Aktorzy Teatru Polskiego mają dość. "Kulturą w Urzędzie Marszałkowskim zajmują się ignoranci"

Piotr Osowicz, BT | Utworzono: 2019-11-19 15:28 | Zmodyfikowano: 2019-11-19 15:32
A|A|A

Czara goryczy się przelała. Pracownicy Teatru Polskiego we Wrocławiu mają pretensje do Urzędu Marszałkowskiego o to, że do tej pory w tej instytucji nie ma dyrektora naczelnego i artystycznego.

Na konferencji prasowej zespół artystyczny i pełniący tymczasowo funkcję dyrektora Kazimierz Budzanowski mówili, że w takich warunkach nie da się dłużej pracować. - Padały też gorzkie słowa - mówi aktor Dariusz Bereski:

Tymczasem kilka dni temu [POSŁUCHAJ] na naszej antenie członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego odpowiedzialny za kulturę Michał Bobowiec uspokajał, że rozmowy nad wyłonieniem szefostwa Teatru Polskiego są nadal prowadzone z Ministerstwem Kultury:



Tymczasem coraz gorsze są nastroje pracowników teatru. Chcemy mieć regularne próby , zaplanowane premiery i grać na scenie mówią aktorzy. - Mamy dość ciągłej niepewności, czujemy się niepotrzebni -mówi aktorka Agata Skowrońska:

Dziś na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego został opublikowany komunikat [CZYTAJ]. Ministerstwo odnosząc się do wypowiedzi Michała Bobowca w Radiu Wrocław oznajmia, że wybór nowego dyrektora Teatru Polskiego jest tylko i wyłącznie w gestii Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu. Ministerstwo czeka na decyzję w tej sprawie.

Więcej o sprawie mówiliśmy w popołudniowym programie Radia Wrocław:

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Prawo
2019-12-11 13:58:28
z adresu IP: (185.167.xxx.xxx)
Ocena: 14
Zapraszamy na specjalny spektakl w terenie , główny aktor, Michał Bobowiec. Tak się przedstawia grupa opery terenowej pod zarządzaniem Michała Bobowca, gdzie sterował ręcznie Operą Wrocławską. By udowodnić jak to p. Dyrektor nie potrafi zarządzać. Wymienione osoby będą zeznawać w sądzie karnym udowadniać jak to Dyr.Marcin Nałęcz N. był winny i niegospodarny, w obronie p. Michała Bobowca. Jak to możliwe, Szanowny Pan Michał Bobowiec ośmiela się decydować bez orzeczeń organów, sądów przewidzianych w demokratycznym Państwie prawa. Sam wydaje wyrok, wraz z grupom niżej wymienionych ludzi. Wstyd dla Wrocławia, Organizatora,ludzi, chcących własną karierę i prywatne,niszcząc uczciwych ludzi. Lista grupy terenowej opery, aktorzy w procesie Marcin NN przeciwko Michał Bobowiec w dn 17. 12.19 SĄD na ul.Podwalu30 sala 274 godz. 12.30, V Wydział K. Iwona Nowak, nieuzasadnione pozbawienie OW przychodu oraz realizacji prawomocnych wyroków. Anna Leniart złe działania promocyjne Elżbieta K. Janczak bez podania okoliczności Alicja Karaś Doniec bez podania okoliczności Aleksandry Kubas kruk bez podania okoliczności Szymon Kruk bez podania okoliczności Karol Papała ( wymuszanie odejścia z pracy zmiana umów na umowy zlecenia, nieetycznych działań itp. Izabella Kurc Kuriaty Kazimierz Zalewski księgowy na okoliczność niegospodarności oskarżyciel . I to jest taka PRAWDA, potrzeba zbierać pomoc by wybronić się przed opowiadaniem bajek. Wstyd p. Michał B. Skandal dla zarządu
~Komentarz został usunięty
2019-11-28 14:43:29
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 1
Komentarz został usunięty
~Komentarz został usunięty
2019-11-22 14:38:39
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 29
Komentarz został usunięty
~Prawo
2019-11-22 12:18:56
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 13
Do Pana CEZAREGO PRZYBYLSKIEO, i innych Panów z UM Teraz może czas i pora na kontrolę sprawdzenia finansowania Teatru w podziemiu, plus cały Wydział Kultury?? Bo skoro tak niszczy się Dyrektorów instytucji, to dlaczego nie dokonać kontroli w UM. Wszystkie duże miasta dawno uporządkowały ten obszar. UM szczycą się i są PARTNERAMI Dyrektorów. A Tu. Komuna, PARTIA PZPR. Patrząc na całokształt sprawy w TP. chciała bym się mylić, iż mechanizmy zarządzania konfliktem są jedyną metodą zarządzania instytucjami kultury na Dolnym Śląsku. Jednak Pan Michał Bobowiec wraz ze swą świtą musi odejść, wystarczy tej " podwórkowej gry. A reszta wydziału kultury i zarządu a przed wszystkim Pan Cezary Przybyski, zrobić rachunek sumienia. Dlaczego? By posprzątać ten bałagan w którym niszczy się ludzi dla własnych politycznych interesów. Dlaczego praca poturbowanej kadry z OW jest niszczona, tak nieodpowiedzialnie???? Tak żle zrządzała p. Dyr. Marcin NN ? Ja mam inne zdanie jako Manager z 32 letnim stażem nie tylko w Polsce. Otóż, to dzięki pracy uczciwych ludzi Opera była zarządzana wzorcowo, 25 mln zdobytych dodatkowych funduszy na różne cele, Rok finansowy zamknięty za każdym razie z zyskiem. W dniu odwołania z funkcji p. Dyr. Marcina 2 mln, na rachunku. Wiele zdobytych nagród w całej Polsce dla OPERY, gdzie ludzie sztuki i kultury doceniają poziom artystyczny. Wstydzić się Panowie z zarządu. Człowiekowi podpisujecie kontrakt i zgody na Dyrygowanie a potem, uruchamiacie "machinę władzy". By niszczyć ludzi. Procesów obok OPERY będzie masa ( już jest 6), za moment kolejne, ale co tam zapłacimy odszkodowania, i będziemy mocni macho. SKANDAL. Rozwaga, brak buty, pokora ,roztropność to cechy człowieka będącego Managerem. Bo członkiem zarządu, Dyrektorem się bywa na początku trzeba być zawsze człowiekiem, dając szacunek każdemu człowiekowi ceniąc JEGO pracę. Nie nie mieści się w mojej głowie, że urzędnik będący kontrolerem, zarząd UM , są katem dla uczciwych ludzi. No nie głośno mówię nie. Od tego są organy Państwa, a żyjemy w kraju demokratycznym, że każdy OBYWATEL jest odpowiednio chronimy. I zawsze musi być stosowana zasada domniemania niewinności. Kontrolerzy, zarząd, hejterzy trolle na usługach p. Michała Bobowca, E. Koleszko główne zło i szkodnik teatru, taka "kobieta z magla z PRL"( Hipokrytka do urząd nagaduje na MNN, EMF, w Teatrze nagaduje na urząd jaka ona to nie biedna, bo jej kazał MB)i cała jedna trupa w OW. wydająca na prawo i lewo pieniądze zarobione przez profesjonalistów, metody po znajomościach i układach p. Schmit, który pracując w Ow prowadził własną firmę w godzinach pracy, druga w terenie druga trupa Opera do niszczenia kadry zarządzające, DRAMAT) ludzie walczący o własne interesy nie są grupą, która ma rozstrzygać o czyjeś niewinności. Poza tym wstyd dla Wrocławia TP, teraz OW jest przykładem skostniały układów z miasta i województwa. SKANDAL, Patrząc na całokształt sprawy w TP. chciała bym się mylić, iż mechanizmy zarządzania konfliktem są jedyną metodą zarządzania instytucjami kultury na Dolnym Śląsku. Jednak Pan Michał Bobowiec wraz ze swą świtą musi odejść, wystarczy tej " podwórkowej gry: A reszta wydziału kultury i zarządu a przed wszystkim Pan Cezary Przybyski, zrobić rachunek sumienia. Dlaczego? By posprzątać ten bałagan w którym niszczy się ludzi dla własnych politycznych interesów. Dlaczego praca poturbowanej kadry z OW jest niszczona, tak nieodpowiedzialnie???? Tak żle zrządzała p. Dyr. Marcin NN ? Ja mam inne zdanie jako Manager z 32 letnim stażem nie tylko w Polsce. Otóż, to dzięki pracy uczciwych ludzi Opera była zarządzana wzorcowo, 25 mln zdobytych dodatkowych funduszy na różne cele, Rok finansowy zamknięty za każdym razie z zyskiem. W dniu odwołania z funkcji p. Dyr. Marcina 2 mln, na rachunku. Wiele zdobytych nagród w całej Polsce dla OPERY, gdzie ludzie sztuki i kultury doceniają poziom artystyczny. Wstydzić się Panowie z zarządu. Człowiekowi podpisujecie kontrakt i zgody na Dyrygowanie a potem, uruchamiacie "machinę władzy". By niszczyć ludzi. Procesów obok OPERY będzie masa ( już jest 6), za moment kolejne, ale co tam zapłacimy odszkodowania, i będziemy mocni macho. SKANDAL. Rozwaga, brak buty, pokora ,roztropność to cechy człowieka będącego Managerem. Bo członkiem zarządu, Dyrektorem się bywa na początku trzeba być zawsze człowiekiem, dając szacunek każdemu człowiekowi ceniąc JEGO pracę. Nie nie mieści się w mojej głowie, że urzędnik będący kontrolerem, zarząd UM , są katem dla uczciwych ludzi. No nie głośno mówię nie. Od tego są organy Państwa, a żyjemy w kraju demokratycznym, że każdy OBYWATEL jest odpowiednio chronimy. I zawsze musi być stosowana zasada domniemania niewinności. Kontrolerzy, zarząd, hejterzy trolle na usługach p. Michała Bobowca, E. Koleszko główne zło i szkodnik teatru, taka "kobieta z magla z PRL"( Hipokrytka do urząd nagaduje na MNN, EMF, w Teatrze nagaduje na urząd jaka ona to nie biedna, bo jej kazał MB)i cała jedna trupa w OW. wydająca na prawo i lewo pieniądze zarobione przez profesjonalistów, metody po znajomościach i układach p. Schmit, który pracując w Ow prowadził własną firmę w godzinach pracy,w terenie druga trupa Opera do niszczenia kadry zarządzające, DRAMAT) ludzie walczący o własne interesy nie są grupą, która ma rozstrzygać o czyjeś niewinności. Poza tym wstyd dla Wrocławia TP, teraz OW jest przykładem skostniały układów z miasta i województwa. SKANDAL,
~sok
2019-11-22 10:30:42
z adresu IP: (5.39.xxx.xxx)
Ocena: 22
Takie działanie daje do myślenia, że każde duże miasto miało coś do zrobienia czyli zniszczyć ile się da.To działalność wypisz wymaluj "soku z buraka"wybrało sobie pewną grupę/ wiemy jaką/ pod płaszczykiem poprzez OKIS ich opłacało,zwolnić z pracy nie pozwalało i rozwalało wszystko co w kulturze się ruszało.Gdzie kontrole.nie widać nie słychać?
~Papapapala
2019-11-21 14:35:52
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 13
W. Zwinogrodzka: dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu powołuje zarząd województwa dolnośląskiego Zgodnie z obowiązującym statutem Teatru Polskiego we Wrocławiu dyrektora tej placówki powołuje zarząd województwa dolnośląskiego po zasięgnięciu opinii ministra kultury, ale opinia ta nie jest wiążąca - powiedziała wiceminister kultury Wanda Zwinogrodzka. Zwinogrodzka odniosła się w ten sposób do informacji przekazanych PAP przez rzecznika Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego Michała Nowakowskiego. W przekazanym komunikacie napisał, że zarówno Urząd Marszałkowski, jak i MKiDN jako współprowadzący Teatru Polskiego, równoważnie podejmują decyzje odnośnie teatru, także w kwestii pozakonkursowego, i konkursowego trybu wyłonienia nowego dyrektora tej instytucji. "Rzeczywiście urząd marszałkowski ma prawnie inicjatywę m.in. do wskazania dyrektora instytucji, jednak ministerstwo musi na takie decyzje wyrazić zgodę"– powiedział. Nowakowski poinformował także, że na spotkaniu współprowadzących teatru, w którym uczestniczył m.in. marszałek woj. dolnośląskiego Cezary Przybylski, wicemarszałek Michał Bobowiec oraz minister kultury Piotr Gliński "ustalono, że urząd marszałkowski wskaże kandydaturę na stanowisko dyrektora odpowiedzialnego za sprawy administracyjne, a ministerstwo dyrektora ds. artystycznych". Wiceminister kultury wskazała, że statut Teatru Polskiego we Wrocławiu jasno rozstrzyga kwestie powoływania kierownictwa tej placówki. "Wedle statutu to zarząd województwa dolnośląskiego powołuje dyrektora po zasięgnięciu opinii ministra kultury, która nie jest jednak wiążąca. Zastępcę do spraw artystycznych zarząd powołuje na wniosek dyrektora naczelnego teatru i w tej sytuacji musi uzyskać zgodę ministra" - tłumaczyła. "Trzeba jednak dodać, że Teatr Polski figuruje w wykazie instytucji samorządowych, których dyrektorzy obligatoryjnie wyłaniani są w drodze konkursu. Zarząd nie może odstąpić od tej procedury bez zgody ministra" - zwróciła uwagę wiceszefowa MKiDN. Jak mówiła, "twierdzenie, że kierownictwo Teatru Polskiego miało być powołane w ten sposób, że organizator mianuje dyrektora, a minister kultury dyrektora artystycznego ma się nijak do rozstrzygnięć prawnych". "To byłoby sprzeczne z zapisami statutu, ale też zwyczajnie niedorzeczne w praktyce" – zaznaczyła. "Jeśli ktoś wie cokolwiek o naturze teatru, zdaje sobie sprawę, że dyrektor naczelny i artystyczny muszą blisko i zgodnie współpracować. Zatem pomysł, że każdy ze współprowadzących wskazuje własnego kandydata, a oni podejmują obowiązki i dopiero wówczas próbują się jakoś poznać i ze sobą ułożyć, to recepta na kolejny kryzys, a kryzysów Teatr Polski doprawdy doświadczył już aż nadto" - dodała. Wiceszefowa MKiDN poinformowała także, że ostatnie spotkanie z zarządem województwa w sprawie m.in. sytuacji w Teatrze Polskim we Wrocławiu miało miejsce 9 września 2019 r. i od tego czasu żadnych rozmów nie było. Podkreśliła, że dla niej sytuacja jest "niepojęta". "Nie umiem sobie wytłumaczyć w żaden sposób postępowania zarządu województwa, który ciągnie ten kryzys dyrekcyjny ku udręczeniu zespołu i degeneracji własnej instytucji. Tymczasem rozwiązanie leży na stole i jest naprawdę bardzo łatwe do przeprowadzenia" - mówiła Zwinogrodzka. Wyjaśniła, że w Teatrze Polskim pracuje powołany przez marszałka p.o. dyrektora Kazimierz Budzanowski. "Akurat ta nominacja okazała się świetna, Budzanowski radzi sobie znakomicie" – oceniła. "Od ledwie roku prowadzi teatr i już pozbył się długów, co jest naprawdę nie lada osiągnięciem, zważywszy, że instytucja borykała się z zadłużeniem przez całą dekadę tj. od czasów dyrekcji Krzysztofa Mieszkowskiego" - zwróciła uwagę. 11 października Budzanowski skierował do marszałka Przybylskiego wniosek o powołanie na stanowisko zastępcy dyrektora Teatru Jana Szurmieja, w związku z unieważnionym konkursem. Dodała, że nie otrzymał on żadnej odpowiedzi i ponowił swoją prośbę po dwóch tygodniach, 24 października, jednak bez efektu. Przekazała, że z jej informacji wynika, iż Budzanowski z Szurmiejem gotowi są wspólnie poprowadzić Teatr Polski, co więcej mają poparcie zespołu. Zaznaczyła także, że Szurmiej nigdy nie wycofał swojego zainteresowania posadą dyrektora artystycznego, chociaż rzeczywiście nie widział szans na owocną współpracę z proponowanym przez zarząd województwa kandydatem na dyrektora Marcinem Hamkało z uwagi na jego zerowe doświadczenie w dziedzinie zarządzania teatrem. "Odnoszę wrażenie, że Urząd Marszałkowski z kretesem się pogubił – mówi Zwinogrodzka – bo wedle mojej wiedzy jest akurat odwrotnie niż twierdzi jego rzecznik, Michał Nowakowski: Jan Szurmiej podtrzymuje swoją gotowość objęcia stanowiska dyrektora artystycznego, natomiast Marcin Hamkało, jak podała +Gazeta Wyborcza+, cytując jego własne oświadczenie, stracił zainteresowanie posadą dyrektora naczelnego. Tymczasem Kazimierz Budzanowski, który z powodzeniem administruje tą sceną, gotów jest kontynuować swą misję we współpracy z Szurmiejem. Litości! Na co tu czekać?". Konkurs na nowego dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu został rozpisany w lutym 2019 r. W kwietniu podano, że do II etapu konkursu przeszły trzy osoby - Justyna Kramorz, Igor Wójcik oraz Adam Sroka. We wrześniu konkurs został unieważniony przez Zarząd Województwa, w związku z wadliwym powołaniem komisji konkursowej, gdyż jeden z przedstawicieli zakładowych organizacji związkowych był przedstawicielem organizacji niereprezentatywnej - wg ustawy o związkach zawodowych. Konkurs unieważniono wbrew opinii MKiDN, które stało na stanowisku, że powinien on być kontynuowany po weryfikacji składu komisji. Wybór nowego dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu związany jest z tym, że w listopadzie 2018 r. zarząd województwa dolnośląskiego odwołał z tego stanowiska Cezarego Morawskiego. Od tamtego czasu funkcję dyrektora pełni Kazimierz Budzanowski. (PAP) autor: Katarzyna Krzykowska
