W Legnickim Polu znaleźli tysiącletni skarb!

Andrzej Andrzejewski, Karolina Kurczab, BT | Utworzono: 2018-11-13 06:20 | Zmodyfikowano: 2018-11-13 06:20
A|A|A

Foto: Z arch. Stowarzyszenia Historyczno- Eksploracyjnego Księstwa Legnickiego

W Wałbrzychu trwają poszukiwania "złotego pociągu" - w Legnickim Polu eksploratorzy już znaleźli. Srebrny skarb, który mógł przeleżeć pod ziemią nawet tysiąc lat. Od kilku miesięcy członkowie Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Księstwa Legnickiego szukali śladów bitwy z Mongołami na Dobrym Polu 777 lat temu. Miejsca starcia azjatyckich hord z wojskami Henryka Pobożnego nie udało się zlokalizować. - Ale detektor w końcu dał znak! - relacjonuje Przemysław Paruzel, archeolog nadzorujący badania.

- Były to monety głównie arabskie - dirhemy. Dirhemy datuje się od VIII do XI wieku. Jeśli jest na tyle duży fragment zachowany, to można określić typ, a nawet miejsce wybicia takiej monety. Były też - ale to w znacznej mniejszości - denary zachodnioeuropejskie (ratyzbońskie - przy. red.) bite w latach 80. X wieku.

- Przypadkowo badacze dokonali odkrycia. Nic pod osłoną nocy, wszystko za wiedzą konserwatora zabytków. Znalezisko jest zdeponowane w bezpiecznym miejscu, a w późniejszym czasie prawdopodobnie opiekę przejmie nad tym Muzeum Miedzi w Legnicy. - mówi Joanna Korus z Urzędu Ochrony Zabytków.

 

zdjęcie ilustracyjne NBP.pl dirhem, Ahman ibn Ismail, 907/908 r., srebro, średnica 28,0 mm; Zbiory Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy

Ponad sto srebrnych monet, a także fragmenty biżuterii znajdowały się niespełna 30 cm pod ziemią. Choć ich stan ocenia się jako bardzo dobry, to i tak trafią do konserwacji. Później będzie można je zobaczyć w Muzeum Miedzi, które od wielu lat ma w swój oddział w Legnickim Polu. Rafał Plezia, nowy wójt gminy już zapowiedział, że zrobi wszystko, aby skarb trafił właśnie do tej placówki jako ekspozycja stała.

- Dla mnie ważniejsza jest wartość historyczna, niż wartość finansowa, bo nie o to chodzi. My jesteśmy pasjonatami historii i nas cieszy tu, że to myśmy znaleźli. Że to my i że to będzie - miejmy nadzieję - w Muzeum Bitwy Legnickiej w Legnickim Polu. Największa w tym przypadku jest satysfakcja - wyjaśnia Mariusz Logoń, prezes Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Księstwa Legnickiego.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że skarb na terenie obecnego Legnickiego Pola mógł być ukryty w I połowie XI wieku. W czasach "Reakcji pogańskiej" i najazdu księcia Brzetysława I bogaci mieszkańcy chowali swoje kosztowności w obawie przed ich utratą. Monety pochodzą z II połowy X wieku. Wiele krążków to tzw. "siekańce", czyli celowo łamane monety. Bo wtedy przy kupowaniu reszty się nie wydawało, można ją sobie było co najwyżej odłamać.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Andrew61
2018-11-18 14:07:53
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 1
Wspaniała wiadomość.
~Bart z Irlandii
2018-11-15 20:37:44
z adresu IP: (86.40.xxx.xxx)
Ocena: 2
Dlaczego poszukiwacze są od razu traktowani jako ci źli może archeolog powinien być tak samo traktowany bo nie zgłasza że coś znalazł wartościowego i puzniej próbować sprzedać na rynku.Moze i oni powinni zgłaszać mejlowo na stronę ministerstwa kultury i żeby każdy miał do niej dostep
~Bart z Irlandii
2018-11-15 20:28:38
z adresu IP: (86.40.xxx.xxx)
Ocena: 2
Archeologia to nie choroba można razem działać jak są normalni ludzie i przepisy poszukiwacze z pasją a nie hieny cmentarne oraz archeologowie którzy mają otwarty umysł na postep a nie zakuty łeb że można współpracować razem na zasadzie zaufania a nie archeolog i basta. Bo pracy jest na 1000lat i życia im nie starczy a w ziemi leży i niszczeje i nie ma pieniędzy na konserwację zabytków. Pozdro dla sapera i Odyna oraz Kuby choć ich osobiście nie znam
~Arek
2018-11-15 18:15:53
z adresu IP: (88.156.xxx.xxx)
Ocena: -1
Polecam posłuchać kandydatki na wiceprezydenta Wrocławia z PO- pani Granowskiej z panem grzechnikiem, na antenie radia rodzina; na temat marszu niepodległości pani Radna śpiewała "Ble Ble Ble" obrażała "Jesteście obrzydliwi' "9 tys ludzi przyszło na marsz niepodległości robić zadymę" i ta kobieta ma rządzić miastem a radio Wrocław milczy!
~PF.
2018-11-15 09:37:08
z adresu IP: (77.237.xxx.xxx)
Ocena: -2
Jestem przerażony nieświadomością większości autorów komentarzy. Znaleziska mają kontekst. Znajdujecie blaszki, a niszczycie stratygrafię stanowisk archeologicznych, niekiedy bardzo ważnych dla poznania historii badanych miejsc. Jeżeli oczekujecie pieniędzy za blaszki, to czy również jesteście skłonni zapłacić za dokonane zniszczenia?? Całe szczęście, że poszukiwania prowadzono pod nadzorem archeologa i zawierały one również część badawczą, a nie tylko eksploracyjną. Blaszki wydobyto, miejsce zapewne udokumentowano. A więc same korzyści i sukces
~Pańtwo to mój wróg
2018-11-14 09:22:21
z adresu IP: (79.190.xxx.xxx)
Ocena: 2
Za tak skonstruowane prawo nigdy nie oddam tego co znalazłem w ziemi
~Pawel
2018-11-13 22:45:16
z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
Ocena: 3
No wlasnie pasja i radosc ze mozna cos znslesc i oddac do muzeum to jest radosc a panstwo robi znas najwiejszych bandziorow a gdyby nie my to niejedno by bylo pod ziemia sam znalazlem toporek z 1200rpne i oddalem do muzeum
~garet
2018-11-13 21:29:55
z adresu IP: (194.29.xxx.xxx)
Ocena: 3
Jeszcze nigdy nie słyszałem żeby coś znaleźli archeologów może nie mają wykrywek
~GdzieOdyn
2018-11-13 19:49:14
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: -1
Saper to Ty?
~wer
2018-11-13 19:43:55
z adresu IP: (78.88.xxx.xxx)
Ocena: 1
Znaleźne się należy jak psu buda. Ale ten chory kraj zajebal oczywiście znalezisko poszukiwaczom w majestacie prawa. Dostaną dyplom i uścisk ręki. W cywilizowanych krajach wygląda to zupełnie inaczej. Takie dirhemy to pospolite monety (max 100 zł sztuka). Dużo można ich znaleźć wzdłuż rzeki Pasłęki, więc nie ma co się podniecać tym skarbem.
~Edek
2018-11-13 18:46:07
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 4
A trzeba było zakopać głębiej i nic nie pokazywać tym złodziejom.Teraz po "konserwacji" do muzeum dotrze 10 monet a reszta zaginie lub ich stan nie będzie na tyle dobry aby je pokazać czyli pójdzie na Ebay-u albo trafi do prywatnej kolekcji pana konserwatora :) Eksploratorzy mogli kopać nocą i całe znalezisko grzecznie by leżało w ich domach a tak teraz wszyscy się śmieją,że liżą tyłek konserwatorowi a on ich w... bez mydła :)
~Nic
2018-11-13 17:26:20
z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wielkie challo ja już na tym polu znalazłem 42 monet
~Marcin
2018-11-13 14:48:58
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 8
Świetna praca chłopaki, powodzenia płytkich dołków i masa znajdek. Dzięki takim ludziom mamy tyle fantów w muzeum porostu Pasjonaci. A nie odrazu sprzedać naszą historie lepiej za granicę co.
~Bogdan
2018-11-13 14:12:44
z adresu IP: (205.201.xxx.xxx)
Ocena: 6
A ja uważam że to jest skandal i złodziejstwo jeśli ktoś coś znajdzie zwłaszcza na swoim terenie to powinno się oszacować wartość i znalazca powinien sprzedać państwo lub inny nabywca był by zadowolony i sprzedawca też
~Janosik
2018-11-13 14:03:05
z adresu IP: (46.76.xxx.xxx)
Ocena: 6
Zmalezne się chyba należy...
~Eksplorator
2018-11-13 11:20:31
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: -12
Pod opieką archeologa, konserwatora.... Frajerzy
~Nostromo
2018-11-13 09:36:48
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 12
I tu należy zadać pytanie o zaostrzenie praw wobec poszukiwaczy amatorów... Szkodzą czy pomagają? Odpowiedź jest chyba jasna. Jesteśmy bogatsi o piękny zbiór monet, i przekonany jestem, że to nie archeolodzy poświęcili swój czas i pieniądze na przypadkowe odkrycie skarbu...
~bolo
2018-11-13 08:31:34
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 7
tak płytko , pług nie przeorał ?
Reklama