O nieudanym przewrocie w dolnośląskim SLD

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2015-03-24 10:11 | Zmodyfikowano: 2015-03-24 10:13
A|A|A

fot. Marek Dyduch/Facebook

Jak dowiedziało się Radio Wrocław jeden z liderów lewicy w regionie Marek Dyduch złożył wniosek o zwołanie nadzwyczajnej konwencji partii. Miało na niej dojść do odwołania szefa SLD w regionie, Radosława Mołonia. Marek Dyduch nie zdołał jednak przekonać do swojego pomysłu większości działaczy i rada regionalna odrzuciła jego propozycję.

Oficjalnie o radzie regionalnej SLD działacze nie chcą za wiele opowiadać. Nieoficjalnie politycy przyznają, że było bardzo gorąco. Nie obyło się bez personalnych ataków - Marek Dyduch nie zostawił suchej nitki na Radosławie Mołoniu (obaj na zdjęciu, fot. UMWD), któremu zarzucał m.in., że nie może być dobrym szefem partii skoro pracuje w Urzędzie Marszałkowskim we Wrocławiu, w którym rządzi m.in. Platforma Obywatelska.

Radny sejmiku obwiniał też szefa sojuszu w regionie za niepowodzenia w wyborach samorządowych.

SLD straciło siłę w mandatach radnych sejmiku i wypadło z koalicji rządzącej na Dolnym Śląsku. Radosław Mołoń nie pozostał dłużny Markowi Dyduchowi, przypomniał, że radny sejmiku zasiada w radzie nadzorczej spółki skarbu państwa i dostał tę posadę za rządów PO. Po tym poddał wniosek o zwołanie nadzwyczajnego zjazdu partii. Za było jedynie pięć osób, kilkadziesiąt było przeciw.

Marek Dyduch w rozmowie telefonicznej z Radiem Wrocław potwierdził, że chciał konwencji, ale nie chce komentować całej sytuacji. Radosław Mołoń ograniczył się tylko do takiego komentarza:

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~to samo
2015-03-25 08:57:38
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: -1
Jaka partia koryta się liczą,w Jeleniej Górze b.przewodniczący sld poszedł na garnuszek po do muzeum.
~sld
2015-03-24 21:54:32
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: 2
radek przejdz do po
~wroclawianin
2015-03-24 21:50:24
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 1
Mołoń, ach ten Mołoń - kwiat lewicy. Tylko nikt go wąchać nie chce. A takie miał duże bilboardy podczas wyborów do Sejmiku. Nie pomogły? Bo doskonale we Wrocławiu wiemy, jaki jest Mołoń. Na takiego kogoś szkoda głosu. Tacy, jak on, pogrążą lewicę. Szkoda, bo to zuboży scenę polityczną.
~aaa
2015-03-24 19:17:51
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 1
Ma Pan rację. Mogą poczekać. A Panowie ogrzejecie się w cieple PO.
Reklama