Poranny przegląd prasy: Oszukana Cio-Cio-San

Wacław Sondej | Utworzono: 2015-12-21 07:29 | Zmodyfikowano: 2015-12-21 07:46
A|A|A

archiwum prw.pl

Trwa ostry wyścig. Z jednej strony są KOD -owcy wołający "Cała Polska z was się śmieje, zaczynamy mieć nadzieję". Z drugiej strony jest rząd i jego polityczne zaplecze, starający się zdążyć ze zmianami w ustroju państwa zanim ruch sprzeciwu okrzepnie i wzrośnie w siłę. Fakt pisze dzisiaj, że posłowie Platformy mają absolutny zakaz wyjazdów na święta za granicę, mają przebywać w miejscach, gdzie jest zasięg telefonii komórkowej. Chodzi o to, by zjechali szybko, w wypadku wznowienia przez marszałka Kuchcińskiego obrad Sejmu przy małej frekwencji, co umożliwi zmianę przepisów konstytucji, związanych z Trybunałem Konstytucyjnym. Trwa wyścig tego, co Bogdan Rymanowski w wywiadzie z Beatą Szydło nazwał bezczelnością w sposobie podejmowania decyzji, z cierpliwością wyborców.

Premier Beta Szydło powiedziała w tym telewizyjnym wywiadzie, że ludzie biorący udział w manifestacjach są manipulowani. Jak podaje Wyborcza Wrocław, Kukiz przytaknął i z elegancją stwierdził, że demonstracje są sponsorowane "przez pewnego żydowskiego bankiera". Demonstrującym zadedykował swoją piosenkę ze szlagwortem "Jak ja was k... nienawidzę". A maść na uspokojenie czyli dodatek pięćset złotowy ma się pojawić dopiero w kwietniu. Szmat czasu. A tu już dzisiaj Rzeczpospolita pisze, że zdaniem ekspertów, ten program może stwarzać duże pole do nadużyć. Dziennik Gazeta Prawna stwierdza: "ten dodatek nie obniży obecnych zasiłków, nie wpłynie na prawo do pomocy społecznej. Takie rozwiązanie oznacza dodatkowe duże wydatki budżetu. Ale Rzepa apeluje aby "nie wyrzucać programu 500+ do kosza". To jest niemożliwe i nieprawdopodobne. To jest baza nadziei wielu rodzin, nadziei związanej z PiS. Jak będzie dodatek, to wiele nowej władzy się wybaczy. O to idzie gra. PiS traktowane jest ów święty Mikołaj z rysunku Sawki w Gazecie Wrocławskiej. Otóż stoi on z paczką prezentów w drzwiach a tam domownicy pytają: "A 500 złotych...?"

W tym zamęcie aż dziw, że się przebiły na łamy recenzje z premiery w Operze Wrocławskiej. Po 22 latach ponownie wystawiono Madame Butterfly Giacomo Pucciniego. Katarzyna Kaczorowska - recenzentka Gazety Wrocławskiej rozpływa się w zachwytach. Zgłasza nawet gotowość klęknięcia przed Barbarą Bagińską obsadzoną w roli Suzuki - służącej Cio-Cio-San. Wredny, cyniczny amerykański oficer wykorzystał i porzucił młodziutką Japonkę. A ona mu tak wierzyła...

Do usłyszenia się z Państwem...

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~tkm
2015-12-21 11:22:06
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Przez wiele lat wmawiano nam , że w Polsce nie ma antysemityzmu, jednak czytając różne fora wyraźnie widać, że to kolejny fałsz. Co niektórzy antysemityzm wyssali z mlekiem gestapowskich matek!
~Skellen
2015-12-21 10:47:46
z adresu IP: (31.2.xxx.xxx)
Ocena: 6
Towarzyszu redaktorze, otóż po drugiej stronie jest rząd i jego polityczne zaplecze, ale także miliony ich wyborców, którzy popierają działania wybranych przez siebie władz. Proszę wiec nie sugerować, że z jednej strony są tysiące niezadowolonych z nowego porządku, a z drugiej znienawidzony rząd. To nieprawda i typowa dla łże mediów manipulacja. I jak już przy KODach jesteśmy: miernoty nie potrafią nawet wymyślić nic własnego (dokładnie jak podczas demonstracji pod domem JK 13 grudnia), posiłkując się słabą przeróbką kibicowskiego zawołania: "cała polska z was się śmieje gdzie są drogi i koleje" i "cała polska z was się śmieje same k***y i złodzieje". Te spasione koty nawet nie wiedzą, że to są hasła tzw. kiboli, znienawidzonych przez establishment, bo obnażający bez litości ich gówniarstwo, zachłanność i chciwość. Trzeba było zobaczyć przekazy w tv i na peryskopach: same stare dziady i celebryci, plus radcy prawni, wicewojewodowie itp. Zero młodzieży, bardzo niewielu "zwykłych" Polaków. To nie społeczeństwo demonstruje, tylko grupa interesów. Ładnie w dzisiejszym Chłodnym Oku skomentował to Ziemkiewicz: "Grupa interesów już nie jest tak silna, jeszcze gryzie, ale już nie ma siły. W sumie to bardziej obślinia niż gryzie". I tak to jest. Pełzający zamach stanu się nie uda. A co do tej osławionej demokracji, co to niby trzeba o nią walczyć, sytuację świetnie obrazuje pewien mem: Siedzi Wałęsa przy stole i udziela wywiadu Kraśce z tvpinfo; całość okrasza podpis- Polska jest tak demokratyczna, że przygotowania do zamachu stanu odbywają się na żywo w Telewizji Publicznej. Nic dodać, nic ująć. Dla tych, którym to być może umknęło. Wałęsa w tym wywiadzie mówił, że będzie musiał jeszcze raz stanąć na czele (bo sprawy idą w złą stronę) i trzeba będzie skrócić kadencję Sejmu i Prezydenta. Well. I nikt z KOD nie krzyczy, że zagrożona jest demokracja? Że Wałęsa zamacha się właśnie na nią? A gdzie tam, skąd. Wszystko jest w jak najlepszym porządku... Do usłyszenia się towarzyszu redaktorku.
~pożytecznym idiot i Cio c
2015-12-21 07:51:44
z adresu IP: (77.254.xxx.xxx)
Ocena: 4
Komitet Obalenia Demokracji próbuje zrobić to co w 1945r robili ich poprzednicy czyli poprzez pełzający zamach stanu obalić legalnie działający rząd, który został wybrany w powszechnych wyborach przez większość Polaków," zamachowcy" mają wsparcie w opanowanych wcześniej przez nich media, które ogłupiają naiwnych.Wg prof Pająka w 1945 r gdy komuna opanowała Polskę , Węgry itd to w Komitecie Centralnym PZPR i UB ponad 90 % tych aparatów stanowili Żydzi typu Berman,Brystigerowa,Światło,Humer,Holand itd
Reklama