Euro 2016: Griezmann wprowadził gospodarzy do finału. Francja - Niemcy 2:0

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-07-07 22:54 | Zmodyfikowano: 2016-07-07 22:54
A|A|A

fot. ilustracyjne UEFA.com

Mecz zaczął się od dwóch bardzo podobnych - groźnych akcji. Najpierw w 7 minucie Antoine Griezmann schodząc z lewej strony do środka pola karnego próbował pokonać Manuela Neuera, ale ten rzucając się na swój lewy bok sparował strzał do boku. Na prawą stronę skutecznie interweniował z kolei Hugo Lloris. Bramkarz Francuzów w 14 odbił mocne uderzenie Emre Cana lecące tuż przy słupku.

W 25 minucie na fantazji z rzutu wolnego z blisko 30 metrów uderzył Dimitri Payet, ale techniczny strzał z takiej odległości nie sprawił problemów Neuerowi.

Zdecydowanie ciekawiej było minutę później po drugiej stronie boiska Bastian Schweinsteiger uderzył z dystansu, ale piłkę nad poprzeczką przeniósł Lloris.

W 37 minucie Francuzi znów mieli rzut wolny z bardzo podobnej odległości jak poprzednio i efekt był... dokładnie taki sam. Jedyną różnicą było to, że tym razem próbował Paul Pogba.

W 41 minucie gospodarze przeprowadzili szybką akcję lewą stroną którą strzałem - już w polu karnym - kończył Griezmann, ale trafił tylko w boczną siatkę.

Kilkanaście sekund potem stuprocentową sytuację zmarnował Olivier Giroud. Napastnik Francuzów wykorzystał stratę niemieckich obrońców i wychodził już praktycznie sam na sam z bramkarzem, ale biegł tak wolno/tak długo składał się do strzału/nie widział biegnącego obok Griezmanna (niepotrzebne skreślić), że Benedikt Howedes zdołał go dogonić i wybić piłkę wślizgiem.

I kiedy wydawało się, że do przerwy już nic się nie wydarzy, to sędzia w doliczonym czasie gry dopatrzył się (po konsultacji z asystentami) nieprzepisowego zagrania Bastiana Schweinsteigera w polu karnym. Według Włocha Nicoli Rizzoliego kapitan Niemców dotknął piłkę dłonią przy próbie główki Patrice'a Evry. To decyzja kontrowersyjna, ale tak czy inaczej zakończona żółtą kartką dla Schweinsteigera i rzutem karnym.

Do jedenastki podszedł Antoine Griezmann i nie zawiódł. Najlepszy francuski strzelec posłał piłkę w lewy róg, Manuel Neuer pofrunął w prawy i gospodarze prowadzili 1:0.

Niemcy mieli druzgocącą przewagę piłki 65%-35% ale po godzinie gry nie było tego widać. Na początku drugiej połowy najważniejszą informacją z obozu naszych sąsiadów nie były efektowne strzały i groźne akcje, a kontuzja lidera obrony Jerome Boatenga, za którego w 61 minucie wszedł Shkodran Mustafi.

Francja inaczej niż rywale nie prowadziła gry, ale za to miała więcej okazji. W 63 minucie po wrzutce z rzutu rożnego głową uderzał Laurent Koscielny, ale piłka spadła tylko na górną siatkę.

W 72 minucie Francuzi strzelili drugiego gola. Fatalny błąd niemieckich obrońców wykorzystał Paul Pogba, który odebrał piłkę w polu karnym, potem "zatańczył" z nią na lewej stronie i wrzucił na środek. Manuel Neuer wyszedł niepewnie i wybił piłkę jedną ręką, a do futbolówki od razu dopadł Antoine Griezmann, który podwyższył prowadzenie gospodarzy!

Sekundy później znów mogliśmy mieć emocje i otwartą kwestię drugiego finalisty Euro. Joshua Kimmich trafił jednak tylko w spojenie słupka z poprzeczką.

W doliczonym czasie gry nasi sąsiedzi byli bliscy honorowego trafienia, ale nietypowy strzał głową - do spółki uderzali Kimmich i Kross - rewelacyjnie wybronił na linii Lloris.

Francja dzięki zwycięstwu nad Niemcami 2:0 awansowała do finału mistrzostw Europy w którym w niedzielę (10 lipca o 21.00) zmierzy się z Portugalią.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama