Kapitalny mecz Cuprum. Warszawa zdobyta

Michał Hamburger | Utworzono: 2018-04-08 22:34
A|A|A

Pierwszy set po całkiem wyrównanym początku, w którym górę brała jednak ONICO Warszawa, serią zagrywek Łukasza Kaczmarka i niezwykle czujną grą Cuprum Lubin w bloku, pomógł gościom wyjść na prowadzenie i zbudować wysoką przewagę (8:13). Seta zakończył skutecznym atakiem po skosie Robert Taht.

Drugą partię oba zespoły zaczęły od imponującej gry środkiem. Z zawodnikami na tej pozycji świetnie współpracowali i Antoine Brizard, i Michał Masny. Tymczasem po stronie warszawian z każdą piłką lepiej spisywał się też Kwolek, co wyraźnie dodało zespołowi więcej pewności. Stołeczni zaczęli grać pewniej i spokojniej, szybko odrabiając niewielkie straty i wychodząc na prowadzenie (13:10). Skrzydłowi z Lubina też nie wstrzymywali jednak rąk w ataku i gra do ostatniej piłki była bardzo zacięta (22:22). W nerwowej końcówce błąd w ataku popełnił jednak Wojciech Włodarczyk i po udanym ataku Tahta z szóstej strefy lubinianie prowadzili już w meczu 2:0.

W trzecim secie gospodarze błyskawicznie odskoczyli (8:1). Gra lubinian była zupełnie rozbita, w dodatku przez całe spotkanie niezbyt skuteczny był Keith Pupart. Można było wręcz odnieść wrażenie, że w pewnym momencie prowadzona przez Patricka Duflosa ekipa myślami była już w czwartej odsłonie, spisując trzecią na straty. Przegrała ją bardzo wyraźnie.

W czwartym secie mocno we znaki dał się warszawianom zwłaszcza Łukasz Kaczmarek. Ale gra była bardzo wyrównana. Gdy jednak w ataku ponownie dał o sobie znać Taht, a swoje znów skończyli środkowi, lubinianie zbudowali przewagę (19:22) i nie oddali jej już do końca meczu.

ONICO Warszawa - Cuprum Lubin 1:3 (21:25, 23:25, 25:13, 20:25)

MVP: Łukasz Kaczmarek

ONICO Warszawa: Brizard, Gjorgiew, Włodarczyk, Kwolek, Nowakowski, Wrona, Wojtaszek (libero) oraz Samica

Cuprum Lubin: Masny, Kaczmarek, Pupart, Taht, Gunia, Hain, Kryś (libero) oraz Gorzkiewicz, Patucha, Makoś (libero).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama