Manifestacja opozycji przed Urzędem Wojewódzkim
Organizatorami wydarzenia były KOD i partie opozycyjne. Pojawiło się ponad tysiąc osób, przynieśli transparenty z hasłami "Kiedy niesprawiedliwość staje się prawem, opór staje się obowiązkiem", czy "Jeszcze Polska nie zginęła". Pierwszy przemawiał Józef Pinior, legenda wrocławskiej Solidarności:
"Beata, niestety, ten rząd obalą kobiety", "Precz z kaczorem, dyktatorem", czy "Solidarność". M.in. takie hasła krzyczał tłum, który zajmował cały parking przed urzędem:
A wieczorem jeszcze jedna pikieta - tym razem narodowców, którzy przemaszerują przez centrum miasta - mogą wystąpić utrudnienia w ruchu.

Zdjęcia
Komentarze (5)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jack
2016-12-13 20:05:09 z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Odpowiedz
"Nigdy więcej stanu wojennego". Czyli jak ewidentnie będą chcieli nas napaść lub napadną nas Niemcy, Ukraina lub ktokolwiek inny, to należy ogłosić stan powszechnej nirwany?
zgłoś do moderacji
~cyrul
2016-12-13 17:52:16 z adresu IP: (46.76.xxx.xxx)
Historia zatoczyła koło. W 1981 roku, podczas stanu wojennego opozycja protestowała przeciwko jego wprowadzeniu. Po 35 latach część tamtej opozycji, potem rządzącej (PO), dzisiaj ponownie wyszła na ulicę. Protestowała przeciwko swoim byłym kolegom (PiS), bo ci im władzę odebrali. Kłótnia dzieje się w rodzinie, ale zaczyna rozlewać się coraz szerzej. W miarę jak PiS, w swojej obłąkańczej polityce szczucia na siebie grup społecznych i szukania wrogów za każdym węgłem będzie sytuację zaogniał, opór społeczny będzie narastał. Wyjdą na ulice górnicy, nauczyciele i byłe służby mundurowe. Burzą się naukowcy i przedsiębiorcy. Niezadowolenie społeczne narasta powoli, pozornie leniwie, ale jak fala wzbierze może zmieść obecną władzę. I sytuacja w tym kierunku idzie.
Dojdzie do tego, że w miesięcznicę smoleńską, zdesperowane i niezadowolone dziesiątki tysięcy ludzi, nie bacząc na zakazy, zepchną na margines wyznawców smoleńskiej religii i zajmą ich miejsce pod pałacem prezydenckim. To tylko kwestia czasu.
Na wiecu, we Wrocławiu, pod Urzędem Wojewódzkim zebrało się prawie 2 tys. protestantów. Wczesna godzina popołudniowa ( 14.00) nie była dobrą porą. Pokojową i spokojną demonstrację zabezpieczali policjanci zgrupowani w około 20. busach. To znak, że władza boi się gniewu spokojnych obywateli. I będzie się bać coraz bardziej.
Czesław Cyrul
~cyrul
2016-12-14 01:16:16 z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
to już koniec twojej mafii PO tylu latach a jednak doczekaliśmy się ....
~Jola
2016-12-13 16:36:18 z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Precz z piniorem - dyktatorem !!! .
~hahaha
2016-12-13 16:02:13 z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Niesamowite, darmowy cyrk:)
Popularne
Reklama
Polecamy

