Nie Było Grane: Giant Sand, Calexico, Mark Lanegan & Duke Garwood

Michał Kwiatkowski | Utworzono: 2018-09-12 16:00 | Zmodyfikowano: 2018-09-12 16:00
A|A|A

Korzeni grupy szukać należy w piaskowym pyle arizońskiego Tuscon, gdzie przed 30 laty do życia powołał ją Howie Gelb. W Stanach Gelb i jego Giant Sand uchodzą za żywą legendę, prekursorów tzw. pustynnego rocka („desert rock”). Zresztą nie kto inny niż John Parish, w przeszłości bliski współpracownik zespołu i jego lidera, określił muzykę Giant Sand jako „(...) ścieżkę dźwiękową dla pustynnego krajobrazu Arizony (...)”.
A skąd ta nowa-stara płyta? Grupa debiutowała w 1985 r. krążkiem „Valley of Rain”, a w sierpniu tego roku Gelb z nowym, w stosunku do pierwowzoru składem, postanowili przypomnieć tę muzykę w ramach „Returns to Valley of Rain”.


Nie Było Grane czyli sludge, doom, indie, shoegaze, alternatywa, eksperymenty i proste piosenki - Radio Wrocław Kultura, w środy od 21.00 do 23!


Następnie spotkanie z człowiekiem o wielkiej pogodzie ducha, który swoją muzyczną karierę zainicjował w szeregach Giant Sand.
Joey Burns od 20 lat jest podporą Calexico, tworu działającego w oparciu o tradycję alt-country, jazzu i kultury latynoamerykańskiej. Posłuchamy opowieści artysty o najnowszej płycie zespołu „The Thread that Keeps Us”, fascynacji Bombino, sprawdzając przy okazji czy można połączyć zamiłowanie do mariachi z fanowskim oddaniem muzyce Minutemen?


Na koniec kilka utworów (ale to w końcu bardzo krótka płyta!) z nowego albumu duetu Mark Lanegan & Duke Garwood, a w ramach debiutów i powrotów pojawi się kilka propozycji wpisujących się w nieco pustynny klimat dzisiejszej audycji.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama