"Skarby" z przemytu. Co kryją magazyny celne? (ZOBACZ)

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2015-01-26 12:42 | Zmodyfikowano: 2015-01-26 12:55
A|A|A

zdjęcia: Andrzej Andrzejewski (Radio Wrocław)

Co zrobić z blisko 20 tonami spirytusu, który może być skażony? Jeszcze kilka lat temu towar skonfiskowany przemytnikom - na polecenie sądu - policjanci komisyjnie wylewali do zlewu. Obecnie kontrabanda trafia do magazynów Służby Celnej. Na Dolnym Śląsku są cztery takie miejsca, największy skład działa niedaleko Legnicy. Arkadiusz Barędziak, rzecznik dolnośląskiej Izby Celnej przyznaje, że obecnie zarekwirowany towar - po zakończeniu postępowania sądowego, zwykle trafia do pieca. W czasie wielkiego palenia funkcjonariuszy serca nie bolą.

 - Lepiej wylać i spalić, niż spożyć i się zatruć. Możemy się tutaj spotkać z zatruciem organizmu, utratą wzroku bądź nawet śmiercią. W przypadku papierosów też pamiętajmy, że w tytoniu, który trafia do nielegalnych papierosów są fragmenty części kory, drewna, a także farby i części opakowań.

W halach stoi setki automatów do gier, tysiące kilogramów papierosów i tytoniu. Wejścia strzegą metalowe bramy, strażnicy i systemy alarmowe. Tuż za drzwiami w nos uderza intensywna woń. - To dość specyficzny zapach tytoniu, papierosów, czy preparatów do palenia w tzw. sziszach - tłumaczą pracownicy magazynu.

Tylko w ubiegłym roku na Dolnym Śląsku celnicy zabezpieczyli prawie 33 tony tytoniu i cztery miliony sztuk papierosów niewiadomego pochodzenia. Magazyny pod Legnicą to również imponujący zestaw nielicencjonowanych tzw. jednorękich bandytów, czyli maszyn do gier hazardowych. Ich dni też są policzone - po prawomocnym wyroku sądu zostaną zniszczone pomocą za pomocą walca albo prasy hydraulicznej.

Dolnośląscy celnicy znaleźli też sposób na wykorzystanie spirytusu niewiadomego pochodzenia. Kiedyś trafiał do zlewu. Teraz pali się nim w ciepłowniach.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~No niekoniecznie...
2015-01-27 07:03:43
z adresu IP: (93.105.xxx.xxx)
Ocena: 2
Część maszyn już została zmielona.
~D...
2015-01-27 01:36:47
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: 7
"Magazyny pod Legnicą to również imponujący zestaw nielicencjonowanych tzw. jednorękich bandytów, czyli maszyn do gier hazardowych. Ich dni też są policzone - po prawomocnym wyroku sądu zostaną zniszczone za pomocą walca albo prasy hydraulicznej" - akurat to zdanie prawdziwe nie jest. Po prawomocnych wyrokach sądów automaty wrócą do właścicieli i potem na rynek do dalszej pracy. Dodatkowo trzeba będzie też ze Skarbu Państwa wypłacić owym właścicielom odszkodowania za bezprawne odebranie i zatrzymanie tych urządzeń. Wyroki będą bowiem zasadniczo uniewinniające z braku jakiegokolwiek przestępstwa... Ale o tym dzisiaj, czyli tuż przed wyborami, głośno mówić nie wolno. Dziś radio publiczne realizuje zadania propagandowe władzy, powielając bez zbędnej, szkodliwej refleksji i weryfikacji bzdury głoszone przez Celników. A że przy tej okazji okłamuje słuchaczy i czytelników? Oj tam, wielkie halo... Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości co do powyższego - zapraszam na strony Sądu Najwyższego poczytać postanowienie z dnia 27.11.2014 roku, sygn. II KK 55/15... Proszę przy okazji zwrócić uwagę na skład orzekający SN - trudno zebrać tam lepszych fachowców...
~Słuchacz Wrocławiak.
2015-01-26 16:33:35
z adresu IP: (195.254.xxx.xxx)
Ocena: -8
Spiryt to żaden skarb - tylko trucizna jeśli chodzi o spożywanie. A co pan Andrzejewski spożywa - bo nazwał to skarbem ? Druga sprawa- dziś rano wyłączyłem Wiadomości, bo ten z wycendem wyjechał ! CZy on naprawdę jest taki słaby duchowo, ze aby słuchaczy ,,zachwycić'' naśladuje anglików i używa angielskich wyrazów? Po co to mu do szczęścia jednemu lub drugiemu głupcowi ?~Im bardziej będą używać wyrazów angielskich tym bardziej język angielski będzie znienawidzony !!!!!!
Reklama