~Kultura
2019-11-21 11:47:37
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 17
Teatr Polski jest przykładem walki POLITYCZNEJ od kilku lat. A tu Hipokryzja i pokaz zarządzania Organizatora czyli Michała Bobowca w OW, będzie powtórna z rozrywki jak w Teatrze. Dokąd kulturo zmierzasz???? Dziś jest dzień życzliwości. Co to oznacza być życzliwym, mając empatię do drugiego człowieka. Oznacza to,że jest się człowiekiem w każdej sytuacji o każdym czasie. Tak więc Michał Bobowiec, Ewa Koleszko ,wraz z ustawionym " swym ganem" tworzonym na nowo w OW, proszę po patrzeć na to co się wprowadza do Teatru. Wydaje się uznaniowo premie z funduszy uzyskanych przez odwołaną kadrę zarządzająca. A reszta Standardy jak z lat 80 powrót do smutnych skostniałych czasów zarządzania PZPR. Proszę Mi pokazać ogłoszenia publiczne na rekrutację ?? Na jakiej podstawie została zatrudniona faworytka i koleżanka z obozu partyjnego BP, p. E. Janczak. bo ktoś powie wybitna , nie w Polsce jest wielu uzdolnionych Artystów. Ta Pani powinna już darować sobie występy w Operze i ustąpić miejsca młodszym koleżankom. Obok rekrutacji i zwolnień można zadać p. Księgowej wiele pytań, bardzo istotnych. Ale to na inny czas i miejsce pytania. Nie ma równych , równiejszych, wszyscy jemy ten sam chleb i pijemy tą samą wodę. OW to instytucja państwowa nie prywatywny folwark wraz grupy skostniałych układów. I tu jest klucz programu p. Dyr. Marcin Nałęcz Niesiołowski miał na wszystko swoje zdanie i w pełni w sposób profesjonalny odciął się od " układów" więc spotkało Go co jest. Bo Wrocław to miasto ludzi trzymających swoje układy i rządy. Proszę Państwa nie, to wolne miasto. ludzi ambitnych pracowitych lubiących wyzwania i nowe cele. P. Michał Bobowiec musi zmienić i przeszeregować wojsko stworzona kompozycja z ludzi interesów prywatnych mających nienawiść i zemstę, nie przyniesie zwycięstwa. A grupa " opera w Terenie " E. Koleszko, A. Frontcza, T. Kuboń, E. Janczak, K. Papała, P. Schmit wraz koleżanką i kolegą po fachu i wiele innych osobistości, które mają swe animozje prywatne. Można jeszcze pisać bez końca... Skandal.
~Podsumowanie
2019-11-21 09:09:52
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 11
Wielki zamęt, wręcz bałagan jest w Urzędzie Marszałkowskim. Opera 18miesięczna walka z p. Dyrektorem( kontrola za kontrolą)w ciągu dwóch tyg. Usunięcie Dyrektora i zastępy Dyr. Na chwilę obecną bez Dyrektora i konkurs. Jak można było usunąć vice Dyr. powołując p.o księgową, pracującą od roku a wg ustawy współodpowiedzialną za finanse z art. 54. Jak można było tak niszczyć ludzi za taką ciężką pracę. Ich praca poparta jest wynikiem finansowym i wieloma nagrodami na arenie artystycznej. Ale jak to można wiedzieć o tym jak się nie ma czasu na takie drobiazgi. A teraz wiele procesów i koszty pokryje OPERA, a odszkodowania będą nie małe oj nie małe. Teatr Polski bez Dyrektora, konkurs unieważniony w dniu 04. września w dniu ogłoszenia wyroku przez WSA dotyczące nieważności uchwały odwołującej Dyrektora M. NN. Zbieg okoliczności w dacie, nie potrzeba zarządzania konfliktem by zamaskować swe braki kompetencji. Rozwiązanie komisji bo p. Michał Bombowiec stracił większość w komisji/ żenada i skandal, ręczne sterowanie teatrem. Teatr Pantomima bez Dyrektora, konkurs w rozsypce. W kilku instytucjach kultury akcje protestacyjne z żądaniem odwołania Michała Bobowca i Dyr. Wydziału Kultury Agnieszki Dziedzic. Kolejny okaz profesjonalizmu wycofanie się z współfinansowania NFM, ale pieniądze się rozpłynęły. I teraz jeszcze kolejny dowód, kandydat, który nie wie, że kandyduje na Dyrektora TP
~Papapapala
2019-11-20 18:55:41
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 21
Ciekawe kogo Dj Bobo wybrał na dyrektora Opery i czy ten dyrektor już o tym wie ?
~widz i słuchacz
2019-11-20 18:16:51
z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Ocena: 21
I jeszcze jedno panie Bobowiec. Spektakle mają swoje tytuły. Przeczytaj chociaż ulotkę, zamim kolejny raz będziesz ośmieszał siebie w kolejnych wywiadach. Masakra!!!!!
~widz i słuchacz
2019-11-20 18:11:13
z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Ocena: 18
Usłyszałem dzisiaj w radiu dźwięk wbijanego ostatniego gwoździa. Wypowiedź pana Bobowca,, Nie jestem ignorantem, bo oglądałem wiele spektaklów''I tu sie zgadzam, obejrzał z pewnością wiele spektaklów, ale spektakli to już raczej nie
~Lepszy wróbel
2019-11-20 16:28:58
z adresu IP: (195.136.xxx.xxx)
Ocena: -20
Z teatru zostały już tylko zgliszcza, ani aktorów, ani dyrekcji, ruina.
~Pajakapala
2019-11-20 14:26:48
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 24
tymczasem wyborcza donosi: rzecznik marszałka Piotr Nowakowski we wtorek podaje nazwisko kandydata na dyrektora - Marcin Hamkało, dzisiaj Pan Hamakło dementuje wydając oświadczenie: nie zabiegam i nie chcę tej pracy:) ubaw po pachy ;))) dno dno dno
~Prawo
2019-11-20 14:12:18
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 25
A to kolejny dowód na arogancję, ignorancję ludzi odpowiedzialnych za kulturę we DW. A tu kolejne pytanie do p. Michała Bobowca i innych Panów z zarządu WD. oskarżenia oparte na tezach urzędników nie mających wiedzy o specyfikacji pracy instytucji kultury , bez wyroków sądu czy innych organów. P. Michale Bobowiec, Pan Cezary Przybylski I Pan Prawnik P. Lis "art. 31 ust. 4 ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej w zw. z art. 2 i 7 Konstytucji poprzez brak wyjaśnienia na czym miałoby polegać kolidowanie dodatkowego zatrudnienia lub zajęcia dyrektora z wykonywaniem przez niego obowiązków wynikających ze stosunku pracy, w sytuacji gdy dyrektor dostał zgodę na wyjazd służbowy, a sam fakt wypłaty honorarium dla dyrektora za dyrygowanie orkiestrą podczas koncertu przez Stowarzyszenie Muzyki Polskiej, nie przesądza o kolizji z wykonywaniem przez dyrektora jego funkcji kierowniczych podczas wyjazdu służbowego z orkiestrą" "b) art. 44 ust. 3 u.f.p. przez błędną wykładnię a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że Zarząd Województwa Dolnośląskiego jest uprawniony do stwierdzania naruszania przepisów ww. ustawy pomimo, że państwie prawa są powołane do tego odpowiednie wyspecjalizowane organy, w szczególności w kontekście akceptacji przez Zarząd sprawozdań finansowych oraz sprawozdań z działalności artystycznej, miesięcznych i rocznych" A tu podsumowanie wyroku WSA na które tak wielu się powołuje.. Sąd winien dokonać kontroli podjętego przez organ nadzoru rozstrzygnięcia nadzorczego z uwzględnieniem treści art. 82 ustawy o samorządzie województwa. Stosownie do art. 82 ust. 1 tej ustawy, uchwała organu samorządu województwa sprzeczna z prawem jest nieważna. Podstawą stwierdzenia nieważności uchwały jest uznanie, że doszło do istotnego naruszenia prawa, ponieważ zgodnie z art. 82 ust.5 powołanej ustawy w przypadku nieistotnego naruszenia prawa organ nadzoru nie stwierdza nieważności uchwały, ograniczając się do wskazania, iż uchwałę wydano z naruszeniem prawa. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że za istotne naruszenie prawa uznaje się uchybienia prowadzące do takich skutków, które nie mogą zostać zaakceptowane w demokratycznym państwie prawa. Takim uchybieniem jest w szczególności naruszenie przepisów prawa wyznaczających kompetencje do wydania danego aktu lub podstawę prawną, przepisów prawa ustrojowego, przepisów prawa materialnego przez wadliwą ich wykładnię oraz przepisów regulujących procedurę podejmowania uchwał, jeżeli na skutek tego naruszenia zapadłaby uchwała innej treści, niż gdyby naruszenie nie nastąpiło. W przedmiotowej sprawie Wojewoda stwierdził podjęcie uchwały przez Zarząd. Panowie jest kompletną kompromitacją dla Panów zarządu WD jako ORGANIZATORA. Cała Polska się z Was śmieje. Ale instytucje kultury doceniają . A tu miła niespodzianka dla ludzi niszczonych przez niekompetentnych włodarzy miasta szajkę popleczników ( broniących własnych prywatnych interesów) Instytut Muzyki i Tańca jest w miejscu: Pałac Radziejowice. 2 godz. · Radziejowice, województwo mazowieckie · Wczoraj poznaliśmy LIDERÓW KULTURY 2019, którzy ukończyli program ekspercko-rozwojowy „Menedżer 2.0” dla dyrektorów teatrów muzycznych i operowych organizowany przez Instytut Muzyki i Tańca we współpracy z Polska Platforma Szkoleniowa. Serdecznie gratulujemy Państwu: Grażynie Posmykiewicz - Teatr Muzyczny w Łodzi (...) Ewie Magdalenie Filipp i Marcinowi Nałęczowi-Niesiołowskiemu - Opera Wrocławska, Gratulując Dziękujemy, PRAWDA zawsze się obroni. Dokąd Wrocławiu podążasz... p. Michał Bobowiec ile jeszcze tych procesów, kto poniesie koszty...
~Aha
2019-11-20 11:48:19
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 19
Dlaczego UM nie wypowiedział się jak dotąd (przypominam, ze deklarowano odnieść się zaraz po wyborach) do wotum nieufności zgłoszonego przez zarząd regionalny Solidarności skupiający wszystkie instytucje kultury na dolnym Śląsku wobec działań jego oraz Pani Dziedzic na ręce marszałka Przybylskiego?
~Prawo
2019-11-20 11:14:43
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 14
Heinz Miler, gdzie jesteś Aniołku główny sługusie króla władzy? Co zakaz pisania, bo od wczoraj zaniemogłeś?Persono ADAM FRONTCZAK, brak obrony króla i twych ataków(...) To teraz Ja napiszę Twym językiem i stylem " zbieraj się z OW", zabieraj ten nietyczny, obrzydliwy tyłek do króla władzy tam twe miejsce. Tak wielce napracowałeś się przez 18 miesięcy jako jeden z trzech głównych trolli i hejterów p. Dyr. Marcina Nałęcza Niesiołowskiego. "Czy jasno się wyraziłam, zostało to przez Ciebie zrozumiane" to twoje słowa cytuję. Takich ludzi w operze obok p. Ewy Koleszko nie potrzeba. Brak honoru, wiary nikomu i niczemu to nie meldowane (...) Sprzedawczyki wrrrrrr dla własnego chorego EGO. Zacznijcie pakować swe walizki bo król was nie wybroni. Tylko szkoda a wręcz straszne brak kręgosłupa moralnego.... Ale wasz zegar zaczął już tykać w przeciwnym kierunku. Pani Ewo K proszę zadbać posprzątać swój bałagan w działalności, sprawdzi Pani czy nie ma wpadki w tzw "ustawę kominową" bo w luty i marcu przygotowywała się do stanowisk dyrektorskich w OW, ( OBRZYDLIWE) ale nie wiem czy poprawnie to Pani uczyniła ... ha ha. Jeszcze dużo szkoły przed Panią, trzy zdania nie potrafi Pani wypowiedzieć i jest Pani ofiarą króla tylko czas dać czasowi takim małym pinkiem w rozgrywkach gdzie się niszczy ludzi a na końcu dostanie Pani zapłatę....
~Kultura
2019-11-20 10:53:12
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 17
Fragment wrześniowej interpelacji Małgorzaty Calinskiej - Mayer: Na stronie OKIS znajdujemy informacje, o tym że ta instytucja podległa UMWD jest producentem, promotorem i partnerem tzw. teatru w podziemiu. Na stronie www Teatru Polskiego w Podziemiu wśród partnerów finansujących jego działalność figurują: Urząd Marszałkowski, OKIS oraz DCF. Mechanizm finansowania jest więc oczywisty: UMWD przekazuje środki OKIS, a OKIS finansuje produkcje spektakli teatru polskiego w podziemiu wbrew odpowiedzi udzielonej na moją interpelację przez Pana Marszałka. Pozostaje pytanie, ile to kosztuje budżet województwa? Nie mniej ważne jest inne pytanie, o ocenę formalną i etyczną takiego postępowania? Jak to możliwe, że UMWD wszechstronnie wspiera, w tym także finansowo grupę kontestującą Teatr, którego jest oficjalnym Organizatorem. To pytanie domaga się odpowiedzi także w kontekście politycznej uczciwości i odpowiedzialności wobec naszych wyborców. Poczynając od lutego 2016 roku Zarząd Województwa nie potrafi przeprowadzić konkursu na Dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu, który przyniósłby pozytywne skutki. Może więc czas się wycofać z organizacji wydarzeń, które przerastają możliwości wojewódzkich urzędników? Minęły bowiem prawie cztery lata, a zamieszanie wokół wyboru Dyrektora TP nie słabnie. Odczuwamy to wszyscy. Społeczność regionu, widzowie, a w końcu 160 osobowy zespół Teatru Polskiego. Ostatni, właśnie unieważniony konkurs (unieważniony wbrew ekspertyzie prawnej Ministerstwa Kultury), jest w tej serii wydarzeniem wyjątkowym. Jest dowodem ignorancji, lekceważenia prawa, łamania norm społecznych. W końcu skrajnej arogancji władzy, próbującej narzucić własny - niczym nie uzasadniony - punkt widzenia na wynik konkursu. Teatralna Solidarność jeszcze przed rozpoczęciem prac komisji konkursowej (marzec 2019) przestrzegała przed brakiem uprawnień do udziału w komisji związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, jednak Pani Agnieszka Dziedzic - Dyrektorka Wydziału Kultury, Przewodnicząca komisji, zlekceważyła ten głos oświadczając, że wszelkie konsekwencje "bierze na siebie". Tymczasem w ostatnich wypowiedziach medialnych przerzuca swoją winę i odpowiedzialność na p.o. Dyrektora Budzanowskiego. Może więc pora wziąć odpowiedzialność za podjęte decyzje? Pani Dyrektor, Panie Marszałku, może to jest ta chwila? Różne spotykam głosy i opinie na temat tej dziwnej decyzji o unieważnieniu, nawet tak odważne jak zawarte w pytaniu: "Być może prawdziwą przyczyną unieważnienia konkursu jest fakt, że poprzez zmianę składu komisji konkursowej, diametralnie zmieniła się jej konfiguracja i arytmetyka głosowania, zaś Pan marszałek stracił wpływ na wynik głosowania?" To bardzo śmiałe pytanie, ale także domaga się odpowiedzi. Mimo tak trudnych warunków współpracy z UMWD, jako organizatorem teatr radzi sobie zaskakująco dobrze. W lipcu 2018 r. posiadał ponad 1 milion zł zadłużenia. Obecnie, na skutek prowadzonych intensywnie działań zarządczych, pomimo braku dodatkowych środków ze strony UMWD, teatr nie ma zadłużenia, realizowany jest zaplanowany repertuar, rośnie sukcesywnie frekwencja na spektaklach, na wszystkich 3 scenach. Zaplanowany jest repertuar na kolejne sezony. Tych wszystkich Państwa, którzy chcą dokładniej poznać szczegóły sytuacji Teatru Polskiego pragnę poinformować, że dysponuje kompletem dokumentów (oświadczeń, wyjaśnień, sprostowań), które gotowa jestem udostępnić. Kończąc, należy zadać pytanie - Jaka przyszłość czeka Teatr Polski we Wrocławiu? Konkurs został unieważniony, nie znamy kolejnych kroków Urzędu Marszałkowskiego - nikt z wybitnych artystów, doświadczonych menedżerów teatru - a takiego potrzebuje nasz Teatr - nie zechce wziąć udziału w konkursie, ani objąć funkcji dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu w sytuacji ręcznego sterowania przez Marszałka Michała Bobowca i Dyrektor Agnieszkę Dziedzic. Przestańcie szkodzić kulturze - pozwólcie pracować specjalistom w tej dziedzinie
~Prawo
2019-11-20 08:12:17
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 20
Propozycja dla p. Michała Bobowca i innych. Patrząc jaką ma Pan wprawę w niszczeniu dorobku kultury we Wrocławiu,może dla całego grona swych popleczników byłych pracowników i kliku obecnych z OW założy Pan dla nich drugą Operę w terenie. Na wzór Teatru w podziemiu. Trzeba proszę Pana dopełniać obowiązki rzetelnie . Skoro otworzył Pan biuro OW i Teatru w Podziemiu w UM, to proszę dalej czynić swą powinność. Ma Pan całą obsadę w gronie popleczników; muzyków, śpiewaków, księgowego, dyrygenta no i najważniejsza gwiazda przewodniczący związku ZZ PAMO z OW. Oczywiście w tym gronie nie może zabraknąć p. Ewy Koleszko , P. Schmida,zausznika i donosiciela p. Adama Frontczaka, Państwa Janczaków,najważniejszych PERSON kultury w WD. Żenada i Wstyd. Tu nie jest Legnica, czy Bolesławiec, tu jest POLSKA proszę Pana. Nasza Polska nie Pana prywatność. Towarzystwo wzajemnej adoracji proszę zaprosić prywatnie do domu, a w urzędzie zachowywać się etycznie i profesjonalnie bez emocji i animozji pe Persona. Będzie Pan w terenowej nowej operze miał wszystko przygotowane od zera, bez wysiłku. Tylko proszę Pana to jest bardzo smutne, że niszczy Pan uczciwych ludzi przez takie działanie. Wszystkich tych ludzi do własnej obrony( jak to nie przestrzegane jest prawo)powołał Pan na świadków w procesie wytoczonym z powództwa cywilnego, przedstawił Pan pisma związkowe , które nigdy nie wpłynęły do p. Dyr. Marcina Nałęcz Niesiołowskiego. Jest Pan biednym zagubionym człowiekiem w skórze ignoranta, aroganta , który wpadł we własne sidła, jeszcze wiele musi Pan się uczyć na każdej płaszczyźnie. Zaufał Pan ludziom, którzy z zemsty mszczą się na kadrze z OW i TP, dla własnych prywatnych interesów. Stworzone konflikty i nagonki na ludzi nie tworzą nic dobrego, nie służąc nikomu żadnej ze stron. Już dawno w tamtym roku zadawałam szereg pytań dokąd Pan zmierza, ale nigdy nie otrzymałam odpowiedzi. Jestem zdziwiona gdzie jest cały wydział kultury. Wszyscy patrzą na wszystko z boku. Bo co królowie władzy tu rządzą!!! Jak Pan ogólnie nie wstydzi się własnych wyborców. Ale oczywiście pojedzie się w miasteczka zaściankowe i tam będzie się Gwiazdorzyć. PS to pytanie na koniec przy likwidacji, która z filharmonii wygra sudecka czy dolnośląska ? Co z Teatrem w Legnicy, który tak Pan wynosi pod niebiosa, kolejny matecznik układów.... Ach i planowana Pani na dyr. artystycznego OW . świadcząca w Pana obronie podczas procesu w Grudniu (a mąż wprowadzający zamęt w orkiestrze OW) chyba się nie sprawdzi, bo nie zna Pana całej prawdy.
~bok
2019-11-20 07:44:04
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 30
pan bobo i pani dziedzic z równym skutkiem mogą zająć się fizyką jądrowa bo kompetencji ci u nich dostatek. Wyjątkowy dar do wszelkiej destrukcji.
~Izi
2019-11-20 07:41:02
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 27
Panie Bobowiec a gdzie ten dyrektor artystyczny, którego Pan obiecał obsadzić we wrześniu w OW? Czy uznaje Pan, ze to główna księgowa może firmować jakość artystyczna premier OW? Kompromitacja dla Pana a dla zespołu i instytucji wstyd i pośmiewisko na skalę kraju.
~Taa
2019-11-20 07:33:27
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 29
Pan Bobowiec realizuje swój „plan naprawczy”. Nie pamięta kiedy był po raz pierwszy w operze ? To ja przypomnę, ze pomimo wielu zaproszeń na nasze premiery nigdy się nie pojawił. Ten ignorant nigdy nie chciał rozmawiać, poznać naszych sukcesów i problemów. Dlaczego ? Dlaczego jedynie dyskredytował OW mając za nic prace 300 osobowego zespołu? Wytoczył prywatna perfidną wojenkę przeciwko dyrekcji, która doprowadziła do odwołania dyrektora w trakcie sezonu. Później zlecane z dnia na dzień kontrole UM, które po drugim dniu ujawniają w prasie rewelacje na temat zastępcy ? Bolszewickie metody. Zamiast pozwolić Zastępcy prowadzić teatr do czasu wyjaśnienia sprawy powołuje p.o - głównego księgowego, który w OW pracuje od roku i ma zerowe pojęcie na temat prowadzenia instytucji, nie mówiąc o decyzjach artystycznych. Za to p.o wykonuje grzecznie polecenia, już po kilku dniach zwalnia bez jakiegokolwiek uzasadnienia merytorycznych i doświadczonych pracowników a do pracy przywraca osoby zwolnione głównie z powodu swoich działań na szkodę opery. Bobowiec Pojawił się w OW po odwołaniu dyrektora i jak zwykle kłamał na spotkaniu z zespołem opowiadając jak to społeczeństwo dało mu mandat a jego celem jest naprawa instytucji, w których łamie się prawo. Fakt jest taki ze to nie pan Bobowiec a sądy zdecydują czy prawo było łamane a Opera jak i inne instytucje które naprawił długo będą odczuwać efekty jego działań. Jak długo marszałek pozwoli na takie działania ? Kompromitacja panie Bobowiec.
~Jogi
2019-11-20 06:55:36
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 16
Z jednej strony Pan Bobowiec mówi,że sytuacja w Teatrze Polskim jest bardzo skomplikowana, a z drugiej chce powołać na Dyrektora Marcina Hamkało,który o prowadzeniu Teatru ma takie pojęcie,jak ja o pilotażu Boeinga 737.......,czyli żadne. Panie Bobowiec...kompromitacja!!!!!!!
~Marek Kramarz
2019-11-20 05:22:09
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: -14
Upadek TP zaczął się z chwilą wybrania przez urząd marszałkowski cezarego morawskiego na dyrektora TP - wedlug klucza politycznego. Ci od kultury w urzędzie marszalkowskim to ignoranci i jak mówił Marszałek J. Piłsudski: kury szczać im prowadzać.
~Teatr dla widza
2019-11-19 23:42:38
z adresu IP: (37.139.xxx.xxx)
Ocena: -22
Teatr dla widza maja robić prywatne teatry. Niech państwo z Polskiego sobie założą własny. Ciekawe, kto przyjdzie na super gwiazdora Melskiego albo Bereskiego. Pani Skowrońska ma swój własny teatr (fundacja arttrakcja) i jakoś tłumy nie wala, skoro trzyma się Polskiego rękami i nogami. Widza w Teatrze Polskim nie ma, bo nie ma Teatru.
~Taka prawda
2019-11-19 22:48:06
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 4
Polityczny układ. Schleda po nowoczesnej eMce. I całej orgii. Wmówieniu aktorom - że są wybitni! A Gdy zaczyna się robić - teatr dla Widza - tak, dla tego "zwykłego" - który przychodzi, kupuje bilety, to już nie jest "dobry" teatr. Cycki, niezaspokojona żądza i pseudointelekualny bełkot - to jest to!!!
~Dokładnie
2019-11-19 22:26:57
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -18
Prawie nie w Polskim już aktorów wybitnych, są niespelnieni przeciętni.
~
2019-11-19 22:24:21
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: -16
Aktorstwem w TP zajmuja sie przecietniacy
~Prawo
2019-11-19 20:45:02
z adresu IP: (83.17.xxx.xxx)
Ocena: 15
Szanowny p. Michał Bobowiec. Proszę od ponad roku słucham i czytam, jak to hołduje Pan w swym zarządzaniu jako Organizator przestrzeganie prawa. A to co to jest? Podwójne standardy. We wszystkim co się dzieje przy TP i OW jest polityka, wrażenia komunistycznymi metodami. Brak rozmów z Dyr. zarządzającymi, brak wizyt, brak odpowiedzi na pisma kierowane od kadry zarządzającej. Gdzie jest dialog i partnerstwo, nie ma. Bo stworzone konflikty mają maskować brak koncepcji zarządzania. Ale jest cały klan pracowników TP i OW, który się przyjmuje w gabinetach. Dla Teatru w Podziemiu daje się finanse a byłym pracownikom OW przyrzeczenia powrotu do pracy, tworząc grupę trolli i hejterôw. Bo przecież p. Dyr. Marcin NN musi odejść bo, ciężko pracował na wszystko dbając o finanse instytucji, dbając o wysoki poziom artystyczny. Wszelkie sprawozdania roczne, miesięczne składane przez OW były akceptowane bez uwag. Ale machina kontroli wszelkich możliwych poszła w ruch.. Bo trzeba skonfliktować ludzi by samemu grać króla władzy. Jest to bardzo smutne, że samemu finansuje się Teatr w podziemiu, a Dyr. Marcinowi zarzuca się nie przestrzeganie prawa. Proponuję P. Michale spojrzeć w lustro. Skompromitował się Pan na całej linii. A od niszczonych p. Dyrektorów powinien Pan się wiele uczyć. Zalecam kultury, uczciwości mówienia prawdy i wrażliwości na sztukę i kulturę. Jestem bardzo zdziwiona i zaskoczona postawą p. Cezarego Przybylskiego. Ale tłumaczę to sobie potrzebą zbierania kapitału politycznego jako BP przed wyborami do Parlamentu 2019. I tak Ot, mamy obraz ignorancji, arogancji, który niszczy ludzi pod własne potrzeby. Panowie, żyjemy w wolnym kraju, każdemu należy oddać szacunek, doceniając pracę a tym samym stabilność i komfort psychiczny. Ale władzy wszystko wolno!!! Poza tym jest dziwny zbieg okoliczności 4 Września przerywa się konkurs na Dyr. TP , po ogłoszeniu wyroku przez WSA w sprawie unieważnienia uchwały odwołująca p. Dyr. Marcina NN. To kolejny dowód działań zarządzania konfliktem, gdzie w tle jest POLITYKA.
~Duet Bobowiec i Dziedzic
2019-11-19 18:34:08
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: -3
znają się na teatrze, jak świnia na gwiazdach. Z pieniędzy podatników, za pośrednictwem OKIS u finansują teatr w podziemiu, zaniedbując Teatr Polski i działając na jego szkodę. Płacą aktorom za udział w spektaklach teatru w podziemiu, chociaż są oni na etatach w teatrze Polskim. Mimo, że niektórzy aktorzy nie wystąpili na deskach Teatru Polskiego od 3 lat, nie pozwalają ich zwolnić z pracy. Tak zarządzają kulturą i pieniędzmi podatników. Nie powołują dyrektora, aby dalej zarządzać konfliktem.
~Prawo
2019-11-19 18:15:21
z adresu IP: (83.17.xxx.xxx)
Ocena: -7
Gratuluję trafnego tytułu, który bym poszerzyła o arogancję i kompromitację dla p. Michała Bobowca. Człowiek ten piastując wysokie stanowisko ma daleko do profesjonalnych standardów zarządzania instytucjami kultury. Ogólnie człowiek jako obserwator zadaje sobie nieustannie pytanie od dwóch lat. Dokąd Wrocławiu podążasz z miejscowymi instytucjami kultury? Skandal, będący pośmiewiskiem dla Polski. Ale można wyciągnąć wniosek o wielkiej destrukcji i braku wrażliwości dla sztuki, kultury, drugiego człowieka. Zadaję Pan z UM pytanie co będzie z OW. Kolejny dowód braku kompetencji i całkowitemu niszczeniu Marcina Nałęcza Niesiołowskiego. Otóż, uczciwy człowiek myślał ze ma partnerów, zajął się pracą a tu (...) Panowie przygotowali niespodziankę kontrola za kontrolą, machina władzy niszcząca pojedyncze jednostki. Jak za komuny. Ja rozmyślam od dłuższego czasu jak zarząd rozliczył finanse na Teatr w podziemi! Co z przestrzeganiem ustawy o finansach publicznych? Ot to jest bardzo ciekawe pytanie ...
Reklama