Teatr Polski we Wrocławiu: Nie ma pieniędzy na drogie produkcje

Grzegorz Chojnowski | Utworzono: 2016-09-16 16:25 | Zmodyfikowano: 2016-09-16 16:40
A|A|A

Kontynuujemy serial pt. Teatr Polski we Wrocławiu. Tym razem odcinek w części retrospektywny. W studiu Radia Wrocław Kultura Grzegorz Stryjeński, były zastępca dyrektora ds. ekonomicznych. Kilka lat temu tworzył tandem z Krzysztofem Mieszkowskim, ale w pewnym momencie ta współpraca się skończyła. Interesują nas finanse teatru. Czy da się przy bieżącej dotacji i dochodach tworzyć teatr? Jaki teatr?

- Teatr Polski we Wrocławiu nie ma pieniędzy na współpracę z gwiazdami reżyserii - mówi Grzegorz Stryjeński.

W teatrze potrzebny jest gruntowny remont, ale ani urząd marszałkowski, ani ministerstwo kultury, które współprowadzą tę instytucję, od lat nie pomogły teatrowi w tej sprawie.

 
Nowy dyrektor Teatru Polskiego, Cezary Morawski, zapowiedział audyt finansów teatru w okresie dyrekcji Krzysztofa Mieszkowskiego.

 
Za tydzień, we wtorek 20 września, od 18:00 - na żywo - Krzysztof Mieszkowski, były dyrektor Teatru Polskiego, poseł Nowoczesnej. 

TUTAJ sprostowanie otrzymane drogą mailową od Rady Artystycznej Teatru Polskiego w związku z wywiadem z Grzegorzem Stryjeńskim.

www.radiowroclawkultura.pl

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~TPL
2016-09-17 22:56:57
z adresu IP: (195.212.xxx.xxx)
Ocena: 2
Redaktorzy idźcie do pracowników nie artystycznych teatru, porozmawiajcie jakie oni mają odczucia, jak oni to widzą. W mediach tylko artyści się przebijają, a co z resztą zespołu Teatru Polskiego.
~Były pracownik TP
2016-09-17 22:33:39
z adresu IP: (195.212.xxx.xxx)
Ocena: 4
Rok pracy z Panem Grzegorzem Stryjeńskim to był jedyny normalny rok w tej instytucji. Przez 10 miesięcy podciągnął tą instytucję z kolan. Mieszkowski zniweczył to jednym podpisem, 300 tysięcy dla Lupy za spektakl. W tym teatrze pracownicy byli traktowani jak podludzie, tylko aktorzy i dział artystyczny się liczył. Przez 10 lat pracy tylko jedno wyrównanie pensji i to wymuszone przez urząd. Mieszkowski z pianą na pysku latał po urzędach, bo podwyżka miała ominąć sekcję artystyczną ( notabene ta sekcja dostaje pieniądze za każdy spektakl) Tam się rozgrywały ludzkie dramaty, a Mieszkowski tylko z tego korzystał.
~Janek
2016-09-16 17:36:47
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 3
Teatr nie musi zarabiać ale musi się trzymać w budżecie (jednym z wyższych w Polsce).
~Darek
2016-09-15 09:26:16
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 3
Ciekawie i mądrze gada. Ciekawe dlaczego poprzedni dyrektor mieszkowski go zwolnił. Pewnie cioł koszta mieszkowskiemu hihihi. Niech teraz go niwy Dyrektor go przyjmie stworzą taki tandem ze teatr będzie zarabiał a nie tracił. Powodzenia panie Morawski i Panie Stryjenski
~krzysiek
2016-09-14 12:57:44
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 4
Nareszcie jakiś głos rozsądku w serialu "Teatr Polski we Wrocławiu"
Reklama