Rada Artystyczna Teatru Polskiego prostuje b. dyrektora ekonomicznego

Grzegorz Chojnowski | Utworzono: 2016-09-16 17:05 | Zmodyfikowano: 2016-09-16 17:08
A|A|A

Sprostowanie Rady Artystycznej Teatru Polskiego w związku z wywiadem z Grzegorzem Stryjeńskim:


W wywiadzie, który Grzegorz Chojnowski przeprowadził z Grzegorzem Stryjeńskim dla Radia Wrocław Kultura (Czyste emocje 13 września 2016 roku) oprócz megalomanii, którą grzeczniej byłoby przemilczeć, znalazło się niestety wiele nieprawdy i nadużyć, a te musimy w obecnej bardzo poważnej sytuacji Teatru Polskiego bezwzględnie dementować, stąd pragniemy przypomnieć że:

Przypominamy Grzegorzowi Stryjeńskiemu, że jego „plan naprawczy” oznaczał w praktyce niegranie spektakli od maja do końca września 2013 roku, a także zawieszenie prób do spektaklu „Zachodnie Wybrzeże. Powrót na pustynię” w reżyserii Michała Borczucha. Czyli to właśnie zespół aktorski najwięcej na tym finansowo stracił. O żadnych innych „planach naprawczych” nie słyszeliśmy. Informacje, jakoby przedstawienia Teatru Polskiego nie miały budżetów, a ich pozycje (np. scenografia) nie miały ram finansowych, są nieprawdziwe. Takie rozwiązania zawsze istniały, Grzegorz Stryjeński nie wprowadził zatem istotnych zmian w tej kwestii, a że na te kwestie zwracał uwagę i o nie dbał, to wynikało z jego obowiązków.

Przypominamy, że „plan naprawczy” powstał po zbadaniu finansów teatru przez Grzegorza Stryjeńskiego i przesłaniu do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego stosownego dokumentu, z którego wynikało, że nasz teatr boryka się ze strukturalnym niedofinansowaniem. I jedynym działaniem zaproponowanym przez Grzegorza Stryjeńskiego było niegranie spektakli i zawieszenie produkcji nowych. A nie na przykład pozyskiwanie dodatkowych funduszy i sponsorów. W tym zakresie Grzegorz Stryjeński nie zdziałał nic, sytuację zmieniła dopiero praca marketingu po jego odejściu.

Nigdy nie wstydziliśmy się fars, komedii czy kabaretów, które występowały w naszym teatrze, wynajmując scenę. Nie uważamy ich za „chłamiarskie” – zgodnie z określeniem Grzegorza Stryjeńskiego (nigdy nie użylibyśmy takiego prymitywnego słowa) – spektakli z Teatru Kwadrat (np. „Ślub doskonały” z m.in. Pawłem Małaszyńskim, Andrzejem Nejmanem, Ewą Kasprzyk), spektakli z Teatru Syrena (np. „Klub hipochondryków” z Wojciechem Malajkatem, Zbigniewem Zamachowskim) czy innych teatrów, kabaretów, koncertów (np. Anna Maria Jopek), którym odpłatnie użyczano sceny. Wiemy, że w ten sposób nasz teatr zarabia. Poza tym to nie Grzegorz Stryjeński „rozwinął” (jak twierdzi) działalność impresaryjną naszego teatru, ona miała i ma się dobrze bez niego, gdyż była i jest prowadzona przez kompetentne osoby. I oby tak było w sytuacji niedofinansowania strukturalnego teatru.

Tak samo nigdy nie wstydziliśmy się naszej Publiczności, tylko cieszymy się, że jest z nami i tak gorąco reaguje na nasze spektakle, tym bardziej nie uważamy, że jest „specyficzna”, jest NASZA. Dyskredytowanie działań marketingu, który przez jakiś czas podlegał panu Stryjeńskiemu, w sytuacji, kiedy nikt nie może się obronić, jest „nieeleganckie”. Podobnie „nieeleganckie” było porównanie teatru do „fastfoodu”.

Co do honorarium Krystiana Lupy za „Wycinkę”, dobrze się stało, że Grzegorz Stryjeński wymienił w audycji twórców naszych „Dziadów”: reżysera, dramaturga, scenografa i reżysera świateł. Te wszystkie działania twórcze w „Wycince” wykonała jedna osoba – Krystian Lupa.

Rada Artystyczna Teatru Polskiego we Wrocławiu
Anna Ilczuk, Marzena Sadocha, Katarzyna Strączek, Marta Zięba, Wiesław Cichy, Igor Kujawski, Michał Opaliński, Edwin Petrykat, Piotr Rudzki, Andrzej Wilk

TUTAJ wywiad z Grzegorzem Stryjeńskim.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama