Trzy punkty od czołowej ósemki. Śląsk zagra dzisiaj w Płocku

Piotr Pietraszek, Wojciech Klich | Utworzono: 2020-06-10 06:45 | Zmodyfikowano: 2020-06-10 06:45
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

By zapewnić sobie na kolejkę przed końcem części zasadniczej miejsce w grupie mistrzowskiej, bez oglądania się na innych, WKS potrzebuje zwycięstwa na stadionie w Płocku. Upragnioną "ósemkę" może dać Śląskowi także remis, ale pod warunkiem, że w innym środowym meczu Raków Częstochowa nie wygra z Wisłą w Krakowie. Zespół Nafciarzy ma już tylko matematyczne szanse, na miejsce w górnej połowie tabeli, ale podopieczni Radosława Sobolewskiego z pewnością nie złożyli jeszcze broni. Dodatkowo będą chcieli zatrzeć nienajlepsze wrażenie po ostatnich słabszych występach.

Oba zespoły łączy fakt, że w poprzedniej kolejce w ostatnich sekundach straciły punkty w meczach wyjazdowych. Wisła, mimo prowadzenia 2:0, zremisowała w Białymstoku 2:2. W jeszcze gorszych nastrojach z boiska schodzili wrocławianie, którzy w końcówce dali sobie wbić dwa gole i przegrali z Arką 1:2.

Jak wygląda sytuacja kondycyjno-zdrowotna w zespole po niedawnym występie w Gdyni - o tym trener Śląska Vitezslav Lavicka:

W spotkaniu z Arką boisko przedwcześnie musiało opuścić dwóch podstawowych graczy Śląska. Trener Lavicka ma nadzieję, że obaj będą do jego dyspozycji w dzisiejszym spotkaniu w Płocku:

Jesienią we Wrocławiu Śląsk wygrał z Wisłą 3:1. Dzisiejszy rewanż w Płocku rozpocznie się o godz. 18.00.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~byłytrampkarz
2020-06-10 10:33:58
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 3
Sutryk sprzedaj stadion i kopaczy, wspieraj szkolenie dzieci, juniorów. Wtedy na ich mecze będą przychodzić ich rodziny, sąsiedzi, koledzy ze szkoły, słowem mieszkańcy Wrocławia. Teraz na kompromitacje drugorzędnych zagranicznych piłkarzy mało kto przychodzi, a Wrocław ma sześćset tysięcy mieszkańców.
Reklama