Radiowy Oddział ratunkowy: Lekarze uratowali dziecko zmarłej matki

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2016-04-19 08:53 | Zmodyfikowano: 2016-04-19 12:20
Radiowy Oddział ratunkowy: Lekarze uratowali dziecko zmarłej matki - fot. Monika Kowalska
fot. Monika Kowalska

41-letnia kobieta trafiła do kliniki przy Borowskiej z rakiem mózgu, jest stan był tak ciężki, że jej lekarze nie mogli już pomóc, ale robili wszystko, by uratować dziecko. To był 17. tydzień ciąży, trzeba było zrobić wszystko co możliwe żeby przedłużyć ciążę - tłumaczy szef intensywnej terapii Andrzej Kubler:

Dziecko bezpiecznie rozwijało się w ten sposób przez prawie dwa miesiące, w końcu trzeba było przeprowadzić cesarskie cięcie - tłumaczy profesor Barbara Królak - Olejnik:

Chłopiec był leczony w klinice neonatologii przez blisko 3 miesiące, w tym czasie przybrał na wadze do 3 kilogramów. W dobrym stanie został wypisany do domu. Szpital o tej niecodziennej sytuacji poinformował dopiero dziś. Medycy czekali do szczęśliwego finału, a po drugie rodzina dziecka nie chciała rozmawiać na ten temat z dziennikarzami. Ojciec chłopca był cały czas obecny w szpitalu, nawet mieszkał w pokojach hotelowych przylegającego do ośrodka Przylądka Nadziei. Po wypisaniu do domu, zostawił lekarzom list z podziękowaniami.

Cała audycja: 


Komentarze (8)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Lukasz2016-04-19 12:42:14 z adresu IP: (82.132.xxx.xxx)
Brawo dla lekarzy !!!! Brawo !!!
~Edie2016-04-19 11:16:31 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Piszecie, że zmarła i że inkubator i że to straszne. Owszem straszne, ta Pani zmarła (nastąpiła śmierć mózgowa), ale jej ciało było sztucznie utrzymywane przy życiu, dziecko więc miało zbliżone warunki do naturalnych.
~radiosłuchacz2016-04-19 10:23:43 z adresu IP: (62.29.xxx.xxx)
Szacunek i niskie pokłony dla lekarzy i personelu medycznego, a dla dzieciątka dużo zdrowia, kochającej rodziny i szczęścia w życiu
~rence_precz2016-04-19 08:59:03 z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
i potraktowano kobietę jako inkubator... rozumiem, że szpital przy Borowskiej zafunduje dziecku psychologa jak już będzie na tyle duże, żeby zrozumieć jak się urodziło?
~goral2016-04-19 13:01:02 z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
nigdy się nie dowie Ty ciemnoto, zmarła przy porodzie koniec kropka, zapali znicz
~Angel2016-04-19 10:13:24 z adresu IP: (46.113.xxx.xxx)
Nie, lepiej dać umrzeć dziecku , bo po co żyć . No brawo . Z takim podejściem , to idź już sobie żyły tnij . Bo przecież po co utrzymywać się przy życiu : trzeba pracować , często borykać się ze stresami , a więc i Tobie może być psycholog potrzebny :/
~ktoś2016-04-19 09:12:00 z adresu IP: (91.189.xxx.xxx)
potraktowano jak inkubator nie kobietę tylko jej ciało, lepiej było pochować dziecko od razu z matką, co jest z Tobą nie tak??? Gdybym tak zmarła, to byłabym szczęśliwa, że moje dziecko uratawano.
~mmmmmm2016-04-19 09:10:33 z adresu IP: (185.80.xxx.xxx)
człowieku ! - tej Pani było już wszystko jedno, poza tym na pewno chciała, aby dziecko przeżyło , zastanów się co piszesz