Dziadostwo nie doda nam skrzydeł!

Wacław Sondej | Utworzono: 2014-10-07 06:59 | Zmodyfikowano: 2014-10-07 07:00
A|A|A

archiwum prw.pl

Mnie dzisiaj krew zalewa z powodu dziadowskiego dziennikarstwa. Przez długi czas brukowce polowały z fotoaparatami na prywatne sceny z życia Anny Przybylskiej. Zatruwały jej po prostu ostatnie okruchy tego życia. Aktorka protestowała, w odwecie robiła zdjęcia natrętnym fotografom a ci twierdzili, że to niezgodne z prawem. Teraz te same brukowce są pełne oślizłego żalu i grafomańskich patetycznych słów. Dziadostwo a nie dziennikarstwo, bez kręgosłupa i umiaru.

Anna Przybylska w jednym z ostatnich wywiadów mówiła jak ważne jest dla niej, by dzieciom zaszczepić porządny sposób myślenia - taką busolę na całe życie. Dzisiejsze gazety nie piszą jak to zrobić, ale podają informację o medycznej nagrodzie Nobla za pracę wyjaśniającą jak działa nasza mózgowa busola - jak to pisze Wyborcza - nasz osobisty GPS. Ten GPS potrzebny jest nam nieustannie, bo w zakamarkach życia łatwo się zagubić. Zwłaszcza, gdy dziadowska polityka miota nami od płota do płota. Wczoraj za Dziennikiem Gazetą Prawną mówiłem, że minister Grabarczyk od 1 stycznia uruchomi 75 rejonowych sądów. Tych samych, które nie tak dawno zamknął minister Gowin. Dzisiaj Gazeta Wyborcza podaje, że degowinizacja jest głębsza. Cezary Grabarczyk wrzuca do kosza także gowinowski projekt ustawy o prokuraturze. Można by to zdzierżyć, gdyby Grabarczyk chciał pogrzebać pomysły poprzednika w ramach sprzątania po innej ideologicznie ekipie, po SLD, czy PiS. Ale nie. W Platformie sprzątają po swoim, po sobie, jakby nie wiedzieli jakie wyczyny własnego pupila firmowali. No i co - nie dziadostwo?

To co mówię, to jest tęsknota za dobrą organizacją. Państwem, w którym nie ma awarii w postaci niedopatrzeń, zapomnień, niezgulstwa, jak choćby ten projekt dotyczący nie rokujących nadziei przestępców, który fastrygowano na kolanie, by zbóje nie grasowali na wolności. Albo ten dokument, który nie został opublikowany w terminie, więc możemy stracić parę miliardów złotych od wielkich firm, które dalej będą korzystać z rajów podatkowych. A później jakiś stękacz sejmowy powie nam byśmy nad poziomy wylatywali, po czym sam wyląduje w izbie wytrzeźwień. Znikąd nadziei. Skąd wziąć skrzydła do wysokiego lotu? Zwłaszcza, że na portalu TVN24 podają informację o tym, jak to Red Bull poszedł na ugodę i zapłaci 13 milionów dolarów kary, bo jednak nie dodaje skrzydeł.

Do usłyszenia się z Państwem...

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama