Lekarzy jak na lekarstwo. Wrocławskie szpitale walczą o medyków

Elżbieta Osowicz, mh | Utworzono: 2018-04-04 09:30 | Zmodyfikowano: 2018-04-04 09:30
A|A|A

Braki widać też na innych oddziałach. Szef chirurgii dziecięcej, profesor Jan Godziński z Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka przy ulicy Fieldorfa przyznaje, że od kiedy lekarze nie mogą być na etacie i jednocześnie pełnić dyżurów zespół skurczył się dramatycznie:

Medycy, którzy chcą pozostać anonimowi, mówią że dyżury szczególnie w weekendy i święta nie mają pełnej obsady.

Dyrektor szpitala im. T. Marciniaka Marek Nikiel zapewnia, że do takiej sytuacji nigdy nie doszło i placówka realizuje kontrakt z NFZ. Dyrektor przyznaje jednak, że sytuacja jest dramatyczna i nie ma chętnych do pracy.

Wojciech Sulka z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy mówi, że sytuacja jest bardzo trudna.

Braki kadrowe to problem nie tylko tego jednego szpitala, białego personelu brakuje w większości szpitali we Wrocławiu.

Placówki podkupują sobie najlepszych specjalistów, o medyków walczą też ośrodki prywatne, które oferują lepsze warunki pracy i płacy.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Fred
2018-04-04 14:53:17
z adresu IP: (87.190.xxx.xxx)
Ocena: -2
No i mamy efekty rzadow PiS. Polacy radzcie sobie sami, dacie rade!
~doktorek
2018-04-04 11:23:43
z adresu IP: (83.13.xxx.xxx)
Ocena: 1
błogosławiona luka pokoleniowa wśród lekarzy, jedyna przyczyna zmian na lepsze... dla NAS
Reklama