Wraca pierwsza liga! Co czeka dolnośląskie drużyny?

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2015-03-06 17:33 | Zmodyfikowano: 2015-03-06 17:35

Miedź chce piąć się w górę


Jedynym dolnośląskim zespołem, który zagra u siebie będzie Miedź Legnica. Jej rywalem będzie Dolcan Ząbki. To typowy mecz o sześć punktów. Miedź ma na swoim koncie 22 „oczka” i zajmuje 13 miejsce w tabeli. Dwie pozycje wyżej z punktem przewagi jest Dolcan. Trener Janusz Kudyba liczy na udany mecz swoich piłkarzy, tym bardziej, że zespół ma za sobą udany okres przygotowawczy. Miedź chce na wiosnę zamiast bronić się o utrzymanie dołączyć do górnej części tabeli.

Dolcan przyjedzie do Legnicy z nowym trenerem. Zimą Marcina Sasala zastąpił Dariusz Dźwigała. Dla nowego szkoleniowca drużyny z Ząbek będzie to już druga wizyta w tym sezonie na obiekcie Miedzi. W rundzie jesiennej prowadził bowiem Arkę Gdynia, która na Stadionie im. Orła Białego zremisowała z legniczanami 4:4.


Miedź będzie chciała się zrewanżować zespołowi z Ząbek za spotkanie z poprzedniej rundy. Na początku rozgrywek (jeszcze w sierpniu 2014 roku, w trzeciej kolejce Dolcan wygrał u siebie 2:0. Katem legniczan był wtedy Grzegorz Piesio, który zdobywał bramki w ostatnich minutach obu połów. Co ciekawe było to jedyne zwycięstwo Dolcanu na własnym boisku w tym sezonie.


Spotkanie Miedź Legnica – Dolcan Ząbki rozpocznie się w sobotę o 15.00

 

Hit kolejki – Zagłębie gra na wyjeździe z Wisłą Płock

Zdecydowanie najciekawszy będzie mecz z udziałem zespołu z Lubina. Piłkarze Piotra Stokowca wybierają się do Płocka na starcie z wiceliderem. Zagłębie, które jest trzecie, ma jednak dokładnie tyle samo punktów co Wisła, więc w przypadku zwycięstwa przeskoczy rywala. Trenera "Miedziowych" zapytaliśmy czy to korzystna sytuacja grać z tak wymagającym przeciwnikiem od razu po zimowej przerwie?

Piotr Stokowiec wiosenną część zmagań rozpocznie z dwoma nowymi piłkarzami. Obaj z nich to obrońcy. Macedończyk Aleksandar Todorovski przyszedł do klubu z ligi austriackiej - ostatnio występował w Strumie Graz. Maciej Dąbrowski został natomiast wypożyczony z Pogoni Szczecin. "Zagraliśmy razem kilkanaście sparingów, także myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Mam grono dobrych chłopaków obok siebie. To jest fajna drużyna, poukładana przez trenera i myślę, że osiągniemy awans" - mówi Dąbrowski. Jego zdaniem Zagłębie jedzie do Płocka po zwycięstwo, choć nie należy przeceniać wagi tego spotkania.

Kibice "Miedziowych" liczą, że ich zespół spisze się w Płocku dużo lepiej niż zrobił to przed własną publicznością. Wisła wywiozła bowiem z Lubina trzy punkty, wygrywając 3:1.

Początek meczu na szczycie pierwszej ligi, Wisła Płock - KGHM Zagłębie Lubin o 17.45


Cel Chrobrego bez zmian – utrzymanie


Głogowianie jesień kończyli na bezpiecznym miejscu choć z niewielką przewagą nad strefą spadkową. Zajmujący dwunaste miejsce Chrobry ma tylko punkt przewagi nad piętnastą Bytovią i sześć „oczek” więcej od szesnastego GKS Tychy. Żeby zapewnić sobie spokojny byt na zapleczu Ekstraklasy zespół wzmocniło siedmiu zawodników.


Trener Ireneusz Mamrot wiosną będzie mógł skorzystać z nowo pozyskanych: bramkarza Mateusza Prusa, środkowego obrońcy Damiana Byrtka, pomocników Marcela Gąsiora, Igora Szopa i dwóch Ukraińców - Wołodymyra Hudyma, Stefana Hirskyja. O zdobywanie bramek ma zadbać wypożyczony z Wisły Kraków, 20-letni Tomasz Zając.


Chrobry jedzie do Chojnic z nadzieją na przełamanie. Wyjazdy nie należą bowiem do najmocniejszych stron piłkarzy Ireneusza Mamrota. W delegacji wygrali zaledwie jedno (w szóstej kolejce z Bytovią 4:1) z dziewięciu spotkań, przegrywając przy tym pięciokrotnie.


O korzystny wynik z Chojniczanką nie będzie jednak łatwo bo głogowianie przystąpią do spotkania osłabieni. Największą stratą jest kontuzja Łukasza Szczepaniaka, który może nie zagrać nawet do końca sezonu. Według wstępnych diagnoz piłkarz zerwał więzadło krzyżowe przednie. Jeśli ta opinia zostanie potwierdzona, Szczepaniaka, który jesienią w pierwszej lidze strzelił dla Chrobrego 5 bramek i zaliczył 6 asyst, czeka minimum półroczna przerwa.


„O tym, że nie wystąpi Damian Piotrowski, było już wiadomo w... listopadzie. To wtedy, w derbach z Miedzią Legnica, otrzymał czerwoną kartkę, która wykluczyła go na kilka kolejek. Z czasem doszły jednak inne problemy. Sytuacja kadrowa nie jest wesoła. Nie wiadomo czy zdążymy zgłosić do gry Ukraińców. Poza tym Włodek Hudyma i tak ma jeszcze kłopoty z chorobą, więc liczymy, że mielibyśmy chociaż Stepana. O braku Damiana Piotrowskiego wiedzieliśmy, więc byliśmy na to przygotowani, ale nie na kontuzję Łukasza Szczepaniaka po sparingu z Flotą. Jedenastka na mecz w Chojnicach to sytuacja dynamiczna. Nie spodziewaliśmy się aż tylu absencji. Może się okazać, że wypadnie czterech ważnych zawodników, w tym trzech ofensywnych. Tylko z tyłu całość jest poukładana. Zrobimy jednak wszystko, żeby wygrać i z takim zamiarem jedziemy do Chojnic. To, że nie zagrają jedni, nie znaczy że inni nie powalczą o zwycięstwo” – mówi trener Ireneusz Mamrot.


W rundzie jesiennej Chrobry przegrał u siebie z Chojniczanką 1:2. Jak będzie tym razem? Początek wyjazdowego meczu głogowian w sobotę o 15.00

 

Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.