Śmierć i dziewczyna: Recenzja Grzegorza Chojnowskiego

Grzegorz Chojnowski | Utworzono: 2015-11-22 01:02 | Zmodyfikowano: 2015-11-22 01:03
A|A|A

plakat autorstwa Natalii Kabanow, teatrpolski.wroc.pl

KRÓTKO
Było olbrzymie napięcie, nie było żadnego skandalu na Scenie Grzegorzewskiego. Z aktu seksualnego, którym rozpalały się społeczne i polityczne emocje ostatnich dni zrezygnowano, a może w ogóle miało go nie być? Na stronie internetowej teatru zmieniono "treści pornograficzne" na "sceny seksu", a wystarczyłoby tradycyjne "dla dorosłych". Powstał za to spektakl ważny, momentami piękny estetycznie i intelektualnie, oddający ducha obrazoburczo-zatroskanej twórczości Elfriede Jelinek. Taki właśnie powinien być teatr prania naszych ludzkich brudów. Brudów, których nie warto zamiatać pod dywan.

O CZYM?
Raczej o kim. O ludziach z definicji, czyli natury, niedoskonałych, próbujących sprostać oczekiwaniom innych i własnym ambicjom, zbudowanym na zazdrości, rywalizacji, słabości. Taka droga prowadzi do geniuszu lub śmierci. Albo do wiecznej powtórki tej lekcji perfekcji w kolejnych pokoleniach. Królewna błądzi, bo mapę odwróciła do góry nogami. A krasnoludków w realnym świecie nie ma. Ewelina Marciniak dobrze zna z domu sposoby hodowli wirtuoza, którym zresztą nie sposób zostać bez iskry czegoś, czego wytrenować się nie da. Pokazuje świat muzycznej szkoły jako przestrzeń ciągłej tresury, gdzie nikt nigdy nie będzie dobry dla niespełnionego w solowej karierze i życiu belfra-kata. Uczniowie cierpią, ale brną w to, bo ktoś jednak wygrywa. Konkretna historia oparta jest na nutach znanej bajki o matce-macosze i uzależnionej od jej "miłości" córce. Ojciec siedzi gdzieś w kącie na widowni albo obchodzi kopiec Kościuszki. Synów, w których jakaś mamusia pakuje wszystkie uczucia też przy fortepianie (i gdzie indziej), nie brakuje. Wprawdzie w toksyczny walc kobiet wejdzie książę, ale nie uratuje śpiącej królewny.

Opinie widzów, którzy widzieli przedstawienie:



Był seks? 

ARTYŚCI:
Owacje na stojąco należą się aktorkom i aktorom. Niesamowicie wytrzymali sytuację okołopremierową (różańcowej manifestacji przed teatrem towarzyszyła, niestety, próba przemocy, czyli blokady drzwi wejściowych), przede wszystkim jednak zasłużyli na podziw niezwykłą pracą nad rolami. Oglądaliśmy nie tylko kunszt dramatyczny, lecz także ruchowy, choreograficzny (medal dla Dominiki Knapik), fizyczny. Mocno wspomaga wykonawców scenografia Katarzyny Borkowskiej (także autorki kostiumów i reżyserki świateł - brawo!) oraz bardzo istotna multistylowa muzyka (Piotr Kubiak, Franz Schubert).

ROLA SPEKTAKLU:
Oj, krytyczna decyzja. Kłak, Nerlewski, Opaliński, Skibińska, Smagała, Strączek - wielcy; świetni gościnni pianiści (Mikołaj Ferenc, Grzegorz Rozak)! Ale chyba nie da rady inaczej: Małgorzata Gorol jako Nauczycielka-Śnieżka-Masochistka, a nawet Oksana Bajul - kto nie pamięta: mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie figurowym. Nie łudźcie się: tresura talentów i beztalentów odbywa się nie jedynie w szkole muzycznej, plastycznej, baletowej czy w sporcie, dzieje się na co dzień w szczęśliwych domach. Zajrzyjcie do pokojów.

EWELINA MARCINIAK:
Osobna kategoria. Dziewczyna z zapalnikiem, w podróży na teatralny szczyt. Jeszcze się w jej błyskotliwości i inteligencji (te cechy rzadko chodzą w parze) zdarza szarża straceńca. I - oczywiście - myślę tu o niepotrzebnym pornograficznym rozgłosie, ale też o balansowaniu na granicy nadmiaru. Czasem za dużo w tym nadzwyczaj smakowitym barszczu grzybów. Dolegała ta przypadłość MIRAŻOM we Wrocławskim Teatrze Lalek, dolega ŚMIERCI I DZIEWCZYNIE. Mniej wątków, więcej skreśleń, powiedzenia sobie stop przed kolejnym zakrętem i będziemy mieć reżyserkę na Ligę Mistrzów.

SCENA SPEKTAKLU:
Rewelacyjny sekstet na aktorów instrumentalnych. Naprawdę: kapelusze z głów!

DLA KOGO?
Z pewnością nie dla wszystkich. Teatralni bywalcy nie zobaczą niczego, na co nie byliby przygotowani, widzowie-debiutanci lub widzowie sporadyczni i przypadkowi (a takich medialny szum może na to przedstawienie zaciągnąć) powinni się przygotować. Otwarta głowa, lektura, rozmowa pomogą. Warto, bo każdemu przyda się refleksja na temat zgubnych skutków międzyludzkich i kulturowych uwikłań, w jakie wchodzimy już w dzieciństwie i które - nawet mimo późniejszej ich świadomości - czynią z nas ofiary (i katów).

OCENA (0-6): 5


ŚMIERĆ I DZIEWCZYNA, reż. E. Marciniak,
Teatr Polski we Wrocławiu, 21.11.2015,
rząd VII, miejsce 23


W najbliższy wtorek 24 listopada o godz. 16 w audycji Kultura DAB+Teatr więcej komentarzy na temat spektaklu w rozmowie z gośćmi.

Słuchaj Radia Wrocław Kultura (link do streamu jest dostępny TUTAJ)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~miałkie
2015-11-28 17:05:10
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 0
Niepoważni nie zrobią nic ważnego. Ot i cała sprawa....:( To żadna sztuka wciskać kit gapowatemu motłochowi. Zapamiętajcie że: "Nie ważne kto i co mówi (tu: pokazuje), ważne kto słucha.(tu: ogląda)
~Redalert
2015-11-27 22:04:59
z adresu IP: (199.68.xxx.xxx)
Ocena: -4
Teatr ma prawo do eksperymentu,ale są granice.
~brawa2
2015-11-27 22:01:24
z adresu IP: (216.185.xxx.xxx)
Ocena: -5
Recenzja, z którą zgadzam się prawie całkowicie.
~Brawa
2015-11-27 21:59:17
z adresu IP: (216.185.xxx.xxx)
Ocena: -1
Malgorzata Gorol niezwykła!
~ebi
2015-11-26 00:32:28
z adresu IP: (87.206.xxx.xxx)
Ocena: 6
Byłam wczoraj. Zgadzam się z każdym zdaniem Pana Chojnowskiego. Bardzo trafna recenzja. Pozdrawiam!
~uzi
2015-11-25 19:36:07
z adresu IP: (83.31.xxx.xxx)
Ocena: 1
Dobry tekst - dzieki :-)
~pytanie
2015-11-25 03:27:18
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: -1
A dlaczego ten spektakl jest "ważny"?
~radzio
2015-11-23 22:16:15
z adresu IP: (87.206.xxx.xxx)
Ocena: -1
I jedni, i drudzy dali POPiS.
~abc
2015-11-23 16:28:13
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: 2
Przecież pierwsi protestowali radni z PO
~słuchacz
2015-11-23 12:45:17
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Marcin Kościelniak - Tygodnik powszechny 23.11.2015 Po podniesieniu kurtyny salę teatralną wypełnia głośna muzyka i błysk kolorowych świateł. Na środku sceny naga para, kobieta i mężczyzna, porusza się w rytm ruchów frykcyjnych, ekspresowo zmieniając pozycje. Trwa to może pół minuty, po czym kurtyna opada, muzyka milknie, na widowni zapalają się robocze światła. Publiczność wybucha śmiechem i oklaskami. Komunikat jest prosty: chcieliście porno, to macie, a teraz obejrzyjcie spektakl... ... Aktorzy porno wystąpili na scenie jeszcze raz. W półminutowej sekwencji – podobnie jak w preludium – pospiesznie odegrali stosunek seksualny i zeszli ze sceny To jak w końcu było?
~xyz
2015-11-23 09:57:10
z adresu IP: (5.39.xxx.xxx)
Ocena: -2
Na często zadawane pytanie czy sex był czy nie był- odpowiedź jasna, był!Poczekamy na recenzje fachowców na temat spektaklu, bo do tej pory wypowiadają się "znajomi królika". Widzowie,którzy widzieli mają swoje indywidualne zdanie, które nie jest publikowane na forum.Szkoda, że" Nowoczesna Petru" tak agresywnie wystartowała, nic to nie załatwi i nie pomoże we wdrażaniu postulatów programowych.Tak myślę, a WY?
~myślący
2015-11-22 22:12:48
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 7
A UMWD jak zwykle umył ręce. Ale uchwała 3361/IV/12 z dnia 24.12.2012 (wigilia Bożego Narodzenia!!!) wiele mówi: art 1. 'Wyraża się zamiar odwołania i powołania bez przeprowadzania konkursu Pana Krzysztofa Mieszkowskiego na stanowisko dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu na okres do końca sezonu artystycznego 2015/2016.' I tak chłop (dyrektor) musiał zrobić sobie rozgłos, bo kończy się mu czas i kto bez konkursu ponownie go powoła?
~Księgowa
2015-11-22 21:41:06
z adresu IP: (89.228.xxx.xxx)
Ocena: -3
Tego debila ,który usuwa posty trzeba usunć do psychiatryka,Jakis idiota pisowiec zasrany tfu i stop kretynom
~Krisn
2015-11-22 20:26:35
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 4
Nie za bardzo rozumiem wszystkich tych głosów przeciw takiej formy reklamy spektaklu. Przecież to taka sama forma jaką przyjął Pis przed wyborami. Wzbudzić skrajne emocje aby przyciągnąć na swoją stronę jak najwięcej ludzi. Skoro sprawdziło się w polityce dlaczego nie ma sprawdzić się w marketingu spektaklu teatralnego? W sumie dzięki Gilińskiemu mało znacząca sztuka stała się głośna na cały kraj a do tego po raz kolejny w świat poszedł sygnał że nowy rząd w Polsce jest nieobliczalny. Już śmiano się z nas za teletubisie więc to nie nowość.
~Komentarz został usunięty
2015-11-22 20:25:34
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 3
Komentarz został usunięty
~nono
2015-11-22 18:03:18
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: -1
objęliście patronatem pisząc takie brednie?
~teatrfan
2015-11-22 14:21:18
z adresu IP: (93.105.xxx.xxx)
Ocena: -10
Marciniak wszystkie swoje przedstawienia opiera o takie środki, brak wizji i treści ratuje nagością i brudnym seksem. Tanie chwyty bo talentu niewiele.
~troloreklama
2015-11-22 14:14:48
z adresu IP: (94.251.xxx.xxx)
Ocena: -6
O czym sztuka -trudno powiedzieć, bilety i odległość za duża. Ale gdyby w kodeksie prawa znalazł wyraźny się zapis o karach za niezgodną z prawdą reklamą- to bilety zakupili by ludzie rozumiejący sztukę teatru, a nie amatorzy pornospektakli. Reżyser nie może mieć żalu za ojajczenie bo taką reklamę zastosował. Przypuszczam że właśnie o rozgłos mu chodziło - gratuluję i ubolewam...
~gość spektaklu
2015-11-22 13:36:20
z adresu IP: (77.65.xxx.xxx)
Ocena: 2
Nie wiem czy któryś z komentujących był na spektaklu.. Ja miałem tę okazję pojawić się w teatrze :-) Nie będę komentował samej sztuki. Odniosę się do "marketingu" jak ktoś tutaj przede mną to określił. Marketing wygrał, sztuka przegrała. Odwrotna kolejność mogłaby zapewnić sukces i przywrócić dobre imię zarówno twórcom i teatrowi.
~Bolo z Wro
2015-11-22 13:13:28
z adresu IP: (95.41.xxx.xxx)
Ocena: 12
Dobry tekst. Marketing spektaklu na najwyższym poziomie: teraz wszyscy się będą zastanawiać, czy miało być coś więcej i zostało w ostatniej chwili wycięte, czy nie? Wartość artystyczną zważę, jak zobaczę. Popis rynkowy - nie do przecenienia. Kto w ciągu ostatnich wielu lat zdołał wciągnąć wiceministra w... grę?
~dud
2015-11-22 12:32:13
z adresu IP: (37.152.xxx.xxx)
Ocena: -3
a dudi co robil
~Krystyna
2015-11-22 12:22:31
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
Bardzo ciekawy tekst.Swietnie napisane.
~oraj
2015-11-22 12:17:44
z adresu IP: (87.206.xxx.xxx)
Ocena: 5
To nie cenzura, lecz trol. Nie dajcie się nabrać na tani chwyt.
~Komentarz został usunięty
2015-11-22 12:16:26
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: 2
Komentarz został usunięty
~jaro
2015-11-22 12:06:25
z adresu IP: (37.7.xxx.xxx)
Ocena: -5
cenzura, widze, juz hula w najlepsze!
~Komentarz został usunięty
2015-11-22 12:06:00
z adresu IP: (37.7.xxx.xxx)
Ocena: 0
Komentarz został usunięty
~Kamil
2015-11-22 12:00:51
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wybieram się na ten spektakl, może w przyszłym roku się uda (bo podobno nie ma już biletów). Wstyd mi za tych ludzi, którzy biesiadowali i odprawiali modły pod teatrem – zadymiarze powinni koczować pod stadionem, ludzie wierzący pod krzyżem (tylko nie pod Pałacem Prezydenckim!).
~Komentarz został usunięty
2015-11-22 11:27:04
z adresu IP: (37.7.xxx.xxx)
Ocena: 0
Komentarz został usunięty
~Komentarz został usunięty
2015-11-22 10:49:31
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Komentarz został usunięty
~Tadeusz
2015-11-22 09:49:57
z adresu IP: (87.205.xxx.xxx)
Ocena: 5
A gliński oczywiście nie przyszedł. Załuję że z Gdańska za daleko. Poszedłbym.
~krq
2015-11-22 09:47:43
z adresu IP: (176.120.xxx.xxx)
Ocena: 7
A ja jestem mocno zniesmaczona taką formą reklamy. Taka prowokacja to raczej bardzo tani chwyt a sztuka powinna raczej nabierać rozgłosu dzięki dobrym recenzjom i opiniom widzów. Jestem ciekawa jak reżyserka poradziła sobie z twórczością Jelinek. Ale muszę zastanowić czy pójść bo taki marketing mnie raczej odstrasza niż zachęca...
~Komentarz został usunięty
2015-11-22 09:37:12
z adresu IP: (77.253.xxx.xxx)
Ocena: 2
Komentarz został usunięty
~general pitu pitu
2015-11-22 09:26:13
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 8
:D a krzyku o spktakl zenula!!! a za marketing pogratulowac trzeba :D
~Ddd
2015-11-22 09:12:18
z adresu IP: (83.7.xxx.xxx)
Ocena: 10
Autorze, a gdzie recenzja ze spektaklu?
~WaSo
2015-11-22 09:05:58
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 11
"myślę tu o niepotrzebnym pornograficznym rozgłosie" - pisze autor recenzji. Ależ potrzebny, potrzebny! Dzięki niemu mieliśmy w realu osobny spektakl. Sporo się o sobie, nawzajem, dowiedzieliśmy. Parę osób wyszło na idiotów. Dało to do myślenia, o co w sztuce chodzi. Brawo Mieszkowski! WS
~doświadczony
2015-11-22 08:07:42
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 9
Pracuję w teatrze na scenie i pamiętajmy,ze teatr jest "świątynią".Wszelkie sceny muszą być markowane.
NA ANTENIE
MichałKazulo
Michał Kazulo
 04:00 - 06:00
Budzimy co rano
Muzyka lepsza od kawy!
Reklama