Derby na remis. KGHM Zagłębie - Śląsk 1:1

Bartosz Tomczak, Robert Skrzyński | Utworzono: 2017-04-22 16:52 | Zmodyfikowano: 2017-04-22 16:52
A|A|A

fot. zaglebie.com

RELACJA Z MECZU ZAGŁĘBIE - ŚLĄSK OD 18:00 w RADIU WROCŁAW

Spotkanie komentuje Robert Skrzyński

 

Pierwsi groźnie zaatakowali piłkarze Zagłębia, ale po rajdzie Kamila Mazka źle piłkę przyjmował Filip Starzyński. W 2. minucie Daniel Dziwniel dośrodkował z lewej strony do Arkadiusza Woźniaka, ale jego strzał głową został zablokowany.  W 5. minucie Śląsk objął prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkował Robert Pich, strzał Ostoi Stjepanovicia Martin Polacek obronił, ale przy dobitce Piotra Celebana był bezradny.

Śląsk osiągnął przewagę i dłużej utrzymywał się przy piłce, a Zagłębie nie potrafiło się otrząsnąć po stracie gola. W 15. minucie w polu karnym padł Woźniak, ale sędzia uznał, że była to próba wymuszenia rzutu karnego i ukarał pomocnika żółtą kartką. Dwie minuty później po błędzie Jarosława Kubickiego Pich podał do Kamila Bilińskiego, ale ten uderzył bardzo niecelnie. 

W 22. minucie Zagłębie mogło wyrównać. Mazek po dynamicznej akcji zagrał w pole karne, ale Celeban w ostatniej chwili uprzedził Martina Nespora. Trzy minuty później z 20 metrów lewą nogą strzelał Biliński, ale uderzył ponad bramką. 

W 30. minucie Zagłębie wyrównało. Po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Woźniaka, a ten mocnym strzałem pokonał Mariusza Pawełka. W 40. minucie ładnie z dystansu uderzył Mazek, ale minimalnie się pomylił. Do przerwy był remis 1:1.

Zaraz po rozpoczęciu gry w drugiej połowie szansę mieli piłkarze Śląska. Po rzucie wolnym w dobrej sytuacji znalazł się Celeban, ale nie potrafił oddać strzału na bramkę. W 52 minucie Nespor uderzał z 18 metrów, ale jego strzał bez problemów obronił Pawełek. 

W 56. minucie szansę miało Zagłębie. Nespor zgrał piłkę w polu karnym, ale strzał Łukasza Piątka został zablokowany. W 60. minucie Starzyński zagrał w pole karne do Mazka, ale jego uderzenie obronił Pawełek. W 69. minucie znów było gorąco pod bramką Śląska. Woźniak zagrał do Piątka, ale ten ponownie został zablokowany. 

W 72. minucie blisko szczęścia był Śląsk. Najpierw Kamil Dankowski z rzutu wolnego trafił w mur, a potem po strzale głową Picha obrońcy Zagłębia wybili piłkę z linii bramkowej. W 79. minucie ponownie bliski szczęścia był Picha, ale po dośrodkowaniu Dankowskiego strzelił ponad bramką.

Zagłębie mogło strzelić gola w 86. minucie, ale po podaniu Filipa Jagiełły i strzale Łukasza Janoszki Pawełek interweniował z problemami, ale skutecznie.

Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1, który oznacza, że Zagłębie i Śląsk będą walczyć o miejsca 9-16. 

KGHM Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)

Arkadiusz Woźniak 30 - Piotr Celeban 5

Zagłębie: Polacek - Todorovski, Tosik, Guldan, Dziwniel - Woźniak, Piątek, Kubicki, Starzyński (66' Jagiełło), Mazek (75' Buksa) - Nespor (78' Janoszka).

Śląsk: Pawełek - Dankowski, Celeban, Kokoszka, Lewandowski - Madej (80' Engels), Kovacevic, Stjepanović (59' Morioka), Riera, Pich - Biliński (66' Zjawiński).

 

============================================================== 

Rewelacyjnie zaczęli sezon. Byli niepokonani w siedmiu pierwszych meczach ligowych, a do tego dzielnie radzili sobie w eliminacjach do Ligi Europy. Wiosną 2017 przyszła jednak obniżka formy, ale i tak nikt nie wyobrażał sobie scenariusza, że Zagłębie może wypaść z grupy mistrzowskiej. A jednak. Po ostatniej wyjazdowej porażce z Wisłą Kraków 0:1, „Miedziowi” pierwszy raz w rozgrywkach znaleźli się w drugiej połowie tabeli. Czy zdołają jeszcze wrócić nad kreskę?

Los drużyny Piotra Stokowca nie leży tylko w jej rękach. Potrzebne jest zwycięstwo w derbach i korzystne rozstrzygnięcie w jednym z pozostałych spotkań. Jeśli Zagłębie zremisuje ze Śląskiem teoretycznie też ma szansę na awans, ale wtedy spełnionych musi zostać więcej warunków. Spójrzmy zresztą na tabelę.

6. Pogoń Szczecin 39 punktów; Lechia (d)
7. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 39 punktów; Korona (w)
8. Korona Kielce 39 punktów ;Bruk-Bet Termalica (d)
----------------------------------------------
9. Wisła Płock 38 punktów; Arka (w)
10. Zagłębie Lubin 38 punktów; Śląsk (d)

Zagłębie awansuje do grupy mistrzowskiej jeśli:

- Wisła Płock nie wygra
LUB
- wygra, a Pogoń nie wygra
LUB
- wygra, a Korona zremisuje z Bruk-Betem Termalicą
LUB
- zremisuje, a Bruk-Bet Termalica i Wisła Płock przegrają
LUB
- zremisuje, a Bruk-Bet Termalica i Pogoń przegrają
LUB
- zremisuje, a Korona i Wisła Płock przegrają
LUB
- zremisuje, Korona zremisuje z Bruk-Betem Termalicą, a Pogoń i Wisła Płock przegrają i Zagłębie odrobi stratę w bilansie bramek do Pogoni (warianty za 90minut.pl)



A co ze Śląskiem? Wrocławianie w poprzedniej kolejce definitywnie stracili szansę na awans do grupy mistrzowskiej. W przypadku zwycięstwa nie zmienią też miejsca w tabeli – będą na 11 pozycji, tuż za plecami Zagłębia. Triumf w Lubinie sprawi jednak, że będą mieli lepszą sytuację w walce o utrzymanie. Po pierwsze w decydującej części rozgrywek zagrają cztery spotkania u siebie. Po drugie mogą odskoczyć od rywali będących za nimi, ale do tego potrzebne są jeszcze porażki niżej notowanych drużyn. Obecnie tabela jest tak płaska, że gdyby już teraz podzielić tabelę to Śląsk miały 17 punktów. O trzy mniej od 10. Zagłębia, zaledwie o jeden więcej od 12. Cracovii i dwa oczka więcej od zespołów z pozycji 13-15. Podział dorobku sprawia, że nawet ostatni Górnik Łęczna ma duże szanse na utrzymanie. Drużyna Franciszka Smudy miałaby 14 punktów. Wynika z tego, że w grupie spadkowej pojedyncze mecze będą wywracać tabelę do góry nogami.



Derby mają jeszcze jeden smaczek. Jeśli Zagłębie nie awansuje do grupy mistrzowskiej to w tym sezonie dojdzie do jeszcze jednej rywalizacji tych dwóch drużyn. W zależności od miejsc w tabeli będzie to spotkanie 34. lub ostatniej, 37. kolejki.

W pierwszym w tym sezonie starciu górą był Śląsk. 6 listopada piłkarze prowadzeni przez Mariusz Rumaka wygrali 2:1 odnosząc wtedy dopiero pierwsze (!) zwycięstwo na własnym stadionie w obecnych rozgrywkach. Mecz miał dramatyczny przebieg, bo gospodarze przegrywali od 6 minuty po samobójczym trafieniu Kamila Dankowskiego. W 71 minucie wyrównał Lasha Dvali, a w 88 minucie Alvarinho po akcji wypracowanej przez wprowadzonego chwilę wcześniej Mariusza Idzika dał wrocławianom zwycięstwo.

A jak wyglądały ostatnie mecze obu drużyn w Lubinie? W zeszłym sezonie było 1:1, a gole zdobywali zawodnicy, których ani w Lubinie ani we Wrocławiu już nie ma - Michal Papadopulos i Flavio Paixao. W rozgrywkach 2014/2015 do derbów nie doszło bo Zagłębie grało w pierwszej lidze. Sezon wcześniej mieliśmy aż trzy takie spotkania. Mimo, że Śląsk u siebie dwukrotnie wygrywał to na wyjeździe znów ugrał tylko remis - 2:2. Żeby znaleźć derby w Lubinie w których ktoś z odwiecznych rywali zdobył trzy punkty trzeba się cofnąć do 2013 roku. 28 kwietnia Zagłębie rozgromiło Śląsk aż 4:0. Był to rewanż za najbardziej pamiętne spotkanie ostatnich lat z sezonu 2011/2012. Śląsk idąc wtedy po mistrzostwo Polski zmiażdżył "Miedziowych" na wyjeździe aż 5:1! Ostatnio kapitan Śląska, Piotr Celeban (jedyny obok Mariusza Pawelca piłkarz, który pozostaje w kadrze obu zespołów i grał w tamtym spotkaniu) wspominał na naszej antenie, że był to najlepszy derbowy mecz w jakim brał udział.

Wszystko wskazuje na to, że dziś także obejrzymy przynajmniej kilka goli. W Lubinie nie zobaczymy natomiast najprawdopodobniej Joana Angela Romana. Hiszpański pomocnik Śląska jest kontuzjowany. W Zagłębiu podstawowi zawodnicy z ostatnich spotkań są zdrowi.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama