. Miasta nie stać na wykup Jabłecznej za złotówkę, bo ogromną kasę przeznaczyli na nienależne odszkodowania dla właścicieli Wambierzyckiej, mimo że ani oni tego nie chcieli, oraz też decyzją administracyjną zostało im odmówione ustalenie takiego odszkodowania, a decyzja Prezydenta Wrocławia o przejściu jej z mocy prawa na własność Gminy Wrocław została w tej części ostatecznie unieważniona. Wambierzycka, tak jak Jabłeczna nie jest drogą publiczną z której korzystać może każdy i powinna być ogrodzona (była przez 14 lat). Na Wambierzyckiej pojawił się deweloper, któremu ta droga się przydała (za darmo ??? od gminy). Właściciele Jabłecznej raczej z takiej możliwości pozbycia się własności poprzez quasi-wywłaszczenie nie będą mogli skorzystać. Na pocieszenie jednak informuję, iż przed ETPC w Strasburgu w identycznym stanie prawnym jaki istnieje na Jabłecznej, zapadł wyrok przeciwko Polsce (de facto przeciw społeczeństwu), że zostało naruszone prawo do poszanowania mienia i nakazał rządowi RP wypłacić skarżącym 247.000 euro z tytułu szkód materialnych i 18.725 euro tytułem zwrotu kosztów i wydatków. Dowody z dokumentów w sprawie Wambierzyckiej nadal istnieją (Sygn. akt V Kp 614/13 Postanowienie Sądu Rejonowego Wrocław-Śródmieście, V Wydział Karny z dnia 14-06-2013 r., Sygn. akt V Kp 1829/13 Postanowienie Sądu Rejonowego Wrocław-Śródmieście, V Wydział Karny z dnia 17-01-2013 r. i Sygn. akt II Kp 118/14 Postanowienie Sądu Rejonowego Wrocław-Śródmieście, II Wydział Karny z dnia 5-05-2014 r.), ale jakoś żaden wrocławski redaktor nie ma odwagi po nie sięgnąć i tego procederu opisać, zwłaszcza przed zbliżającymi się wyborami.
~jableczna
2014-09-28 13:12:32
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 5
Mam pytanie pod oknami mam swoje prywatne płatne miejsce parkingowe skoro niebede mogl zaparkowac to czy zwrocicie mi pieniadze
~eles 1949
2014-09-26 12:55:24
z adresu IP: (94.231.xxx.xxx)
Ocena: -5
C H O R E !!! Takie sytuacje mogą mieć (może mają) miejsce w innych częściach miasta - tak można sparaliżować miasto (karetki pogotowia, straż pożarna, służby techniczne, policja . . . ). Czym prędzej za sprawę powinien wziąć się magistrat ! Panie Dutkiewicz - czas wziąć się do roboty.
~Zabawne
2014-09-26 10:20:23
z adresu IP: (87.99.xxx.xxx)
Ocena: 2
Teraz będziecie płacić po 400zł rocznie za utrzymanie szlabanu zakup breloczków lub utrzymanie telefonicznego systemu otwierania bram. Poza tym sami będziecie zmuszeni objeżdżać na około, ruch będzie utrudniony a wy dalej będziecie narzekać na brak miejsc. Jak dla mnie możecie zamykać, mi nic nie utrudnicie niemniej jednak wrócicie do opcji otwartej drogi szybciej niż wam się zdaje.
~mmm
2014-09-26 09:33:02
z adresu IP: (80.50.xxx.xxx)
Ocena: -8
Odnośnie innych wspólnot na Jabłecznej - jakoś żadna inna wspólnota nie chciała dołożyć się do utrzymania ulicy. Wygodnie korzystać z ulicy i parkingu, nie dokładając przy tym ani złotówki. Po co, skoro jedna frajerska wspólnota utrzymuje całe osiedle.. Teraz pojawiają się same roszczenia.
~Mieszkanka
2014-09-26 09:20:52
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 2
Mam pytanie odnośnie innych wspólnot których bloki znajdują sie na tej ulicy???? Jak mamy wjechać pod dom? Ten kraj jest chory!!!
~Jabłeczna
2014-09-26 08:34:34
z adresu IP: (46.113.xxx.xxx)
Ocena: -16
Ja z kolei jestem mieszkańcem bloku przy ul. Jabłecznej, który zostanie odcięty od połowy osiedla. I co ja na to? Zgodnie z jednym z poprzednich komentarzy: widziały gały co brały. A co z tym, że to były mieszkania zakładowe? No właśnie to, że "mało kto kupował te mieszkania po 400tys., większość kupowała po 25 tys.". Każda okazja na drugie dno. Oszczędzając 375 tys. na mieszkaniu narzekanie na wydatek rzędu 500-800 PLN miesięcznie jest nawet nie śmieszne, tylko żałosne.
~mieszkaniec
2014-09-25 20:52:10
z adresu IP: (87.99.xxx.xxx)
Ocena: 11
Jestem mieszkancem przy ul. Jabłecznej , jestem za zamnknieciem drogi, nie bede placic, sprzatac, sypac paskiem ani odgarniac sniegu, a co gorsza nie bede placic odszkodowania tym ktorzy sie na tej drodze potkna w zimie i oczywiscie wjezdzam do siebie wiec parkuje u siebie, kazdy z poza wspolnoty niech szuka parkingu gdzie indziej, pozdrawiam
~ater
2014-09-25 18:35:16
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: -11
polska gola to ci prywata przyszłość polski
~Monika
2014-09-25 15:04:33
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 11
Zamkną i goncie się wszyscy :-)
~dfg
2014-09-25 14:28:35
z adresu IP: (87.99.xxx.xxx)
Ocena: 0
i bardzo dobrze. Jakoś nie usmiecha mi się cały czas płacić 800 zł rocznie za drogę. Spotkałem sie też z opiniami że "po co ludzie kupowali mieszkanie... przecież wiedzieli co biorą" Otóż drodzy mieszkańcy innych ulic we Wrocławiu. Mieszkania przy ul jabłecznej były zakładowe. Jednakże z czasem można bylo wykupić mieszkania w różnej cenie (tak do 25 tys). Mało kto kupił tutaj mieszkanie w cenie 400 tys... Tutaj większośc mieszkańców to lokatorzy jeszcze kiedy mieszkania należały do zakładów czy to pkp czy policja. Więc nie obwiniajcie lokatorów że sie denerwują ze muszą jeszcze za drogę płacić, którą mogą jeździć wszyscy.
~madzik
2014-09-25 11:55:23
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: -15
niech lepiej zlikfiduja wspolnoty mieszkaniowe w Niemczech np. tego dziadostwa nie ma !!!
~mis
2014-09-25 11:12:31
z adresu IP: (94.42.xxx.xxx)
Ocena: -4
To mam nadzieję że zlikwidują tą nieudaczną pocztę w latrynie na Jabłecznej przy okazji. Postawa miasta żałosna.
~ala
2014-09-25 10:48:50
z adresu IP: (89.70.xxx.xxx)
Ocena: 10
ależ dlaczego Miasto nie odkupi od nich drogi? ach, przecież mamy kolekcję zdjęć Marylin Monroe i robimy Sylwestra z Dodą na Rynku, po co ogólnodostępne, publiczne drogi?
~Slavko
2014-09-25 09:29:41
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 1
Im szybciej wspólnoty zamkną drogę, tym lepiej. I niech dokładnie to opiszą na jakimś transparencie obok. Niedługo wybory, więc może miasto szybko zorientuje się, że bardziej im się opłaci nie szukać kolejnych wykrętów i kruczków prawnych, tylko przejąć całą ulicę.
Reklama