Nieskuteczna walka z nieprawidłowo parkującymi kierowcami

Malwina Gadawa, BT | Utworzono: 2020-05-26 15:20 | Zmodyfikowano: 2020-05-26 15:23
A|A|A

fot. Patrycja Dzwonkowska

Według nich najsłabszym ogniwem tej walki jest Straż Miejska, bo umarza postępowania dotyczące zgłoszeń nielegalnego parkowania. Aleksander Obłąk tłumaczy, co miasto powinno zrobić, aby skuteczniej walczyć z kierowcami łamiącymi przepisy.

Obłąk dodaje, że chciałby, aby funkcjonariusze karali mandatami osoby łamiące przepisy.

Zarzuty odpiera rzecznik wrocławskiej straży Waldemar Forysiak

W ubiegłym roku wrocławscy strażnicy wystawili ponad 20 tys. mandatów na 2,7 mln zł i założyli ponad 4 tys. blokad na koła.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wrocławianin
2020-05-27 06:59:38
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 7
Nieskuteczna walka z nieprawidłowo parkującymi kierowcami to pokłosie nieudolnego zarządzania Wrocławiem przez $utryka. Dla $utryka są ważniejsze stadion, kopacze, jego fanaberie niż trawniki rozjeżdżane przez parkujących na nich samochodach.
~Grzegorz
2020-05-26 18:54:54
z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Ocena: 1
W praktyce nie widać żadnych zmian. A można by nieźle podreperować budżet, na ołowianych tyłkach.
~////
2020-05-26 16:32:38
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 10
Jak tylko czytam aktywiści, to mi się robi nie dobrze. Pamiętam dobrze PRL i aktywistów z ORMO. Jak egzekwować prawo, którego nie przestrzega sam prezydent Wrocławia, jeżdżąc np. nieswoim motorem, po terenach zakazanych. Na jakiej zasadzie to się toleruje? Inny prezydent, jego poprzednik, jedzie spontanicznie na czołówkę z tramwajem, w miejscu, które sam wyłączył z ruchu samochodowego, autem miasta, którego nie miał prawa tak użytkować, bo to auto nie jego a podatników. Przykład idzie z góry od samych prezydentów. Im wolno, to co się dziwić maluczkim.
Reklama