NFL: Raiders lepsi od Bills. 12 punktów Sebastiana Janikowskiego

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-12-05 07:00 | Zmodyfikowano: 2016-12-05 07:00
A|A|A

fot. Facebook

W 13 kolejce do Kalifornii wybrali się Buffalo Bills. Na Oakland Coliseum stawiali opór przez trzy kwarty. Po pierwszej był remis 3:3, a punkty zdobywali tylko kopacze obu drużyn. Dan Carpenter trafił z 27 jardów, a w odpowiedzi Sebastian Janikowski popisał się strzałem z aż 47 jardów.

Pochodzący z Wałbrzycha kopacz do końca meczu miał jeszcze dwa podobne zagrania. Oba miały miejsce w drugiej kwarcie. Janikowski zamieniał wtedy na punkty field goals z odległości 41 i 47 jardów. Ogółem Polak skończył mecz na 100% skuteczności (3/3 z field goals, 3/3 podwyższeń).

Zagrania Sebastiana Janikowskiego były jedynym punktami Raiders do przerwy. Gospodarze przegrywali 9:10. Niekorzystny wynik utrzymywał się także po trzeciej kwarcie. W połowie tej odsłony Oakland było gorsze już 9:24. Na pięć minut przed końcem kwarty ofensywa prowadzona przez Dereka Carra w końcu zdobyła przyłożenie. Quarterback Raiders krótkim podaniem podał prosto w pole punktowe gości do Michaela Crabtree i tak wyglądał pierwszy touchdown drużyny Polaka. Jeszcze przed końcem tej kwarty Oakland zanotowało drugie przyłożenie - tym razem po akcji biegowej. W pole punktowe dosłownie wskoczył Latavius Murray. Zespół ze stanu Kalifornia przegrywał zatem już tylko 23:24.

Decydującą kwartę gospodarze zaczęli równie dobrze jak skończyli poprzednią. Raiders szybko zatrzymali atak Bills, a po 52 sekundach tej odsłony cieszyli się z kolejnego przyłożenia. Derek Carr zagrał z okolic 45 jarda lobem do Amariego Coopera, a ten zdołał dotrzeć do pola punktowego rywali. Po podwyższeniu Sebastiana Janikowskiego Oakland prowadziło 30:24, a kropkę nad i postawiło na nieco ponad 8 minut przed końcem. Latavius Murray skorzystał z dobrych zasłon swoich kolegów i bez problemu wbiegł w pole punktowe Bills. Gospodarze zagrali wtedy o pełną pulę i zamiast podwyższenia poprzez kopnięcie zdecydowali się na dwupunktową konwersję. Opłaciło się. Seth Roberts urwał się obrońcom i zapewnił Raiders dodatkowe punkty i zwycięstwo 38:24.

Oakland Raiders - Buffalo Bills 38:24 (3:3, 6:7, 14:14, 15:0)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama