Co wiemy o Serbii? Dziś pierwsze mecze ME szczypiornistów

Michał Hamburger | Utworzono: 2016-01-15 07:17 | Zmodyfikowano: 2016-01-15 07:17
A|A|A

fot. Facebook

Serbowie do Polski przyjechali bez swoich największych gwiazd czyli Momira Ilicia i Marko Vujina. W przypadku tego pierwszego można się było spodziewać rychłego pożegnania z kadrą ale Vujin był zdrowy i nikt nie przypuszczał jego absencji na Euro 2016.

Ilić to jeden z najlepszych lewych rozgrywających świata. W poprzednim sezonie został królem strzelców Ligi Mistrzów. Brak Vujina to natomiast "osłabienie na życzenie". Zawodnika THW Kiel po prostu nie widział w kadrze selekcjoner. To dziwi bo przez lata był drugim pod względem ważności w serbskiej drużynie.

Osłabieni Serbowie, słabi Serbowie? Nasi dzisiejsi rywale w ostatnim czasie grają słabo. Nie awansowali m.in. do mistrzostw świata w Katarze. Na 13 meczów w minionym roku kadra wygrał zaledwie trzy. Serbia największy sukces w swojej historii odniosła w 2012 roku, kiedy podczas mistrzostw Europy, których była gospodarzem, doszła do finału i sięgnęła po srebrne medale. Teraz jest jednak daleka od formy sprzed czterech lat.

Nowymi liderami Serbii mają być Nemanja Zelenović i Petar Nenadić. Na pewno ważnymi postaciami powinni się stać również Darko Stanić i Ivan Nikcević, jedni z najbardziej doświadczonych zawodników w ekipie Dejana Pericia.

Biało-czerwoni z Serbami rywalizują niezwykle często. Większość meczów rozstrzygała się w ostatnich sekundach. Wyjątkiem było spotkanie podczas mistrzostw świata w Chorwacji w 2009 roku, gdzie Polacy wygrali aż 35:23. Kolejne mecze na wielkich turniejach kończyły się małą różnicą bramek. W mistrzostwach świata w Szwecji (2011) i Hiszpanii (2013) wygrywali Polacy, a w mistrzostwach Europy w Serbii (2012) i Danii (2014) lepsza była drużyna z Bałkanów. Remis padł w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Londynie, ale dawał on awans Serbom i bardziej bolał niż niejedna porażka. - Kilka meczów z Serbami bardzo nas boli, szczególnie brak awansu do IO w Londynie. Mamy z nimi rachunki do wyrównania - mówi Michał Jurecki.

Początek spotkania z Serbią dziś o 20.30 w hali w Krakowie.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama