Śmierć trojga dzieci w pożarze w Piechowicach: Są zarzuty dla matki

pk, ps., inf. pras. | Utworzono: 2017-12-13 11:51 | Zmodyfikowano: 2017-12-13 11:51
A|A|A

Matthias Müller / CC 2.0 / Flickr

Jednym z zarzutów jest nieumyślne sprowadzenie pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób. Chodzi o 17 mieszkańców budynku przy ulicy Przemysłowej w Piechowicach. Następstwem tego czynu miała być wg śledczych śmierć trojga dzieci w wieku 8, 6 i 4 lat.

Ponadto, podejrzanej zarzucono wielokrotne narażenie w okresie od stycznia do grudnia 2017 roku swoich dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez nierealizowanie ciążącego nad nią, jako na matce, prawnego obowiązku opieki, co miało między innymi przejawiać się w wielokrotnym pozostawianiu ich samych w mieszkaniu bez opieki osób dorosłych lub w obecności uzależnionego i pozostającego pod wpływem alkoholu dziadka, wielokrotne pozostawianie ich bez opieki na podwórku w bezpośrednim sąsiedztwie jezdni oraz w ubraniu nie adekwatnym do pory roku i panującej pogody.

Podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i złożyła wyjaśnienia przed prokuratorem. Po przeprowadzeniu czynności procesowych Zastępca Prokuratora Rejonowego w Jeleniej Górze złożył do Sądu Rejonowego wniosek o jej tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy od dnia zatrzymania.

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze uwzględnił wniosek prokuratora.

Za zarzucone przestępstwo nieumyślnego sprowadzenia pożaru, w wyniku którego śmierć poniosło troje dzieci, podejrzanej grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od 6 miesięcy do 8 lat. Przestępstwo narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, na skutek braku sprawowania właściwej opieki przez osobę do tego zobowiązaną, zagrożone jest karą pozbawienia wolności w wymiarze od 3 miesięcy do 5 lat.

Czytaj więcej:

Tragedia w Piechowicach. W pożarze zginęło 3 dzieci [NOWE USTALENIA]

Pogrzeb w Piechowicach. Tragiczny finał pożaru

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Fred
2018-01-17 14:34:05
z adresu IP: (95.208.xxx.xxx)
Ocena: 1
Moja wypowiedz nie uratuje juz zycia tych dzieci. Wydaje mi sie, ze matka tych dzieci najbardziej potrzebuje teraz opieki psychologa a nie wieziennych klimatow. Ja juz zycie ukaralo, ludzie nie musza sie do tego dokladac. Skoro z dziecmi przebywal dziadek to nie bylo bezmyslnosci w dzialaniu. Za powstala tragedie odpowiedzialnosc ponosi rowniez bezmyslna energetyka, jak mogli dopuscic do wylaczenia energii w srodku zimy. Jezeli pomoc spoleczna rzeczywiscie interesowalaby sie losem tej rodziny, to zauwazyliby ze wylaczono im prad. W grudniu to oznacza ciemnosci od 15 do 8 rano. Jak dzieci mialy odrabiac zadania domowe...
Reklama