Kaczmarek z nową umową w Cuprum Lubin

| Utworzono: 2016-05-26 09:08 | Zmodyfikowano: 2016-05-26 09:08
A|A|A

Kaczmarek dostał swoją szansę na grę dopiero w drugiej części sezonu, ale wywiązał się z niej znakomicie, mimo że po raz pierwszy grał po przekątnej z rozgrywającym. Mimo ważnego kontraktu, dostał propozycję podpisania nowej umowy. Jego obecny kontrakt obowiązuje do sezonu 2017/2018 włącznie!

– Tak, to prawda, że miałem kontrakt jeszcze na następny sezon. Mimo to prezesi zaproponowali mi nowe warunki i umowę na dwa lata. Zdecydowałem się zaakceptować tę propozycję – mówi Łukasz. – Bardzo mi się podoba w Lubinie. Mamy super team, w którym panuje świetna atmosfera i cieszę się, że będę przez następne dwa lata występował w barwach Cuprum – kontynuuje siatkarz.

Minione rozgrywki były dla Łukasza debiutem w PlusLidze. Po bardzo udanym występie w I-ligowej Victorii Wałbrzych włodarze klubu z Lubina zdecydowali się dać młodemu siatkarzowi szansę na występy w siatkarskiej elicie.

– Był to mój pierwszy sezon na parkietach plusligowych. Uważam, że są to rozgrywki na bardzo wysokich poziomie, a nasz zespół uplasował się na dobrym, piątym miejscu – wspomina Łukasz. – Były szanse na wyższą lokatę, ale w przebiegu całego sezonu mieliśmy lepsze i gorsze chwile. Mimo to uważam, że piąta lokata jest sukcesem i nasza gra dobrze prognozuje na następny sezon – mówi siatkarz.

Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych rozgrywkach Łukasz na dobre rozpocznie swoje występy na pozycji atakującego, mimo że w obecnym sezonie podpisywał kontrakt z Cuprum jako przyjmujący.

– Tak, rozmawiałem z trenerem i powiedział mi, że w następnym sezonie widzi mnie na pozycji atakującego. Po tych rozgrywkach jestem pewien, że trener wie, co robi i chce dla mnie jak najlepiej – opowiada Łukasz. – Nie pozostaje mi więc nic innego, jak ciężka praca na treningach i zdrowa, sportowa rywalizacja z Mateuszem (Malinowskim, przyp. red.) o pierwszą szóstkę – kontynuuje z uśmiechem siatkarz.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama