Wraca Basket Liga Kobiet - i to jak! Ślęza podejmie Wisłę

Radio Wrocław | Utworzono: 2016-02-28 08:30
A|A|A

fot. Piotr Zadumiński (Ślęza Wrocław)

„Biała Gwiazda" to lider tabeli Tauron Basket Ligi Kobiet. Nie tak dawno krakowianki wywalczył awans do najlepszej ósemki Euroligi. W składzie drużyny trenera Jose Hernandeza aż roi się od gwiazd. Należy do nich zaliczyć Justynę Żurowską-Cegielską, Magdalenę Ziętarę, Cristinę Ouvinę, Laurę Nicholls, Yvonne Turner, czy Agnieszkę Szott-Hejmej. Ta ostatnia wielką karierę zaczynała przed laty w Ślęzie, z którą zdobyła dwa brązowe medale mistrzostw Polski.

"Grę w Ślęzie pamiętam aż do dziś. Szczególnie wygrane z Lotosem Gdynia i w Pabianicach. Pamiętam ludzi i klimat, jaki towarzyszył nam w tamtych czasach. A jednym z fajniejszych wydarzeń był mój pierwszy medal w wieku osiemnastu lat, który jest dla mnie ważny do dziś. Miałam w jego zdobyciu czynny udział" – mówi 34-letnia skrzydłowa.

W czasie przerwy w rozgrywkach działacze Wisły zakontraktowali amerykańską środkową Deneshę Stallworth. 24-letnia zawodniczka w przeszłości z powodzeniem grała w ligach australijskiej i hiszpańskiej.

Wisła jest w tym sezonie faworytem do złota, ale wrocławianki wcale nie stoją na straconej pozycji. Wiarę w dobry wynik można opierać na niedawnym zwycięstwie Ślęzy nad „Białą Gwiazdą" w półfinale Pucharu Polski podczas turnieju w Lublinie. Trener Algirdas Paulauskas przestrzega jednak, że tamto spotkanie podziała na krakowianki jak przysłowiowa płachta na byka.

"Puchar Polski? My już o tym zapomnieliśmy. To jest historia, której jednak Wisła nie zapomniała. Dlatego one przystąpią do niedzielnego pojedynku z wielką determinację i chęcią zemsty" – mówi litewski szkoleniowiec.

Przez ostatnie trzy tygodnie i Ślęza, i Wisła trenowały w okrojonych składach. Wszystko oczywiście przez powołania zawodniczek do reprezentacji narodowych. Wrocławianki radziły sobie bez Agnieszki Śnieżek oraz Sandry Linkeviciene i Egle Sulciute. Kadra Polski poniosła dwie porażki w eliminacjach mistrzostw Europy, obie na wyjeździe – z Belgią 63:100 i Białorusią 62:79. Śnieżek zdobyła w tych meczach odpowiedni cztery i dwa punkty.

Litwa grała tylko raz, w środę przegrała u siebie z Łotwą 81:87. Linkeviciene rzuciła dziewięć oczek, miała też sześć asyst. Sulciute zdobyła osiem punktów i zaliczyła sześć zbiórek.

"Obie drużyny przystąpią do niedzielnego spotkania na takich samych warunkach. Od nich cztery zawodniczki grały w kadrach narodowych, od nas trzy. Wszystko będzie zależało od tego, jak ten okres bez tych zawodniczek, został wykorzystany. To będzie mecz na szczycie, wielki wydarzenie tej ligi. Będzie dużo emocji, a kto opanuje te emocje, będzie miał więcej szans na zwycięstwo" - mówi trener Algirdas Paulauskas i dodaje: -

Początek meczu Ślęza Wrocław – Wisła Can-Pack Kraków w niedzielę o godz. 18:00 w hali AWF-u na terenie Stadionu Olimpijskiego (al. Paderewskiego). Wstęp wolny.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama