Piłkarska święconka w pierwszej lidze

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2015-04-03 17:42
A|A|A

fot. zaglebie.com

Stomil Olsztyn - KGHM Zagłębie Lubin

Jako pierwsi z przedstawicieli naszego regionu na boisko wyjdą "Miedziowi". Spotkanie odbędzie się w Ostródzie. Dlaczego nie w Olsztynie? Stomil instaluje bowiem na swoim obiekcie oświetlenie.

Mecz zapowiada się na największy szlagier tej kolejki. Zagłębie jest liderem pierwszej ligi z punktem przewagi nad Wisłą Płock. Olsztynianie zajmują natomiast czwarte miejsce, ex aequo z Olimpią Grudziądz, mając na koncie 36 "oczek", tracąc do pozycji dającej awans dziewięć punktów.

Obie drużyny przystępują do spotkania podrażnione tym, co wydarzyło się przed tygodniem. Wtedy "Miedziowi" niespodziewanie zremisowali z przedostatnim zespołem ligi - Pogonią Siedlce 0:0. Jeszcze gorzej zaprezentował się Stomil. Olsztynianie na stadionie w Ostródzie przegrali z najgorszym w stawce Widzewem Łódź 1:3. Honorową bramkę gospodarze zdobyli w doliczonym czasie gry. To nie wystawia zespołowi Mirosława Jabłońskiego dobrej laurki, tym bardziej, że dla rywali była to dopiero druga w sezonie.

Początek spotkania Stomil Olsztyn – KGHM Zagłębie Lubin w sobotę o 14.30.

 

Miedź Legnica – Widzew Łódź

Najciekawszą historią jest bez wątpienia Wojciech Stawowy. Trener, który aktualnie prowadzi Widzew, sezon rozpoczynał jako szkoleniowiec Miedzi. 49-letni szkoleniowiec stracił pracę w Legnicy już po jedenastu kolejkach obecnych rozgrywek. W tym czasie odniósł zaledwie dwa zwycięstwa, trzykrotnie remisował i sześć razy przegrał, zostawiając klub na przedostatnim miejscu w tabeli.

Miedź jest faworytem. Piłkarze Janusza Kudyby, muszą jednak pamiętać o tym, że Widzew przyjedzie do Legnicy po udanym wyjazdowym starciem ze Stomilem. Dolnośląski zespół jest ostatnio na fali. W trzech ostatnich kolejkach wygrał dwukrotnie i raz zremisował. Miedź imponuje szczególnie grą w defensywie, bo w żadnym z tych spotkań nie straciła bramki. Strzeliła za to aż sześć.

Mecz Miedź Legnica - Widzew Łódź rozpocznie się w sobotę o 15.00

 

Pogoń Siedlce - Chrobry Głogów

To spotkanie o dużym ciężarze gatunkowym. Oba zespoły dzieli w tabeli siedem punktów. Jeśli Chrobry wygra złapie drugi oddech w ucieczce przed drużynami ze strefy spadkowej. Pogoń walczy, o to, żeby wykaraskać się z przedostatniej pozycji w tabeli.

Głogowianie tym wyjazdem mogą poprawić swoją kiepską formę w meczach rozgrywanych w delegacji. Na obcych stadionach dolnośląski zespół wygrał bowiem do tej pory zaledwie raz.

W poprzedniej kolejce Chrobry zremisował u siebie z Bytovią 0:0. Bez bramek było także w wyjazdowym meczu Pogoni z Zagłębiem. Teraz taki rezultat nikogo nie zadowoli.

Trener Ireneusz Mamrot w Siedlcach nie będzie mógł skorzystać z usług Łukasza Bogusławskiego. Obrońca nie zagra kartki, ale w jego miejsce wraca Krzysztof Ziemniak, który pauzował przed tygodniem. Pod znakiem zapytania stoją występy Damiana Piotrowskiego, który z powodu urazu może opuścić nawet dwa tygodnie. Do dyspozycji trenera powinien być za to wracający po kontuzji Igor Szopa.

Początek spotkania Pogoń Siedlce - Chrobry Głogów w sobotę o 16.00

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama