Zagrożenie dla pieniędzy z Totalizatora dla Dolnego Śląska

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2017-01-11 15:45 | Zmodyfikowano: 2017-01-11 15:45
A|A|A

Według marszałka województwa dolnośląskiego to złe rozwiązanie, które stawia pod znakiem zapytania wiele realizowanych do tej pory inwestycji w gminach. Marszałek Cezary Przybylski jest zaskoczony tym rozwiązaniem, zwłaszcza że przez ostatnie lata region był stawiany za wzór.

"Te programy, które powstawały na Dolnym Śląsku, były i są obecnie przedstawiane jako wzorcowe i jako pilotażowe do zastosowania w innych regionach Polskich. nie wyobrażam sobie, że zostaniemy pozbawieni wpływu na decyzje, żeby tego typu programy powstawały".   

Przedstawiona przez ministerstwo zmiana niepokoi także burmistrz Milicza Piotra Lecha.

"Nie wyobrażam sobie, żeby dzisiaj prowincje, miejscowości małe, takie jak Milicz, były w stanie wygrać z ośrodkami wielkomiejskimi. Taka konkurencja oczywiście się stworzy i my będziemy zawsze na przegranej pozycji. Ta zmiana nie niesie ze sobą niczego dobrego. Nie widzimy tego waloru".

Rocznie na Dolny Śląsk trafiało z Totalizatora Sportowego około 20 milionów złotych. Marszałek i przedstawiciele Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego apelują do ministerstwa Sportu i Turystyki o wycofanie się decyzji o centralnym podziale pieniędzy.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama