Impel walczył, ale i tak nie zdobył nawet seta z Fenerbahce

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2015-12-09 19:45 | Zmodyfikowano: 2015-12-09 19:45
A|A|A

fot. impelwroclaw.pl

Wszystko mogło wyglądać inaczej gdyby Impel utrzymał prowadzenie w końcówce pierwszego seta. Najpierw po ataku z prawego skrzydła Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty zespół gospodarzy złapał kontakt, a dwie akcje później był już lepszy 23:22. Skuteczny atak blok aut zanotowała Kristin Hildebrand. Potem jednak niezawodna Yeon-Koung Kim dała rywalką 24 punkt, a set skończył się po tym jak Skowrońska-Dolata przekroczyła linię 3 metra. Impel przegrał 23:25.

W drugim secie wynik na styku był do stanu 21:22. Potem dominowały już Turczynki. Polen Ulsupehlivan była bohaterką końcówki. Jej dwie udane akcje sprawiły, że Fenerbahce wygrało 25:22.

Trzeci set emocji już nie przyniósł. Od 12:13 rywalki zaczęły odjeżdżać. W pewnym momencie było już 14:20 i praktycznie po meczu. Ostanie akcje znów należały do Ulsupehlivan. To ona zakończyła set - 25:18 i cały mecz zwycięstwem gości 3:0.

Impel Wrocław - Fenerbahce Stambuł 0:3 (23:25, 22:25, 18:25)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama