Cios w ostatnich sekundach. Śląsk przegrał w Zabrzu

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-04-29 20:38 | Zmodyfikowano: 2016-04-29 23:22
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Pierwszy gol padł w 17 minucie. Rafał Kurzawa na lewej stronie pola karnego zgrał piłkę głową do wbiegającego Armina Cermagica, a Bośniak od razu po przyjęciu zdecydował się na mocny strzał lewą nogą. Sekundę później futbolówka zatrzepotała w siatce i Górnik prowadził 1:0.

W 24 minucie blisko szczęścia był Roman Gergel. Jego techniczny strzał lewą nogą sprzed pola karnego minął nieznacznie prawy słupek bramki Mateusza Abramowicza.

Dziesięć minut później pierwszą groźną akcję miał Śląsk. Akcja zaczęła się od wyrzutu z autu, a skończyła na uderzeniu z prostego podbicia w wykonaniu Mariusza Pawelca. Grzegorz Kasprzik odbił jednak piłkę.

Bramkarz gospodarzy czujny był także w 38 minucie. Tom Hateley po rajdzie z własnej połowy dograł do Roberta Picha, a Słowak zbiegł do środka i uderzył płasko na bramkę w kierunku krótszego słupka. Kasprzik rzucając się na swoją prawą stronę uchronił Górnika przed stratą gola.

Kolejne groźne sytuacje mieliśmy już w drugiej połowie. W 52 minucie Ryota Morioka miał sporo miejsca i zdecydował się na uderzenie z dwudziestego metra. Piłka odbiła się od tylnego słupka, który naciąga siatkę.

Dziesięć minut później zagotowało się w polu karnym Górnika. Tom Hateley rozegrał na prawo do Petera Grajciara, a ten dorzucił dość płasko w pole karne. Piłka minęła zarówno Bence Mervo jak i bramkarza, ale ostatecznie z piątego metra wybił ją obrońca gospodarzy Adam Danch.

Śląsk dopiął swego dopiero w 84 minucie. Kamil Biliński przyjął piłkę na 20 metrze, minął obrońców Górnika i jeszcze sprzed pola karnego uderzył petardę w prawe okienko bramki rywali! Wrocławianie mieli zatem punkt na wyciągnięcie ręki.

Decydująca akcja miała jednak miejsce w doliczonym czasie gry. W 92 minucie po serii podań piłkę przejął Sebastian Steblecki. Pomknął z 30 metra w pole karne uderzył i... piłka odbiła się od interweniującego wślizgiem Piotra Celebana i przeskoczyła nad bezradnym Mateuszem Abramowiczem. W taki sposób Górnik pokonał Śląsk 2:1.

Górnik Zabrze 2-1 Śląsk Wrocław

Armin Ćerimagić 17, Sebastian Steblecki 90 - Kamil Biliński 84

Górnik: Grzegorz Kasprzik - Szymon Matuszek, Bartosz Kopacz, Adam Danch, Mārcis Ošs, Ken Kallaste - Roman Gergel (76' Aleksander Kwiek), Mariusz Przybylski, Rafał Kurzawa (89' Szymon Skrzypczak), Armin Ćerimagić - José Kanté (67' Sebastian Steblecki).

Śląsk: Mateusz Abramowicz - Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Lasza Dwali, Dudu Paraíba (64' Kamil Dankowski) -  Peter Grajciar (69'. András Gosztonyi), Tomasz Hołota (77' Kamil Biliński), Tom Hateley, Ryota Morioka, Robert Pich -  Bence Mervó.

żółte kartki: Kurzawa, Ćerimagić, Kwiek, Steblecki - Pich.

sędziował: Paweł Gil (Lublin)

widzów: 13 576.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama